Szanowny autorze

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam pana znakomity tekst Unia Europejska: wykładnia zamiast traktatów (11.12 2021) na portalu pressmania.pl. Zgadzam się z pańskimi spostrzeżeniami dotyczącymi łamania zapisów traktatowych przy pomocy wykładni. Niestety niewiele można zrobić gdy ponad 80 procent społeczeństwa nie widzi życia poza Unią.

Od lat mam pretensję do władz politycznych PiS i premiera M. Morawieckiego, że w środkach masowego przekazu na który mają wpływ, nigdy nie było rzeczowych dyskusji w których ścierałyby się argumenty i kontrargumenty dotyczące m.in. podwójnych standardów stosowanych w Unii (sądownictwo, dyskryminowanie polskich przedsiębiorców w krajach zachodnich, skutków wprowadzenia Zielonego Ładu i pakietu „Fit for 55” dla Polski i Polaków, tworzenie superpaństwa).

Rządzący jak ognia boją się podnoszenia takich tematów, bo natychmiast zostaną oskarżeni przez opozycję o polexit. A strach paraliżuje jakiekolwiek działania i gdy w przyszłości dojdzie do referendum dotyczącego kształtu Unii, a tym samym zgody na stanie się niemieckim landem z polską flagą, marionetkowym parlamentem i rządem, społeczeństwo z powodu braku wiedzy nie będzie miało nic przeciwko temu.

Niejednokrotnie w swoich tekstach zwracałam na to uwagę rządzącym – bez reakcji. Dlatego nie przewiduję by pod tym względem cokolwiek się zmieniło. Z powodu braku oporu Polski i pozostałych krajów wspólnoty w dalszym ciągu zamiast traktatów będą funkcjonowały wykładnie. Nim się obejrzymy całkowicie stracimy suwerenność i zostaniemy podporządkowani Niemcom. To jest smutne i przerażające.

Foto: TVP info