Tegoroczne targi e3 w Los Angeles rozpoczęły się od konferencji Electronic Arts EA Play. Elektronicy podkreślili wielką wartość pasji w tworzeniu gier. Rynek gier nie opiera się na bezmyślnych strzelankach i rywalizacji, lecz na zawieraniu i pogłębianiu przyjaźni oraz współpracy pomiędzy graczami z różnych krajów i kultur. To właśnie gry są elementem jednoczącym ich i pozwalającym rozwijać wyobraźnię, spełniać się twórczo oraz mieć szansę na stworzenie czegoś wielkiego. EA pochwaliło się swoimi najnowszymi produkcjami. Wśród prezentowanych pojawiły się takie tytuły jak m.in. Need for Speed: Payback, Battlefield 1: W Imię Cara, Star Wars Battlefront 2, FIFA 18 oraz A Way Out.

Zgodnie z moimi oczekiwaniami został zaprezentowany trailer najnowszego dodatku do Battlefield 1 pod tytułem W Imię Cara. Przeniesie on rozgrywkę na front wschodni, w którym będziemy mogli wziąć udział w niemieckiej Operacji Albion 1917 roku na Wyspach Moonsundzkich należących wówczas do Imperium Rosyjskiego. To, co wyróżnia ten dodatek nad pozostałe i przyciąga najbardziej zapalonych weteranów serii, to wreszcie dodanie do gry zimowych map, które w dodatkach Final Stand do BF4 oraz End Game do BF3 cieszyły się ogromnym powodzeniem. Oprócz tego dostaniemy w standardzie 6 nowych map, pakiet nowych broni charakterystycznych dla armii Imperium Rosyjskiego oraz nową kawaleryjską jednostkę na polu bitwy – rosyjskiego kozaka. Dokładnie na to czekałem!

Prezenterzy EA dołożyli wszelkich starań, aby spektakularnie promować najnowszego Battlefronta 2 od DICE. Nie zabrakło efektownego wejścia szturmowców na scenę, maszerujących w rytm Marsza Imperialnego wraz z aktorką grającą główną bohaterkę kampanii dla pojedynczego gracza. Popularni youtuberzy oraz ekipa z Electronic Arts wypowiadała się huraoptymistycznie na temat najnowszej odsłony. Następnie rozegrano 30 minutowy mecz prezentujący jeden z dostępnych w grze trybów, pokazujący możliwości gry oraz przecudowną oprawę audiowizualną. Zawiodło mnie to, że tak naprawdę nie widać żadnych postępów w mechanice gry. To prawda, że rodzajów pojazdów, szturmowców, bohaterów, statków jest więcej niż w pierwszej części. Mało tego – będziemy mogli grać droidami! Problem polega na tym, że to wciąż jest ta sama rozgrywka, te same schematy i te same wady, które odrzucały graczy w pierwszej części po zaledwie kilku dniach od zakupu. Moim zdaniem otrzymaliśmy bogatszą jedynkę z lepszą grafiką, która nie jest ciepło wspominana przez graczy. Do premiery pozostało jednak jeszcze prawie pół roku, więc jeszcze wiele może się zmienić. Twórcy zapowiadali, że będą brać pod uwagę opinie graczy. Przyszłość pokaże jak sprawdzi się Star Wars: Battlefront 2.

Szwedzkie studio Haze Light, w którym pracują ludzie odpowiedzialni za znane Brothers – A Tale of Two Sons, zaprezentowało najnowszą grę A Way Out. Cieszę się, że EA nie zajmuje się wyłącznie odcinaniem kuponów w postaci wypuszczania co roku kolejnych FIFA, Need for Speed czy nawet Battlefieldów i inwestuje w nowe tytuły. Wspomniane A Way Out będzie przeznaczone dla dwóch graczy. To właśnie kooperacja będzie głównym atutem rozgrywki. Gra będzie opowieścią kryminalną akcji z elementami rodzinnymi i pościgowymi. Twórcy podkreślają, że dołożyli wszelkich starań, aby gameplay był nieliniowy, a sposóbów przejścia danych etapów było wiele. W tym momencie otrzymujemy grę, którą za każdym można zagrać zupełnie inaczej. Powróci także split screen doskonale znany starym wyjadaczom gier.

Według mnie Electronic Arts rozegrało całą prezentację bardzo ryzykowanie, koncentrując się na Battlefroncie, bo to właśnie tej grze poświęcono najwięcej uwagi, najwięcej czasu i zaprezentowano w największej ilości osób. Trzymam kciuki za powodzenie Elektroników. W następnych dniach odbędą się kolejne konferencje tytanów w branży gier komputerowych m.in. takich jak Microsoft (jutro 23:00) oraz Bethesda Softworks (poniedziałek 04:00).