Prawicowa propaganda najwyraźniej obrała za cel naszych zachodnich sąsiadów. Tym razem dostało się niemieckim kibicom, którzy wg prawicowych mediów mieli wznosić na meczu w Pradze sławiące kanclerza Hitlera okrzyki.

Prawicowy „tygodnik narodowy” straszy widmem neonazizmu:

Wczoraj Niemcy odnieśli kolejne zwycięstwo w eliminacjach do mistrzostw świata. Podopieczni Joachima Loewa pokonali na wyjeździe Czechów 2:1. Wygrana została jednak przyćmiona zachowaniem kibiców gości.

Mecz rozpoczął się minutą ciszy z powodu śmierci dwóch czeskich działaczy. Już tego niemieccy fani nie uszanowali i zaczęli skandować obraźliwe hasła pod adresem Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. Obrażany również był strzelec pierwszej bramki dla Niemców, Timo Werner. Piłkarzowi dostaje się za to, że kiedyś w perfidny sposób wymusił rzut karny w meczu przeciwko Schalke, a następnie sam go wykorzystał.

Na tym jednak się nie skończyło. W drugiej połowie w sektorze zajmowanym przez Niemców słychać było okrzyki „Sieg Heil”. Warto zaznaczyć, że takie hasła pojawiły się w 88 minucie. Liczba „88” oznaczała w symbolice nazistowskiej „Heil Hitler” („H” to ósma litera alfabetu.). (Źródło)

Tekst opatruje przy tym wątpliwej jakości filmikiem umieszczonym na youtubie:

Tymczasem znający współczesne Niemcy wzruszają ramionami na ten kolejny fake, mający zdyskredytować w oczach  opinii publicznej Angellah Merkel i jej politykę.

Niemieccy kibice z dystansem i spokojnie przyjęli wieść o kolejnym zwycięstwie krajowej reprezentacji w jakąkolwiek piłkę.

Gdzieniegdzie tylko doszło do spontanicznych zabaw przy ulubionych przez obywateli Republiki Federalnej szlagrach.

3.09 2017