Wbrew zapowiedziom, nie wysokości zbiorowej podwyżki wynagrodzeń, lecz zasady wprowadzenia elastycznego czasu pracy zdominowały dzisiejsze (czwartek, 26 marca 2015) rozmowy – z nazwy placowe – w Fiat Aut Poland. Mimo merytorycznych argumentów przemawiających za większym wzrostem stawek zasadniczych zgłaszanych przez NSZZ Solidarność dyrekcja nie zamierzała bowiem zajmować się kwotą podwyżki.

Jej przedstawiciele podtrzymali jedynie zgłoszone wcześniej propozycje średniego wzrostu wynagrodzeń (po wliczeniu miesięcznej premii) o około 200 zł miesięcznie brutto, gdyby został wprowadzony roczny okres rozliczeniowy oraz 100 zł miesięcznie brutto, jeśli nadgodziny będą rozliczane na dotychczasowych zasadach. (więcej czytaj tutaj). My niezmiennie sprzeciwiamy uzależnianiu kwoty podwyżki od wprowadzenia elastycznego czasu pracy (więcej czytaj tutaj), domagając się w pierwszej kolejności uzgodnienia kwoty podwyżki zbiorowej w wysokości satysfakcjonującej załogę FAP.

Niestety pozostałe organizacje związkowe zamiast walczyć o konkretne pieniądze dla załogi, same wystąpiły z wnioskiem o przedłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy do roku. Dyrekcja skrzętnie skorzystał z okazji i zaczęto rozmawiać o zapisach projektu przedłużającego okres rozliczeniowy, przygotowanego przez część organizacji związkowych. Tymczasem to pracodawca powinien przedstawić swój projekt porozumienia, gdyż to on wystąpił z inicjatywą przedłużenia okresu rozliczeniowego. W praktyce daje on bowiem możliwość likwidacji płatnych nadgodzin, przy jednoczesnym utrzymaniu produkcji zakładu przez sześć dni w tygodniu – od poniedziałku do soboty. Słowem elastyczny czas pracy to prosta droga do straty wynagrodzenia za włoskie soboty.

czas_pracyDlatego też przedstawiciele Solidarności podczas czwartkowych rozmów wielokrotnie apelowali, by dotyczyły one ustalenia wyższej od zaproponowanej przez dyrekcję podwyżki. Jednocześnie przedstawialiśmy liczne argumenty merytoryczne (w tym finansowe) wyraźnie pokazujące, że pracodawcę stać na znacznie większy wzrost płac, a pracownikom się on należy za doskonałą pracę przynosząca firmie zyski liczone w setkach milionów złotych. Tymczasem w ubiegłym roku wynagrodzenia stanowiły w FAP niespełna dwa procent wszystkich kosztów!

Niestety ani dyrekcja, ani też większość pozostałych organizacji związkowych o podwyżce płac nie chciały rozmawiać. W takiej sytuacji przedstawicielom naszego związku zawodowego nie pozostało nic innego, jak opuścić spotkanie. My bowiem zawsze jesteśmy gotowi do prowadzenia negocjacji płacowych, ale stanowczo nie zgadzamy się, by zamiast podwyżki płac wprowadzać elastyczny czas pracy.

W pierwszej kolejności powinny zostać zakończone negocjacje płacowe i ustalona konkretna podwyżka wynagrodzeń – podkreśla Wanda Stróżyk, przewodnicząca Solidarności FAP. – Słowem zakończony trwający spór zbiorowy. Dopiero później, gdy kwestie płacowe zostaną uzgodnione można rozmawiać o przedłużeniu okresu rozliczeniowego. Nigdy przy tym nie zapominając przy tym, że pracownicy w większości są przeciwni wprowadzeniu elastycznego czasu pracy.

Należy również pamiętać, że w FAP podwyżek płac nie było od czterech lat, choć jednocześnie rosło w tym czasie obciążenie pracowników zadaniami. Dlatego też NSZZ Solidarność wystąpiła w trybie sporu zbiorowego z żądaniem podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników w równej wysokości 500 zł miesięcznie od 1 stycznia 2015 oraz dostosowania poziomu zatrudnienia do wielkości produkcji. W niedawnym głosowaniu aż 94,9 proc. biorących w nim udział pracowników poparło te żądania płacowe (więcej czytaj tutaj) oraz opowiedziało się za przeprowadzeniem akcji strajkowej w przypadku ich niespełnienia przez pracodawcę.

(rd)