W Cieszynie niedawno odbyły się rzekomo masowe protesty przeciwko rządowi PiS, który ma utrudniać tzw. pracownikom transgranicznym dostęp do czeskiego rynku pracy. W piknikowej atmosferze w obecnosci Pani burmistrz protestowano… przeciwko ustanowieniom polskich władz. Wszystko to ubrane było w kostium unijny Europy bez granic.

Utrudnianie miało polegać na tym, że wyjechawszy do pracy w Czechach po powrocie do Polski, pracownik musiał odbyć bezpłatna 2-tygodniowa kwarantannę. Wybór należał do pracownika. Mógł zostać w Czechach i nadal pracować, mógł wrócić do Polski licząc się z obowiązkiem pozostania na 2 tygodnie w kraju.

Polskie władze, po zbadaniu sytuacji epidemicznej, otworzyły więc granice dla polskich pracowników pomstujacych na PiS, ale ….. helą… Czesi żądali od nich wykonania testów, zanim wpuszczą do siebie uwolnionych spod reżimu PiSu naszych dzielnych pracowników. Koszt takiego badania to ok. 600 zł.

Zainwestowano w cholerę energii, pieprzenia w mediach, że polski rząd do dupy, a czeski oświecony, że nasi źli, a tamci dobrzy, a tu takie kuku.

Jak tu teraz wytłumaczyć, że restrykcyjne przepisy czeskie są winą PiSu?

Czytaj więcej.

Fot. Szymon Brandys

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.