Czy Rajmund Pollak z Bielska – Białej jest dyżurnym wrogiem każdej władzy?

 

5 grudnia 2016 roku w bielskiej filii (tzn. ośrodku zamiejscowym) Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego gościła pani premier Beata Szydło.

Relacja portalu bielsko.info przedstawia przebieg wizyty wg scenariusza, jaki media opanowały jeszcze podczas relacji „gospodarskich” wizyt towarzysza Gierka.

5 grudnia 2016, 11:30

Nowa siedziba BOIPiP przy ulicy Warszawskiej. To od tego miejsca swoją wizytę w Bielsku-Białej rozpocznie premier Beata Szydło.

(nie pytajcie mnie, co znaczy skrót BOIPiP. Też nie wiem, a bielscy dziennikarze tego nigdzie nie tłumaczą)

 

5 grudnia 2016, 11:35

Spotkanie bielskiego samorządu pielęgniarek z premier Beatą Szydło cieszy się sporym zainteresowaniem mediów ogólnopolskich.

5 grudnia 2016, 11:50

Na miejscu jest już wiceminister Stanisław Szwed i wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

5 grudnia 2016, 12:15

Premier Beata Szydło już w sali konferencyjnej. Prezes Rady Ministrów przyjechała do Bielska-Białej z 15-minutowym opóźnieniem.

5 grudnia 2016, 12:40

Tymczasem w starostwie powiatowym trwają przygotowania do spotkania z premier. Na miejscu jest już prezydent Jacek Krywult oraz burmistrzowie i wójtowie ościennych miejscowości.

5 grudnia 2016, 12:55

Spotkanie Beaty Szydło z samorządowcami cieszy się sporym zainteresowanie mediów.

5 grudnia 2016, 13:10

Beata Szydło przemawia w starostwie powiatowym.

5 grudnia 2016, 13:30

– Z duża satysfakcją mogę powiedzieć, że droga S1, jej kolejny fragment, staje się faktem – powiedziała dziś premier Beata Szydło. Samorządowcy z terenu Podbeskidzia z zadowoleniem przyjęli oświadczenie premier ws. budowy drogi.

5 grudnia 2016, 13:45

Trwa zamknięte spotkanie premier Beaty Szydło z samorządowcami. Tymczasem w innej sali dziennikarze przygotowują się do konferencji prasowej z szefową rządu. Początek o godzinie 14.00, ale spodziewane jest kilkuminutowe opóźnienie.

5 grudnia 2016, 14:45

Zakończyła się konferencja premier Beaty Szydło. Tematem przewodnim była realizacja drogi S1. Szczegóły niebawem na portalu Bielsko.info.

5 grudnia 2016, 15:00

Pod siedzibą starostwa powiatowego na premier Beatę Szydło czeka były radny sejmiku Rajmund Polak. Chce osobiście przekazać szefowej rządu egzemplarz swojej najnowszej książki.

5 grudnia 2016, 15:30

Zakończyła się pierwsza, oficjalna wizyta premier Beaty Szydło w Bielsku-Białej. Dziękujemy za śledzenie relacji na żywo.

http://wiadomosci.bielsko.info/12366-relacja-na-zywo-wizyta-premier-beaty-szydlo-w-bielsku-bialej

 

Fajnie, prawda?

Cieszy zwłaszcza spontan w wykonaniu Rajmunda Pollaka, opatrzony pięknym zdjęciem.

rajmund_12a3

Zapytany samego o przebieg poniedziałkowej wizyty premier Beaty Szydło Rajmund przedstawia jednak inny obraz:.

Przyszedłem w samo południe do gmachu dawnego Urzędu Wojewódzkiego z oficjalnym zaproszeniem z nadrukiem Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, zamierzając przekazać Pani Premier moją książkę pt.”Polacy wyklęci z FSM”.

Wszyscy wpuszczeni mieli identyczne zaproszenia, bo nie było zaproszeń imiennych.

