Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach – Placówka Zamiejscowa w Bielsku-Białej przy ul. Piastowskiej 40 w dniu dzisiejszym tj. 5 grudnia 2016 r. gościł Panią Premier Beatę Szydło. Jedną z zaproszonych osób był autor głośnej książki pt. „Polacy wyklęci z FSM i podczas włoskiej inwazji” Rajmund Pollak. Idąc na spotkanie nie przypuszczał, że przeżyje sytuację, która podważyła Jego godność w tak brutalny sposób. Przy wejściu do obiektu dowiedział się, że nie zostanie wpuszczony.

rajmund-pollak-podczas-premiery-ksiazki-polacy-wykleci-z-fsm-za-komuny-i-podczas-wloskiej-inwazji-fot-henryk-pollak

– Ale jak to, tutaj jest moje zaproszenie.
– Nie ma Pana na liście gości; odpowiedział Asystent Wiceministra Stanisława Szweda.

W trakcie rozmowy z Panem Rajmundem przedzwonił po Policję uznając, że On zakłóca spokój. Zszokowany sytuacją został poproszony do  „samochodu policyjnego zabezpieczonego kratami”. Od funkcjonariuszy dowiedział się, że zostanie wypuszczony po wejściu do budynku Pani Premier wraz z innymi gośćmi.

– Chciałem, korzystając z okazji, podarować Szefowej Rady Ministrów swoją książkę; mówi Pan Pollak. Nie było moim zamiarem burzenie spokoju spotkania – dodaje.

W sprawie bezzwłocznie interweniował poseł prof. Józef Brynkus, który skontaktował się telefonicznie z Rzecznikiem bielskiej Policji prosząc o reakcję, wypuszczenie Rajmunda Pollaka z radiowozu. W konsekwencji na miejsce skandalicznego incydentu przybył Szef Policyjnej Prewencji w Bielsku-Białej, przeprosił Pana Rajmunda, który po 20 minutach mógł opuścić wóz policyjny.

– Stoję spokojnie i czekam. Do obiektu, nawet w jego okolice mnie nie dopuszczą. Asysta Policjantów jest obok mnie. Nie mam do nich pretensji, bo wykonują Rozkaz; mówi Pan Rajmund. Dzisiejszy dzień 5 grudnia 2016 roku przeżyłem niczym 13 grudnia 1981 roku. Zwyczajna „nagonka”, której nie rozumiem – mówi w rozmowie z portalem Pressmania.pl

Z naszych ustaleń wynika, że odgórne polecenie zakazu wstępu na spotkanie z Panią Premier wypłynęło z Biura Ochrony Rządu, a Policja wykonywała w tym dniu zadania zlecone przez BOR.

– Gdybym przewidywał, że jako obywatel zaproszony na spotkanie zostanę tak potraktowany, nie wybierałbym się tam. Dużo przeżyłem w swoim życiu. Dla kraju, dla odzyskania przez Polaków wolności i godności działałem przez wiele lat. Obecnie niczym intruz zamiast ręki, otrzymałem „psychicznego” kopa – pdkreśla Pollak.

Pan Rajmund nadal oczekuje spokojnie z wiarą, że Pani Premier Beata Szydło Jego książkę jednak przyjmie. Nie udało się w Bielsku-Białej, z okazji Świętgo Mikołaja, to będzie zapewne inna sposobność. Ten dzielny człowiek nie odpuści, bo wie, że ta książka, to gotowy akt oskarżenia ws prywatyazacji Fabryki Samochodów Małolitrażowych (FSM) i historia walki o wolną Polskę.

Od Redakcji portalu Pressmania.pl
Wiceminister w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Pan Stanisław Szwed po kontakcie z Redakcją naszego portalu zaprzeczył, iż Pan Rajmund Pollak nie został wpuszczony na spotkanie w wyniku interwencji Jego Asystenta.

W wiadomości przekazanej do Redakcji pisze: – to nie była decyzja asystenta, w spotkaniu uczestniczyły osoby z zaproszeniami, to nie było spotkanie otwarte – stwierdza wiceminister Stanisław Szwed.

Fakt, który opisuje wiceminister w rządzie PiS dotyczący zaproszeń potwierdzamy. Tylko przypominamy Panu Ministrowi, że Pan Rajmund Pollak takie zaproszenie właśnie posiadał…

zaproszenie-na-spotkanie-z-prmier-szydlo

Nie były to zaproszenia imienne.

Wierzymy, że sprawa tak nieprzyjemna zakończy się pozytywnie, wszystko zostanie wyjaśnione, Pan Rajmund Pollak będzie przeproszony za incydent. Wrócimy do sprawy, która jeszcze jest w toku.

Redakcja portalu Pressmania.pl