Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!

Dziś mamy 29 września 2023 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.

„Wszystko, o czym nie wiem”

Ostatnie dni to rosnąca ilość niewiadomych – nie będę zatem ukrywał, że niezwykle trudno zaprezentować jakieś konkretne stanowisko wobec perspektyw najbliższych tygodni, a nawet dni. Niemniej jednak, spróbuję coś wydedukować, choć obecna sytuacja absolutnie nie ułatwia kreacji dostatecznie treściwej analizy.

A) Kupjańsk-Swiatowe
Na północnym odcinku aktywnego frontu położenie obu stron wróciło w zasadzie do swego pierwotnego kształtu, to jest do sytuacji sprzed szeregu rosyjskich ataków. Transfer sił ukraińskich w ten rejon na razie zakończył się, ale nadal dość trudno jest mi wskazać, czy dyslokacja jednostek takich jak Brygada Specjalna „Iwan Bohun”, lub 43 Brygada Zmechanizowana pozostaną tam na dłużej, czy też nie. Siły ukraińskie mimo wzmocnień są zdecydowanie zbyt słabe, by próbować poważniejszych działań zaczepnych, z drugiej strony natomiast, oddziały rosyjskie od wielu dni nie przejawiają większej aktywności, a utrzymywane na zapleczu frontu liczne jednostki pełnia raczej rolę „straszaka”, niż faktycznie przygotowują kolejną operację zaczepną. Cóż – czas pokaże.

B) Bachmut-Awdijewka
W kilku punktach siły ukraińskie osiągnęły pewne powodzenie spychając nieco Rosjan z ich pasa obrony, ale sytuacja obu stron nie uległa zasadniczej zmianie. Nadal dużym problemem dla Ukraińców jest tutaj stosunkowo słabe wsparcie artyleryjskie, ale przede wszystkim ogromna ilość używanych przez Rosjan dronów. Mimo dużego wysiłku piechurów z jednostek Gwardii Narodowej i regularnej armii w znacznej mierze nie udało się w ostatnim tygodniu naruszyć rosyjskich struktur obronnych na całym odcinku.
W rejonie Awdijewki po powrocie Rosjan do Opytnego także nie doszło do większych zmian. Wprawdzie siły ukraińskie były w stanie zadać Rosjanom poważne straty na linii Opytne-Wodiane, ale pewna część ich jednostek została przerzucona na północny odcinek frontu w rejonie Awdijewki, gdzie z kolei rosyjskie ataki skutecznie zaszachowały ukraińskie dowództwo regionalne. Zatem także i tutaj mamy do czynienia z zachowaniem pewnej równowagi.

C) Zaporoże
Co ważne – od około tygodnia nie zauważyłem żadnych poważniejszych prób nacisku na rosyjskie linie obronne w rejonie Staromłyniwki i Prijutnego. Biorąc pod uwagę dotychczasowy model zachowania ukraińskiego dowództwa operacyjnego, które starało się w możliwie szybkim tempie podtrzymywać impet atakujących grup szturmowych ta cisza oznacza najprawdopodobniej zawieszenie operacji zaczepnych na tym odcinku frontu, o ile nie całkowitą z nich rezygnację.
Nieco inaczej sprawy układają się w rejonie Nowopokropiwki i Werbowego. Z jednej strony ostatni tydzień przynosił stały, choć bardzo powolny postęp sił ukraińskich, z drugiej jednak strony Rosjanie poszli wreszcie po rozum do głowy i w znacznym stopniu zrównoważyli stan swojej obsady linii obronnych w rejonie ukraińskiego włamania. W rejon położony pomiędzy Nowopokropiwką, a Werbowem w miejsce sił terytorialnych i BARSU trafiły oddziały WDW reprezentowane przez 56 i 247 Pułki Desantowe, ale także liczne pododdziały strzelców zmotoryzowanych. Ogólnie rzecz biorąc rosyjskie ugrupowanie obronne ma teraz charakter obrony linearnej, bez wyraźnie określonego punktu ciężkości. Oznacza to nie mniej ni więcej, jak tylko znaczny wzrost poziomu trudności dla ewentualnej kolejnej serii działań zaczepnych sił ukraińskich w klinie wbitym w rosyjskie pozycje obronne i to bez względu na uprzednie sforsowanie ich najsilniej umocnionego odcinka.
W zasadzie nabrałbym przekonania o stopniowym „wygaszaniu” operacji zaczepnych, ale od kilku dni ukraińska artyleria solidnie okłada rosyjskie pozycje na większej części linii frontu tego odcinka, co skłania mnie do przemyślenia ukraińskich zamiarów. Wprawdzie oddziały zajmujące pozycje wyjściowe do dalszych ataków nie zostały w jakiś sposób poważnie wzmocnione, ale takie natężenie ognia podtrzymywane przez tak długi czas świadczą raczej o woli kontynuowania działań zaczepnych. I to na kilku kierunkach.
Mówiąc szczerze, zdaję sobie sprawę z tego jak mało przekonujące jest moje gdybanie oparte na „najprawdopodobniej”, lub „być może”, ale niestety zamysły obu stron pozostają dla mnie w znacznej mierze zagadką i gdybym starał się określić taki stan rzeczy inaczej, stałbym się po prostu kłamcą. Pozostaje jeszcze kwestia kolejnej rundy ukraińskich przegrupowań – pierwszą myślą, która towarzyszyła zapoznaniu się z doniesieniami o przesuwaniu kolejnych brygad i mniejszych jednostek w różne, na ogół nie znane obszary, była wizja próby odbudowy rezerwy strategicznej i operacyjnej na kilku potencjalnych kierunkach aktywnych działań – tyle, że strony rosyjskiej. Być może zatem jesteśmy właśnie świadkami przegrupowania mającego na celu powstrzymanie ewentualnych rosyjskich uderzeń – wszak sezon operacyjny jeszcze trochę potrwa, a konieczność pilnego interweniowania w rejonie Kupjańska i Swiatowego brygadami pierwotnie przygotowanymi do udziału w operacji zaczepnej na Zaporożu, była dobrze przyswojoną nauką. Niestety, ale kolejny raz czuję się zmuszony stwierdzić – czas pokaże.

Dodaję mapki Poulet Volant – konsekwentnie te małe arcydzieła dają chyba najlepszy ogląd sytuacji na froncie.

Zapraszam do lektury nowego raportu, jednocześnie bardzo proszę o udostępnianie moich materiałów i rzecz jasna o używanie buycoffee.to/marcin_jop