BOR nie miał żadnych uwag do momentu, gdy asystent posła Szweda stwierdził, że mnie nie ma na liście i kazał mnie wyprowadzić. Trzech funkcjonariuszy  BOR doskoczyło do mnie, że mam wyjść, a gdy pokazałem im zaproszenie, to powiedzieli, że to Pan Pryga Maksymilian decyduje kogo wpuścić i on powiedział, że mnie  absolutnie nie ma na jakiejś tam liście.

Zapytałem Prygi dlaczego wpuszcza na salę tylu dawnych komunistów, a mnie nie chce wpuścić, a on wtedy wezwał dodatkowo jeszcze Policję, mówiąc przez telefon, że … jakiś mężczyzna zachowuje się agresywnie.

Policja w liczbie od sześciu do dziesięciu ostrzegła mnie, że jeśli dobrowolnie nie wejdę do okratowanej kibitki, to mnie tam siłą wrzucą. Byli wszyscy uzbrojeni, a zatem wszedłem dobrowolnie, a w środku siedziało dwóch miłych funkcjonariuszy, którzy bardzo grzecznie odezwali się do mnie per: Panie Rajmundzie poprosimy o dowód osobisty. Ja zapytałem po co im dowód jak mnie dobrze znają, a oni na to, że podlegają dzisiaj BOR-owi, a BOR im kazał przetrzymać mnie w więźniarce tak długo dopóki pani Premier nie wejdzie do budynku. Oglądali ten mój dowód ponad dwadzieścia minut, a gdy zjawiła się kawalkada samochodów rządowych, to zadzwonili gdzieś i zapytali jak długo mają jeszcze dokonywać czynności sprawdzające, bo nie ma podstaw aby mnie dalej trzymać w kibitce. Powiedzieli, że zaraz będę wolny, ale wypuścili mnie dopiero, gdy Premier weszła do budynku.

Nagle zjawił się szef lokalnej Prewencji Pan Inspektor, którego dobrze znam, bo chronił nieraz demonstracje Solidarności w Bielsku-Białej.

Potem czekałem w obstawie 10 funkcjonariuszy aż Pani Premier wyjdzie z budynku, ale poszedł najwyraźniej sygnał, że nie mogą mnie drugi raz zamknąć do kibitki, a zatem szef prewencji wszedł do środka budynku i Pani Premier wyszła drugim wyjściem.

Oficer BOR stwierdził, że nie miał do mnie żadnych zarzutów, a Policja oznajmiła mi, że też nie ma do mnie żadnych zarzutów, natomiast działała na rozkaz BOR.

W więźniarce siedziałem na tyle blisko policjanta,  że dostrzegłem meldunek:  asystent Ministra pan Maksymilian Pryga zwrócił się o natychmiastową interwencję, bo jakiś mężczyzna jest agresywny.

Dowódca Prewencji z Bielska-Białej zapytał mnie na końcu, w której księgarni jest dostępna moja książka.

stanislaw_szwed_posel_pis_6682759Redakcja presmania.pl zwróciła się z pytaniem o przebieg powyższego zajścia do wiceministra w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pana Stanisława Szweda, którego to asystent miał być odpowiedzialny za zatrzymanie Rajmunda Pollaka.

W wiadomości przekazanej Redakcji Szwed pisze:

– To nie była decyzja asystenta, w spotkaniu uczestniczyły osoby z zaproszeniami, to nie było spotkanie otwarte.

Pan wiceminister najwyraźniej zapomina, że Rajmund Pollak zaproszenie takie posiadał.
zaproszenie-na-spotkanie-z-prmier-szydlo

Czy mamy do czynienia z człowiekiem, który od 1981 roku programowo jest wrogiem kolejnych ekip rządzących Polską i prowokuje takie wydarzenia?

Czy też doszło do nieporozumienia, aczkolwiek Rajmund Pollak jest osobą na tyle znaną w środowisku bielskim (były radny Sejmiku, działacz niepodległościowy w PRL), że hipoteza ta wydaje się najmniej prawdopodobna.

Więc może po prostu komuś usilnie zależy na tym, by pokazać rząd PiS w jak najmniej korzystnym świetle? Bo przecież aż strach pomyśleć, że kolejna władza boi się społeczeństwa.

5.12 2016