„Głosowanie na Kukiza oznacza rozwód ze zdrowym rozsądkiem, czyli gówniarstwo”. Michnik nazywając mnie i ponad 3 miliony dorosłych Polaków gówniarzami dokonał próby deprecjacji ruchu społecznego Pawła Kukiza. Nie jest to pierwsza tak nerwowa reakcja środowiska skupionego wokół GW, TVN i innych podległych mediów. Michnik znany jest z tego, że jeżeli społeczeństwo niewłaściwie się według niego zachowuje, to lubi rzucić grubszym słowem. Rola demiurga sceny politycznej wydaje mu się przypisana. Problem zaczyna się wtedy, kiedy następują procesy, których Michnik nie kontroluje i nie ogarnia. Kukiz, przedstawiany do dziś przez reżim jako „muzyk”, jego wyborcy jako „gówniarze”…. Puszczają nerwy, ponieważ jest bardzo dużo do stracenia. Istotna grupa społeczna – uwłaszczonych właścicieli, urzędników i polityków zaczęła obawiać się, czy społeczna rewolucja nie naruszy ich dobrostanu. Prezydent „bogatej i spokojnej Polski” daje nadzieję na utrzymanie status quo, pomoże odwlec agonię PO, pozwoli przygotować szalupy ratunkowe. Kukiz jest dla układu bez porównania większym zagrożeniem niż Duda, ponieważ jest bezkompromisowy, zdeterminowany, nieprzewidywalny. Zauważcie, że Michnik nie pluje jadem na Dudę, który stanowi realne zagrożenie dla prezydentury Komorowskiego, lecz na Kukiza, który, choć z rewelacyjnym wynikiem, to jednak odpadł po pierwszej turze. Michnik jest wytrawnym politycznym graczem, dysponentem ogromnej wiedzy o magdalenkowych układach. Środowisko polityczne Dudy, to jednak pewien konglomerat, w którym obok ludzi szlachetnych swoje miejsce znaleźli cyniczni gracze, postkomunistyczni działacze, zwykli karierowicze. Są tam, a czasami piastują stanowiska w samorządach, fundacjach, spółkach. Michnik uderza w Kukiza, bo ewentualne zagrożenie może przyjść ze strony „muzyka” i jego armii. Michnik nie wie tylko jednego. Dzisiaj bycie „gówniarzem” dzięki jego słowom staje się powodem do dumy. W pewien sposób pan redaktor ugryzł się w tyłek. Jako jeden z trzech milionów gówniarzy niniejszym uroczyście oznajmiam:

Dnia 18 maja 2015 roku skończył się w Polsce Adam Michnik.