Jażdżewski? Mizerny publicysta, pełen nietolerancji i złej woli wróg wszystkiego, co nie pachnie liberalizmem. Tyle…

Antykościelne przemówienie neomarksistowskiego szuma z „Liberté”, Leszka Jażdżewskiego

Oto lewica i liberałowie chcą wykolejenia kondordatu i po raz wtóry nawołują do rozdziału kościoła od państwa. Ale z drugiej strony, jak prześledzimy wypowiedzi pana Jażdżewskiego i jego „zapowiedź” przemówienia Donalda Tuska, to marzy mu się kontrolowanie religii i Kościoła katolickiego. To – nie rozumiem – w takim ujęciu chciałoby się by państwo kontrolowało religię?

Trzeba się na coś zdecydować: totalna rodzielność czy kontrola Kościoła? A może w takim ujęciu, idąc krok dalej, katolicy przestaną płacić podatki na rzecz państwa a zaczną płacić dziesięcinę na rzecz kościoła.
Jestem przekonany, że Kościół katolicki byłby w stanie zorganizować nie tylko lekcje religii, ale cały system oświaty i to na wyższym poziomie niż państwowy model. Idąc dalej w rozmyślaniach, katolickich nauczycieli znajdzie się tysiące. A co wtedy, kiedy na przykład 80 procent obywateli zdeklaruje się jako katolicy, i zamiast płacić trybut podatkowy państwu z ponad połowy swoich zarobków opłaci kościelną dziesięcinę i zażąda, aby Kościół zajął się ich leczeniem, edukacją, bezpieczeństwem i systemem emerytalnym.

Kij ma zawsze dwa końce. Zawsze… Pytanie, czy któryś z końców tego kija jest lepszy. Ci, którzy mówią z taką ochotą o tolerancji, jak wspomniany pan Jażdżewski, kipią nietolerancją i nienawiścią do tych, którzy ośmielają się myśleć, czuć inaczej. Pan Jażdżewski chce narzucić konserwatystom i katolikom swoją wizję przyszłości Polski, gdzie dla nich nie będzie już miejsca. Kościół drogi panie to nie hierarchowie, nie dostojeństwa i trony… To ludzie! Zwykli ludzie, którzy wierzą w Słowo z Księgi nad Księgami, Biblii. Za dwa tysiące lat nikt nie wspomni Wybranowskiego czy Jażdżewskiego. Ale wciąż będą sięgać do Ewangelii i słów Jezusa.

A Polska? Polska to nasz współny dom, któremu podkopujemy fundamenty, wierząc naiwnie że są złe i niemodne, niedobre i nieeuropejskie. Każdy budowlaniec powie, że zabawa z fundamentami wielopiętrowego budynku (jedno piętro = jeden wiek) kończy się tragicznie, nie tylko dla budowli, ale i manipulantów…