Powstania Warszawskiego nienawidzi, pomnik małego powstańca uważa za obraźliwy, a pod Monte Cassino – w jego ocenie – nie można było nie być patriotą. Kto ma takie poglądy? Marek Kondrat aktor i twarz ING Banku Śląskiego. – Patriotyzm nam się leje z lewa i z prawa. Ojczyzną, Polską – wycieramy sobie buty w tę i z powrotem. A dla mnie to jest tak jak zdjąć majtki w sypialni – powiedział Marek Kondrat w wywiadzie dla „Polityki”.

Tłumacząc, dlaczego nie podziela stadnych emocji Polaków gotowych na każdym kroku manifestować swój patriotyzm, Kondrat mówi krótko: „Ostatnio naraziłem się, gdy zacytowałem Oskara Wilde’a, że patriotyzm jest cechą ludzi chorych na nienawiść”.

Wyznał, że zmęczyło go epatowanie martyrologią. – Powstania Warszawskiego też nienawidzę z roku na rok coraz bardziej, bo za dużo mnie ono kosztuje. A właśnie mamy rocznicę, głośno odtrąbianą, i nie da się od tego uciec – powiedział Kondrat „Polityce”.

Zapytany, czy drażni go Powstanie, doprecyzował, że bardziej „smuci”. – Zajęło mi parędziesiąt lat, by to sobie uświadomić: gdy dziś widzę w telewizji jakieś afrykańskie małe dziecko z karabinem na szyi, to myślę sobie: cóż za zbrodniarz mu ten karabin założył. A myśmy takiemu dziecku postawili pomnik – powiedział Kondrat.

– Pod Monte Cassino nie było możliwości, żeby nie być patriotą. Bo jakby pani zgłosiła chęć niebycia patriotą, to oni by panią rozstrzelali tam, na miejscu. Potem ładnie to brzmi, gdy się mówi, że oni walczyli o Polskę z poczucia patriotyzmu, który jest naszym dziedzictwem narodowym, a tymczasem tak rozumiany patriotyzm to jest jedynie sfera wymyślona w systemie armijnym, w którym nie można nie wykonać zadania – tłumaczy swe poglądy aktor…

Poziom Depardieu nie zna historii, nie czyta książek, za dużo wina próbuje, gdyby wiedział jak wyglądało życie Polaków w czasie zaborów, okupacji, czym naprawdę jest niewolnictwo, jak umierały małe polskie dzieci w obozie w Łodzi na Bałutach nie wygadywałby takich bzdur, a co do małych powstańców warszawskich to odsyłam do lektury artykułów o obozie dla dzieci polskich, które ginęły zatłuczone kolbami karabinów, pan Marek Kondrat ma duże luki w wykształceniu plecie bzdury tak jak młody Stuhr, to chyba ta sama półka co Depardieu, wielka kasa mały rozum.
Poglądy rodziny kondratów Józef Kondrat, stryj tego człowieka, aktor Teatru Polskiego(!?) w W-wie w czasie okupacji niemieckiej, został skazany przez Sąd AK, wraz z innymi,na karę infamii, za udział w realizacji niemieckiego filmu „HEIMKEHR” zawierającego treści antypolskie, będące „lżeniem narodu i państwa polskiego” (cyt.wyroku Sądu AK, za „Rzeczpospolitą Polską”, 19.II.1943 r.).