15 sierpnia 2021, Uroczystość Wniebowzięcie Maryi
Czytania mszalne: Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab Ps 45 1 Kor 15,20-26 Łk 1,39-56
„Dzisiaj została wzięta do nieba Bogurodzica Dziewica. Ona pierwsza osiągnęła zbawienie i stała się wizerunkiem Kościoła w chwale, a dla pielgrzymującego ludu źródłem pociechy i znakiem nadziei. Nie chciałeś bowiem, aby skażenia w grobie doznała Dziewica, która wydała na świat Twojego Syna, Dawcę wszelkiego życia” (Prefacja o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny).
******************************
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w polskiej tradycji nazywana jest świętem Matki Bożej Zielnej. Źródłem takiego określenia jest fakt, że od wieków w tym dniu przynosi się do poświęcenia w świątyniach bukiety kwiatów, roślin zielonych i ziół leczniczych. Widzimy więc wymowne połączenie modlitwy, piękna i wiedzy o przyrodzie oraz właściwościach leczniczych roślin.
- Tajemnica Wniebowzięcia Maryi
- Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwana w Kościele prawosławnym Zaśnięciem Najświętszej Maryi Panny, jest jednym z najstarszych świąt maryjnych. Wiara ludu w cudowne zakończenie ziemskiego życia Maryi była żywa w ciągu wieków. Potwierdzają to liczne świątynie dedykowane Maryi Wniebowziętej, jak również dzieła sztuki i literatury piśmienniczej. Natomiast jako dogmat wiary Kościoła katolickiego, że Maryja została wzięta do nieba z duszą i ciałem, został ogłoszony w 1950 r. przez papieża Piusa XII.
- Wymownie oddaje to liturgia dzisiejszej uroczystości. W prefacji mszalnej przewidzianej na tę uroczystość modlimy się pięknymi słowami: Dzisiaj została wzięta do nieba Bogurodzica Dziewica. Ona pierwsza osiągnęła zbawienie i stała się wizerunkiem Kościoła w chwale, a dla pielgrzymującego ludu źródłem pociechy i znakiem nadziei. Słowa te są zachętą do wdzięczności i nadziei w naszym życiu. Źródłem inspiracji dla nich jest nauczanie Kościoła zawarte w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” (KK 68).
- Dzisiejsza uroczystość przypomina nam o tym, że i nasze życie nie kończy się w chwili śmierci. Nasza przyszłość to chwała nieba, pełne uczestnictwo (z ciałem i duszą) w radości wiecznej. Kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, pisał przede laty że „Niebo jest tą przyszłością człowieka i ludzkości, której ludzkość sama sobie dać nie może”.
- Dlatego dziś powinniśmy zadać sobie pytanie: czy naprawdę fascynuje mnie niebo? Czy rzeczywiście oczekuję wiecznego spotkania z Bogiem z wielkim pragnieniem serca?
- Poświęcenie kwiatów, owoców i ziół
- „Po co te wiązki i wianki
z mięty wrotyczu, rumianku?”
Niesiemy je na znak hołdu
Maryi Pannie przed ołtarz
– pisała Kazimiera Iłłakowiczówna w wierszu „Msza maryjna na Matkę Boską Zielną”.
- Z uroczystością Wniebowzięcia Maryi złączony jest zwyczaj błogosławienia ziół i kwiatów. Jest on obecny w pobożności chrześcijańskiej od końca pierwszego tysiąclecia. Zwyczaj święcenia ziół sięga czasów pogańskich. Nawiązuje także do starotestamentalnej praktyki błogosławienia Boga za dar pierwszych plonów. Święcenie ziół ma podkreślać, że człowiekowi potrzebna jest ozdrowieńcza moc natury. Zioła od zarania dziejów towarzyszą człowiekowi i nawet dziś wiele osób powraca do natury i stosuje zioła obok lub zamiast współczesnych leków. Te przekonania wyrażają prawdę we współzależność przyrody i życia człowieka.
- Chociaż zwyczaj błogosławienia kwiatów i ziół nie ma bezpośredniego związku z samym Wniebowzięciem Maryi, można taki związek dostrzec niejako pośrednio. Błogosławimy Boga za dar pierwszych zbiorów w dniu, w którym osiąga pełnię zbawienia Maryja, najdojrzalszy Owoc odkupionej ludzkości.
W obłoku Królowa Ziół
Idzie odziana w błękity
W koralach z głogu czerwonych
W wianku z róż szkarłatnych
Z bukietem łask pełnych…
– tak pisała Urszula Omylińska w wierszu zatytułowanym wymownie „Królowa Ziół i Korzeni”.
Do tego obrazu bukietu nawiązuje modlitwa błogosławieństwa, którą dziś wypowiada kapłan przy poświęceniu: „A gdy będziemy schodzić z tego świata, niech nas, niosących pełne naręcza dobrych czynów, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc tej ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do Twojego domu. Przez Chrystusa, Pana naszego”.
