Ryszard Sznepf, tylko ambasador Polski w USA, czuje się w swojej rezydencji jak udzielny książę. PiS nie może go odwołać. Okopał się na terenie ambasady i wielomilionowej rezydencji dożywotnio. Stoją za nim mocne siły w Polsce, więc nieporadny minister nie jest w stanie zdjąć go z urzędu.

Media podały wiadomość, że z honorami zaprosił do siebie i przyjął, z nie mniejszymi honorami, „woźnego trybunału” Rzeplińskiego.

Dwaj udzielni na włościach: ambasador i sędzia.

Ile zła wyrządzono Polakom, desygnując na urzędy ludzi takiego autoramentu… Kto wybrał na posła na Sejm VIII kadencji Agnieszkę Pomaską? Przejdzie jej karykaturalna postać do historii.

Niech  teraz „woźny trybunału” poszuka w Konstytucji zapisu o tym, jak powinno traktować się dokumenty opatrzone pieczęcią Rzeczypospolitej. Zachowanie Pomaski powinno być nie tylko napiętnowane, ale i osądzone.

Też tak Państwo uważacie?

Autor: Sajetan Tempe