Obrazek8Obrazek1W dniach 16-18 luty 2016 na Zamku Królewskim mogliśmy podziwiać przepiękną monetę – Flowing Hair Liberty z 1794 r. Moneta ta należąca do prywatnej kolekcji jest pierwszą dolarówką jaka została wykuta na terenie USA. Produkcja tych monet rozpoczęła się w październiku 1794 roku. Amerykanie w ten sposób chcieli podkreślić swoją suwerenność i niezależność wobec Anglii oraz wprowadzenie dolara jako oficjalnej waluty na terenie USA. Monet wykuto 1758 sztuk. Okazało się, że mincerze (pracownicy mennicy) w Filadelfii nie dysponują odpowiednim warsztatem do bicia takich monet.

 

_DSCB0670_DSC0662Jak wszyscy wiemy amerykanie szczególnie lubują się w srebrnych i złotych jednodolarówkach. W całej menniczej historii USA co kilka lat wprowadzano do obiegu nowe dolarówki. Wiele z nich zagrało w filmach jako podrzucany kciukiem w górę i zręcznie łapany, błyszczący rekwizyt. Nikogo więc nie może dziwić fakt, że w 2013 roku na aukcji właśnie ta dolarówka została kupiona za astronomiczną kwotę 10 mln dolarów.

 

_DSC0676_DSC0679Moneta prezentowane w Zamku Królewskim to obecnie najprawdopodobniej najlepiej zachowany egzemplarz. Monetę wykonano jest ze złota 900/1000 i waży jedną uncje trojańską – 31,1 plus 0,3 wynikłe z braku odpowiednich narzędzi. Moneta początkowo nie była rozpoznana. Przechodziła z rąk do rąk wśród kolekcjonerów nie mających świadomości historycznej wartości monety. Jeden z kolekcjonerów przeprowadził śledztwo i ku swemu własnemu zaskoczeniu moneta okazała się autentycznym, najlepiej zachowanym egzemplarzem pierwszego amerykańskiego dolara. Moneta z wyglądu nie przypomina złota. Pokryta jest srebrzystą, lśniącą patyną. Jak już wspomniałam moneta kosztuje 10mln dolarów ale ubożsi zbieracze mogą zawsze zamówić jej przepiękną  replikę z Skarbnicy Narodowej za jedyne 9 złoty.

 

Obrazek7Obrazek3Na Zamku Królewskim mogliśmy podziwiać także kilkadziesiąt innych złotych i srebrnych monet dolarowych. Moją uwagę zwróciło, że nie na wszystkich monetach widnieje napis „In God We Trust”. Zaciekawiona spytałam się o powód braku takiego napisu. Okazało się, że ma to korzenie religijne. W XIX wieku niektóre dolarówki kute były wyłącznie do kasyn. Chrześcijanie powołując się na Biblie (słynna akcja Jezusa w jerozolimskiej światyni) twierdzili, że Bóg nie jest przychylny kasynom. Stąd właśnie seria dolarówek bez słowa „God” na rewersie.