Ostatnio, pod wpływem polemiki na temat Józefa Piłsudskiego w tygodniku „GONIEC” przestudiowałem okoliczności zamachu majowego w 1926 roku. Z powodu tego zamachu Józef Piłsudski jest często nazywany dyktatorem. Ale ja myślę, że marszałek zdecydowanie był demokratą.
A to dlatego, że zamach w 1926 roku praktycznie spowodował stabilizację złotówki, która pod nieudolnymi (czterokrotnymi) rządami ludowego Witosa była skazana na inflację rzędu 35 000 procent. Po zamachu stanu marszałek Piłsudski przywrócił do rządu Władysława Grabskiego, który w ciągu jednego roku ustabilizował wartość złotego.
Hiperinflacja obniżała poziom życia obywateli – bo płace nie nadążały za cenami towarów, zwłaszcza importowanych – podrywała ich zaufanie do państwa, osłabiała jego instytucje. Polską targały strajki i demonstracje głodujących. Stopa inflacji w roku 1920 wynosiła 423%, spadła nieco w roku następnym, w 1922 podskoczyła do 509%, a w 1923 sięgnęła astronomicznych 35 715%!
Władysław Grabski ustabilizował wartość złotówki, unikając grabieży spowodowanej stałym kursem dolara na korzyść międzynarodowych spekulantów. Tym sposobem minister finansów Leszek Balcerowicz walczył z inflacją po zmianie ustroju w 1989 roku, praktycznie paląc pieniądze i oszczędności Polaków.
Józef Piłsudski (twórca niepodległości, naczelnik państwa) i Władysław Grabski (wybitny ekonomista i premier) to dwie kluczowe postacie II Rzeczypospolitej, które współpracowały ze sobą na rzecz ratowania młodego państwa, mimo dzielących ich różnic politycznych i ideowych.
Marszałek, ze względu na wojskowe pochodzenie, po majowym zamachu był nazywany dyktatorem; mimo że dał Witosowi cztery szanse na rządzenie.
W mojej rodzinie marszałek Józef Piłsudski był wielce szanowany i zwany „dziadkiem”, czyli opiekunem naszego kraju.
Niestety, w Polsce do tej pory w umysłach Polaków rządzą dwie trumny: Piłsudskiego i Dmowskiego. Ja z kolei stawiam gospodarkę ponad polityką i jestem pełen uznania dla Józefa Piłsudskiego za jego wysiłek budowania demokracji w powstałej po zaborach Polsce i uratowanie Polski przed bankructwem.
Krytyczne głosy na temat marszałka w czasie wojny z bolszewikami w 1920 roku uważam za niemoralne, bo to marszałek był zwierzchnikiem generała Tadeusza Rozwadowskiego i jemu należy się kredyt za działalność jego podwładnych. Tak jak za przywrócenie do rządu Władysława Grabskiego.
Zostaw komentarz