Józef Stalin w trakcie swoich niemal 30-letnich rządów zasłynął wieloma niekonwencjonalnymi pomysłami. Na przykład po śmierci Lenina zobligował radzieckich naukowców do rozpoczęcia prac nad wynalezieniem eliksiru młodości, który miał mu zapewnić długowieczne panowanie na Kremlu. Do perfekcji opanował także sztukę stwarzania pozorów i posługiwania się kłamstwem.

Jednym z najbardziej zaskakujących przedsięwzięć, które postanowił wcielić w życie i które dotyczyło naszego kraju, było… przekształcenie z dnia na dzień części Armii Czerwonej w Wojsko Polskie.

Bezpośredni rozkaz Stalina dotarł w październiku 1944 roku m.in. do gen. Fiodora Połynina – dowódcy radzieckiej 6. Armii Lotniczej, która odtąd miała nosić nazwę Sił Powietrznych Wojska Polskiego.

Pewna część rosyjskich oficerów musiała nie tylko przywdziać polskie mundury, ale także w błyskawicznym tempie udoskonalić swoją znajomość języka polskiego i dokładnie zapamiętać legendy dotyczące nowych życiorysów.

Na użytkowanym przez dane jednostki sprzęcie pojawiło się oznakowanie Wojska Polskiego, w obiegu zaś pieczątki i dokumenty w języku polskim. Celem opisanego powyżej zabiegu było stworzenie armii całkowicie lojalnej wobec ZSRR i oszukanie alianckich sojuszników co do sytuacji na okupowanych ziemiach.

Jak wspominali Polacy, którzy zetknęli się z przedstawicielami tego osobliwego wojska, było ono niechlujne, nieeleganckie i panował w nim brak dyscypliny, a żołnierze mówili do siebie per „towarzyszu”. Stalin jednak osiągnął zamierzony cel i mógł przejść do następnego kroku, jakim było utworzenie lojalnego wobec Moskwy rządu w Warszawie.