Mieczysław Golba z „Solidarnej Polski”. Parlamentarzysta ów od lat zajmuje się relacjami polsko-ukraiński. Pochodzi on z Wiązownicy k. Jarosławia na Podkarpaciu, wioski, którą 17 kwietnia 1945 r., a więc tuż przez zakończeniem II wojny światowej, napad kureń UPA „Mestnyki’ (Mściciele). W wyniku bandyckiego napadu zginęło ponad 120 bezbronnych mieszkańców…” – To fragment najnowszego felietonu księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego na Onecie.
Bandera w Lwowie
Chodzi oczywiście o skandaliczne decyzje dotyczące szkolenia ukraińskich żołnierzy w Polsce.

Zaznaczam, 100% osób z którymi rozmawiam – POWTARZAM: 100% jest przeciw JAKIMKOLWIEK działaniom Polski, Polaków w tym konflikcie.
Mówią to wszyscy; osoby z wszystkich sympatii i ugrupowań politycznych w kraju, przedstawiciele każdego środowiska i zawodu.
Odbicia tego nie ma w żadnym mainstreamie. Tak jesteśmy manipulowani.

Nie chcemy naszej interwencji, nie chcemy naszej pomocy militarnej. Jedynie pomoc humanitarna i to tylko i wyłącznie środków nie mogących być w żadnym razie zastosowanymi nawet do obrony w działaniach wojennych.
A więc żywność i ubrania. TYLKO. Nawet nie lekarstwa czy środki opatrunkowe.

Lenin-czy-Bandera

I tak zastanawiamy się czy po skandalicznym uznaniu Bandery i UPA za bohaterów pomagać w jakikolwiek sposób.
Jak to powiedział Paweł Kukiz: „…zastanawiam się czy wysłać im chociaż bandaż…”

A także: „Precz z UPA i OUN-em”

Pamiętajmy to oni byli sprawcami: O martyrologii dzieci na Kresach

W Polsce jest coraz większa świadomość społeczna na ten temat. Oto fotografia jednej z osób, które jak ja demonstrują pamięć zbrodni i dają tym samym przykład innym.
antybanderowiec

Inny przykład to materiał wprost pokazujący co stało się na Ukrainie: Jak zostać przestępcą na Ukrainie

…Jeżeli Ukraina chce od Polski pomocy powinna przede wszystkim uznać Banderę za mordercę i pozbawić go wszelkich honorowych odznaczeń


Cytat pochodzi z materiału na Onecie: Interpelacja posła Golby ws. szkoleń żołnierzy z Ukrainy


Foto: Lenin czy Bandera? Pomnik Bandery we Lwowie na wzór Lenina. fot. Piotr Szelągowski