Jasnogórski klasztor został założony w 1382 r. Dwa lata później trafił tu obraz Matki Boskiej namalowany przez nieznanego włoskiego artystę.

W 1430 r. klasztor przeżył napad i profanację obrazu. W 1616 r. Jasna Góra staje się twierdzą warowną i była to trafna decyzja, gdyż w następnych latach opiera się szwedzkim atakom podczas Potopu.

Rok 1909 wstrząsnął wszystkimi Polakami. Cudowny obraz został okradziony z koron podarowanych przez papieża Klemensa XI w 1717 r. i perłowej sukni. Śledztwo nie ujawniło sprawcy, ale kilka miesięcy później dzieci w Brzezinach k/Dęblina odnalazły 141 pereł, które rozpoznano jako owe skradzione. Kradzież ta wstrząsnęła nawet Rosjanami, a car Mikołaj II zobowiązał się ufundować nowe korony. To jednak wzbudziło podejrzenia, że cała ta akcja to rosyjska prowokacja, a car chciał zabłysnąć chwałą przed Polakami.

Kolejnym szokiem z 1910 r. było morderstwo dokonane przez jednego z paulinów. Ojciec Damazy zabił w celi swego kuzyna, wywożąc następnie jego zwłoki do rzeki. Proces w 1912 r. przyćmił nawet tragedię Titanica. Okazało się, że ojciec Damazy miał kochankę, jak również przyznał się do owej kradzieży. Na ławie oskarżonych znaleźli się kolejni paulini, wyszło wiele afer związanych z działalnością klasztoru, odwołany został przeor. Ostatecznie sprawa samej kradzieży nie została nigdy rozwiązana, ginęły dokumenty, inne okazały się być sfałszowanymi. Ojciec Damazy zmarł w więzieniu w 1916 r.

Jasna Góra przeżyła też kilka stosunkowo niegroźnych pożarów. Ostatni miał miejsce podczas uroczystości Wniebowzięcia NMP 15 sierpnia 1900 r. Ogień został zaprószony podczas wieczornego pokazu fajerwerków, Spłonęła górna część wieży, którą podczas odbudowy podwyższono o 17 m do wysokości 106 metrów.