- Wykonane z ziół, zbóż, kwiatów i owoców bukiety oraz wianki niesione są do kościoła, aby je poświęcić. Seweryn Udziela w swej pracy „Rośliny w wierzeniach ludowych” pisze, że w Małopolsce wianki na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny przygotowywało się ze 100 gatunków ziół i innych roślin!
- Na przekór wielkiemu pośpiechowi może warto byłoby dzisiaj zadać sobie trud i wybrać się na łąkę – może z niewielkim zielnikiem w ręku – i samemu zebrać piękny bukiet ziół i kwiatów, które symbolizują dobro, jakim nas Bóg obdarzył.
- Prymas Wyszyński – zakochany w przyrodzie
- W kluczu naszych rozważań spróbujmy spojrzeć na kard. Stefana Wyszyńskiego (1901-1981). Przypomnę zachętę, by jak najlepiej duchowo przygotować się do jego uroczystości beatyfikacyjnej w dniu 12 września br. W 2020 r. ukazała się książka Grzegorza Polaka pt. „Najbardziej lubił nasturcje”, w której Autor przytacza nieznane fakty z życia Wielkiego Prymasa. Patrząc na niektóre zdjęcia Kardynała można odnieść wrażenie, że był wyniosły, oderwany od realiów życia, oschły i niewzruszony. Jednakże ze wspomnień osób, które zebrał Polak od osób, które znały Prymasa z bliska i które z nim współpracowały, wyłania się obraz człowieka otwartego na innych, ciepłego, który najbardziej lubił zwykłe nasturcje… Chociaż ciążyły na nim różne trudne sprawy, zachował w sobie zachwyt dla drugiego człowieka i świata przyrody.
- Potwierdzeniem umiłowania i wielkiej znajomości świata przyrody przez Prymasa Wyszyńskiego są m.in. jego „Zapiski więzienne”, czyli osobiste notatki z okresu uwięzienia przez komunistów (1953-1956). Mimo odosobnienia, izolacji i pozbawienia normalnej posługi jako biskupa i Prymasa Polski, potrafił zauważyć i zadziwić się drobnymi elementami przyrody, odnosząc swoją refleksję do Boga. Przywołajmy tylko wybrane notatki z Komańczy, czwartego miejsca odosobnienia (1955-1956).
- Pod datą 14 kwietnia 1956 r. zanotował: „Na zboczu góry, wiszącej nad torem kolejowym, weszliśmy na wspaniałą łąkę, pokrytą śnieżyczkami. Wzruszający obraz! Wszystkie kwiatki otwierały swe niepokalane serca, jakby patrzyły na niespodzianych gości z ufnością, pewne swego nieprzepartego uroku czystości i piękna. Spojrzałem wstecz: na linii moich kroków zdeptane główki, rozgniecione listki. To moje dzieło. […] Patrzę z lękiem na ten skrawek łąki śnieżyczek, którego nie dotknęła moja noga. Jakie to wszystko cudowne! Nie pójdę dalej, nie przejdzie tędy moja noga, niczyjej główki nie trąci, niczyjej nie zmiażdży. Skręciłem w bok i uratowałem kwiaty. «Zachowałem» duszę swoją. A może to tylko pycha?”
Jego notatki z 15 czerwca 1956 r. są swoistą medytacją, zachwytem nad zapachem storczyków. Oceńmy to sami: „Gdy wieczorem pachną storczyki na szczycie wyniosłego wzgórza, bijąc wonią w niebo, wiem, jakich woni potrzeba Ci, Ojcze Życia, z ziemi. Skoro aż tak musi pachnąć Ci ziemia, jak bardzo powinien pachnąć Ci człowiek. A jednak jesteś Panem upajającego Piękna i Czaru. Jest w Tobie, Ojcze, niezwykły wykwint i subtelność uczuć. Wiem, dlaczego wymagasz w świątyniach kadzideł. Przecież Tobie przede wszystkim pachną te kwiaty. Któż tu przyjdzie nocną porą, aby upajać się rozkoszą ziemi? My boimy się wilków i ciemności. Ale nie boją się niczego storczyki, które pełnią swoją służbę, upajając w ciemnościach niebo swoją wonią. To one modlą się Tobie, gdy ziemia śpi. To one otwierają swe kwieciste, choć tak skromne serca i śpiewają Ci upajającą chwałę wonią swej duszy. Bądź uwielbiony przez wszystką roślinność i zieleń, przez wszystko kwiecie wonne, co modli się Tobie całą swoją duszą, jak umie.
Czy ja już pachnę Tobie, mój wykwintny Ojcze?! Jaką woń wydaje dusza moja? Czy mogę Cię upajać? Jakżeż uboższy jestem od skromnej roślinki. Rachunek mego ubóstwa jest deficytowy”.
Autor: Ks. prof. PWT dr hab. Bogdan Giemza SDS
Polski kapłan w Zgromadzeniu Salwatorianów. Wykładowca teologii pastoralnej, człowiek wielu pasji.
Zostaw komentarz