Przykre są rozstania z ludźmi, którzy dobro innych stawiają ponad wszystko. Takim Posłem był dr hab. Józef Brynkus. Niestety, na kolejną kadencję nie otrzymał mandatu. Po wyborach wielokrotnie zastanawiałam się, dlaczego. Zdałam sobie sprawę, że On nigdy nie zabiegał o poklask. W rozmowach koncentrował się na merytorycznym przekazie opisując wszystko, co należałoby poprawić w imię dobra ogółu.

Poznaliśmy się kilka lat temu osobiście. „Skromnie” mówiłam do Niego Panie Pośle. Riposta była prosta. Posłem jestem w Sejmie. W relacjach międzyludzkich jestem otwartym człowiekiem. W taki sposób nawiązała się nasza współpraca.

Interweniował dziesiątki razy z parametru Posła zmierzając do rozwiązania ludzkich problemów. Odkładał wszystko, kiedy pomoc dotyczyła chorego, biednego krzywdzonego przez podmioty prawne. Nie skupiał się tylko na swoim okręgu, ale wspierał ludzi z całego kraju. Zawsze skutecznie.

Wiele Interpelacji kierowanych było wobec zmian w orzecznictwie chorych, zaburzonych. Zabiegał również o nowelizację Ustawy o emeryturach i rentach, która zabrała mi tony sił, jak i setkom tysięcy osób. Nie zdążył „przeforsować” zmian niestety.

Co ja biedna bez Posła o takim wielkim sercu, zrozumieniu życiowych dramatów pocznę? Nie mam pojęcia. Nikt, kto nie szukał pomocy właśnie u parlamentarzystów nie zna uczucia lekceważenia, ignorancji, bzdurnych odpowiedzi „nie da rady” bez podjęcia próby działania. Takiej przykrości nigdy nie doznałam ze strony Posła Brynkusa.

U wielu innych parlamentarzystów trzeba się anonsować z miesięcznym wyprzedzeniem. Wielokrotnie nie było czasu na zwłokę w działaniu na rzecz skrzywdzonych ludzi. Poseł nie czekał, działał natychmiast.

Zwyczajnie, po ludzku wzruszyłam się czytając słowa pożegnania, podziękowań. W tym zacnym gronie znalazła się moja skromna osoba (czytaj tutaj). Dziękuję.

Nie wyobrażam sobie funkcjonowania powołanego obecnie Parlamentu. Władza w dłoniach kilku kontrowersyjnych osób nie budzi mojego zaufania absolutnie. Cóż, taki wybór ludu. Jak będzie, czas pokaże.

Dziękuję, bardzo dziękuję w imieniu swoim, jak i setek osób, których na moją prośbę Pan wspierał. Teraz tylko tyle mogę.