W aspekcie ostatnich wydarzeń w świece mediów warto przypomnieć. – „Dzieje się coś dziwnego. Obserwujemy zjawisko, którego nasilenie świadczy o poważnej patologii w mediach. Nie mówię tutaj o mediach publicznych, gdyż one już od lat z mediami nie mają nic wspólnego. Mówię tutaj o pozostałej części mediów” – pisał mec. Roman Giertych już w 2018 roku.

Zasadniczo pojawiają się w nich artykuły, które odpowiadają prawdzie. Jednak czasem publikowane są treści, które są w sposób oczywisty zakamuflowaną propagandą PiS. Być może pochodzącą z głupoty albo naśladownictwa. Ale to byłoby założenie pozytywne.

W moim przekonaniu większość (choć nie wszystkie) wpisy, artykuły lub materiały, które są publikowane w mediach niezależnych, a wychwalają PiS w jakimś aspekcie są po prostu sponsorowane. PiS dysponuje ogromnymi pieniędzmi publicznymi, którymi jak widzimy chociażby na przykładzie PCK, posługuje się w celach politycznych. Również sponsoring mediów tzw. prawicowych, to używanie pieniędzy publicznych lub półpublicznych (ze spółek SP) do polityki. Niestety nie od dziś znane jest zjawisko zatrudniania agencji PR, których celem jest wykupywanie artykułów u dziennikarzy celem publikacji w prywatnych mediach bez zgody właściciela.

Obserwuję obecnie przebieg tego zjawiska na masową skalę chociażby przy ocenie najważniejszej, pojedynczej kampanii tego roku, czyli pojedynku w Warszawie. Pojawił się sondaż, w którym w pierwszej turze wygrywa Trzaskowski z 37/33, a w drugiej 56/37. (Na marginesie dodam, że z Rafałem Trzaskowskim dzielą mnie ogromne różnice poglądów). Po publikacji takiego sondażu wydawało się, że sprawa komentarzy jest oczywista. Trzaskowski bije na głowę Jakiego. Wynik słabszy z I tury jest oczywisty, gdyż mamy w Warszawie wysyp kandydatów lewicowych, którzy odbierają nieco głosów kandydatowi Koalicji Obywatelskiej, ale w drugiej turze wszystkie te głosy padają na Trzaskowskiego. Na dodatek tendencja jest korzystna dla Trzaskowskiego, a Jaki nie może wyjść poza elektorat PiS.

Cztery lata temu p. Sasin w II turze dostał 42% i sromotnie przegrał. Dziś p. Jaki ma wynik słabszy o pięć punktów procentowych. Tymczasem ze zdumieniem możemy obserwować zalew komentarzy o tym, jaka fatalna jest kampania Trzaskowskiego. Kandydat ten (podobnie zresztą jak Jaki) haruje jak wół, a dziennikarze mówią, że jest niewidoczny. Zdobywa w sondażu prawie 20 punktów procentowych więcej niż przeciwnik, a niektórzy mówią, że sondaże pokazują wyrównaną walkę.

Oczywiście, że sondaże to nie wybory, ale jeśli komentuje się taki sondaż jak ten, to podawanie interpretacji, która jest kłamliwa musi być jakoś umotywowane. Nie wierzę w przypadki. Na miejscu właścicieli mediów wprowadziłbym nowe kontrakty, które wprowadzają olbrzymie kary umowne za sponsoring tekstów.

Tekst został opublikowany 21 sierpnia 2018 roku na oficjalnej strony Romana Giertych na Facebook’u.

Autor: Roman Jacek Giertych
Polski adwokat, historyk, polityk. Pierwsze lata swojego życia spędził w podpoznańskim Kórniku, gdzie ukończył szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące. W 1989 roku rozpoczął studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Rok później zaś studia na Wydziale Prawa tej samej uczelni. Historię ukończył w 1994 roku, a absolwentem prawa został w 1995 roku. W 1996 roku w Warszawie rozpoczął aplikację adwokacką, którą ukończył w 2000 roku. Założył Kancelarię Adwokacką Giertych i Partnerzy. W latach 2001 – 2007 zawiesił działalność adwokacką. Do zawodu powrócił w 2007 roku. Obecnie prowadzi kancelarię w Warszawie.

W 2001 roku utworzył Ligę Polskich Rodzin i z listy tej partii został posłem IV kadencji (głosowało na niego ponad 13 tys. wyborców). W kolejnych wyborach w 2005 roku, startując w okręgu warszawskim, zdobył ponad 35,5 tys. głosów. W Sejmie IV kadencji był przewodniczącym Komisji ds. łączności z Polakami zagranicą, wiceprzewodniczącym komisji śledczej ds. Orlenu, a w V kadencji przewodniczącym Komisji ds. Służb Specjalnych.

Od 5 maja 2006 roku do 13 sierpnia 2007 był wicepremierem i ministrem edukacji narodowej. Wprowadził szereg zmian w systemie edukacji m.in. przywrócił matematykę na maturze, zwiększył rolę rodziców w kierowaniu szkołami, nakazał ponad jednej trzeciej szkół wszcząć specjalne programy walki z przemocą rówieśniczą. Współtworzył wiele ustaw m.in. ordynacje wyborcze, świadczenie rodzinne tzw. becikowe, ulga podatkowa na każde dziecko, zakaz pobierania nadmiernych odsetek od pożyczek. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi dla Obronności Kraju za skuteczną walkę z próbami obniżenia wydatków na wojsko.

W lutym 2013 roku został współzałożycielem Instytutu Myśli Państwowej.

Roman Giertych jest ojcem czworga dzieci – Marii, Karoliny, Alicji i Leona. Żona Barbara ukończyła prawo kanoniczne na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, a także prawo świeckie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 2018 roku obroniła rozprawę doktorską.