W wielu szpitalach i poradniach toczą się dyskusje – mamy dość, nikt się nie będzie latami zarzynać by połatać braki, zapełnić grafik, zrobić cudem diagnostykę na granicy nfzetowskiego prawa – bo chory tego wymaga, a system nie działa.

Dorzucenie pieniędzy do systemu może wydłużyć agonię, ale nic nie uratuje. Młodzi lekarze nie chcą tak pracować i tak żyć. System wypala, niszczy aspiracje, ogranicza rozwój i zabiera zdrowie. Starsi często tyle lat chodzili w kieracie obowiązków, że nie widzą co się wokół nich i z nimi dzieje do momentu, kiedy rozsypuje się nagle życie osobiste lub …. zdrowie.

Można zrozumieć, że jesteśmy państwem w transformacji ustrojowej, na dorobku, że przed nami lata ciężkiej pracy, żeby dogonić zachód Europy. Ale nie można zrozumieć tego, że codziennie setki milionów wypływa z budżetu państwa na cele polityczne, kryptołapówki pod postacią niepotrzebnych posad, tworzą się fundusze i fundacje tylko w celu okradania płacących podatki obywateli.

Ochrona zdrowia nigdy nie była priorytetem żadnego rządu. Czuliśmy się często jak namolni i męczący żebracy, którzy znowu skamlą o pieniądze i którym trzeba coś dać, żeby poszli do roboty i przestali d*** truć – są ważniejsze sprawy dla polityków, niż nasze postulaty.jedyne, co każda władza dla nas miała ,to pogardę i obelgi.

Nie brakuje nam szarych komórek. Pytanie, czy mamy też poczucie odpowiedzialności i rozsądek. Każdy podejmuje decyzję.

Czytaj więcej.