Czas i zdarzenia płyną w takim tempie, że się przeciętny odbiorca w natłoku komunikatów gubi niczym przysłowiowe dziecko we mgle. Kto by pamiętał o takich detalach, jak tłumek dziennikarzy Programu III Polskiego Radia, przez niektórych złośliwie nazywanym „Trujka”, zgodnie maszerujący na wiecu politycznym. Od czego wzięła się ta złośliwość?

Przypomnę, bo pamiętliwy jestem. Jedna z najbardziej żenujących politycznych inicjatyw pod hasłem „Orzeł może”. Twórczynią tej akcji była Magda Jethon, szefowa „Trujki”, a propagowały „nowoczesny patriotyzm” wszystkie gwiazdy, które się zasiedziały w PRIII od czasów stanu wojennego albo i jeszcze wcześniej. Obok Komorowskiego, Giertycha, Kamińskiego i połowowy wierchuszki byłej Unii Wolności kroczył między innymi Artur Andrus, Marek Niedźwiedzki i wielu, wielu innych. Kulminacyjnym momentem maskarady z udziałem politycznych wyrobników w różowych okularach, było uroczyste oddanie pokłonu orłowi z czekolady. Od początku do końca, przez środek mieliśmy do czynienia z politycznym otępieniem.

Propagowanie czekoladowego orła w różowych okularach miało być alternatywą dla Marszu Niepodległości, skończyło się tak potężną kompromitacją, że nigdy więcej do tego pomysłu nikt nie odważył się wrócić. To nie koniec, ale jedynie przykład politycznego zaangażowania dziennikarzy PRIII.

Warto choćby z grubsza poznać historię „Trujki” i życiorysy gwiazd. Radio powstało po negocjacjach postępowych towarzyszy z towarzyszem Gomułką i miało być takim „Luksemburgiem” realnie socjalistycznym. Ówczesna młodzież żyła szaleństwem jazzu i Rock’N’Rolla, czym towarzysz Gomułka szczerze gardził. Istniała jednak w PZPR frakcja postępowa i to za ich sprawą narodziło się prawie jednocześnie Polskie Radio Program III i wyrób rockandrollowo podobny zwany bigbitem.

Od początków swego istnienia PRIII był po pierwsze wentylem, po drugie przechowalnią rockandrollowych towarzyszy i kapusiów esbeckich. W stanie wojennym nastąpił prawdziwy zaciąg gwiazd związanych z komunistycznym aparatem, które do dziś nie potrafią się wytłumaczyć ze swoich życiorysów. Monika Wasowska z domu Olejnik, córka wysokiego esbeka to przypadek znany i szeroko komentowany, ale na przykład taki Marek Niedźwiedzki, zaczynał identycznie i o nim mało kto mówi. W 1982 roku przyszedł pan redaktor do PRIII, gdy każdy szanujący się dziennikarz pracę w socjalistycznych mediach porzucał. Pan Marek tak się boi własnej przeszłości, że odmówił podpisania oświadczenia lustracyjnego, po czym zrobił żałosne show i odszedł z radia, za powód podając upolitycznienie radia, którego miał się dopuścić Krzysztof Skowroński. Klasyka gatunku, peerelowska gwiazda rozpoczyna karierę pod bacznym okiem Radiokomitetu i Kiszczaka, zajmuje mikrofon po swoich internowanych lub wyrzuconych z radia kolegów i nagle poczuła się represjonowana politycznie, bo opcja polityczna się zmieniła.

Jeszcze kilka nazwisk warto przytoczyć, zanim padnie słowo końcowe o najnowszej bezczelności peerelowskich wychowanków. Towarzysz Andrzej Olechowski, TW esbecki pseudonim Must, donosił samemu „Gromkowi” Czempińskiemu. Wieloletni i apolityczny jak cholera dziennikarz muzyczny PRIII. Andrzej Turski w stanie wojennym zatrudniony na stanowisku redaktora naczelnego Programu III (1982–1983). Oczywiście Turski był dzieckiem resortu, a ściślej synem ministra zbrodniczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i to on w stanie wojennym wyrzucał z PRIII wrogów socjalistycznej ojczyzny, a przyjmował inne dzieci resortu. Poza wymienionymi w „Turjce” znalazł zatrudnienie kwiat lewactwa: Jakub Wojewódzki, Grzegorz Miecugow, Jarosław Kuźniar, Jerzy O. Ten ostatni do dziś prowadzi audycję, w której przez godzinę za zupełną darmochę reklamuje komercyjny festyn „Przystanek Woodstock”, gdzie zaprasza się polityków z klucza liberalno-lewackiego.

Opisane i wymienione w skromnym fragmencie towarzystwo, popełniło charakterystyczną dla siebie bezczelność. Zaangażowani po uszy w kampanię Bronka Komorowskiego i PO, obudzili się z rękami w nocniku, do czego nie przywykli. Co robić? A jakżeby inaczej! Napisać list protestacyjny w obronie wartości demokratycznych i przeciw upolitycznieniu Programu III Polskiego Radia. Znam ten poziom arogancji, buty i zwykłego chamstwa peerelowskiego na przestrzał i wiem, że na to tylko jedno lekarstwo działa. Za twarz i na bruk albo chociaż do froterowania korytarzy i rozplątywania kabli. Poniżej gotowa lista pracowników fizycznych PRIII, którzy od dziś powinni zostać oddelegowani do kubłów, szmat i szczotek, co i tak jest łagodnym wymiarem kary, biorąc pod uwagę, jak oni potraktowali swoich kolegów dziennikarzy.

Artur Andrus, Piotr Baron, Katarzyna Borowiecka, Dariusz Bugalski, Anna Burzyńska, Jan Chojnacki, Gabriela Darmetko, Grażyna Dobroń, Wojciech Dorosz, Paweł Drozd, Ewa Dudzińska, Arkadiusz Ekiert, Beniamin Filip, Michał Gąsiorowski, Bartosz Gil, Katarzyna Goleniewska, Tomasz Gorazdowski, Natalia Grzeszczyk, Krystian Hanke, Sylwia Héjj, Grzegorz Hoffmann, Michał Hoffmann, Filip Jaślar, Ryszard Jaźwiński, Tomasz Jeleński, Robert Kantereit, Magdalena Karczewska-Ścibińska, Łukasz Karusta, Katarzyna Kłosińska, Elżbieta Kocemba-Górka, Elżbieta Korczyńska-Jordan, Anna Krakowska, Zofia Kruszewska, Mariusz Krzemiński, Iwanka Kunewa, Damian Kwiek, Marcin Kydryński, Roma Leszczyńska, Ewa Lipowicz, Tomasz Ławnicki, Krzysztof Łoniewski, Marcin Łukawski, Adam Malecki, Małgorzata Maliborska-Prażmowska, Wojciech Mann, Barbara Marcinik, Michał J. Margański, Grażyna Mędrzycka, Beata Michniewicz, Joanna Mielewczyk-Gaweł, Radosław Mróz, Wioletta Myszkowska, Jan Niebudek, Marek Niedźwiecki, Michał Nogaś, Anna Nowakowska, Agnieszka Obszańska, Michał Olszański, Wojciech Ossowski, Mariusz Owczarek, Jerzy Owsiak, Dariusz Pieróg, Marcin Pośpiech, Katarzyna Pruchnicka, Grzegorz Purchała, Anna Rokicińska, Dariusz Rosiak, Dariusz Rzontkowski, Adam Sobieraj, Paweł Sołtys, Małgorzata Spór, Agnieszka Stępień, Katarzyna Stoparczyk, Monika Sułkowska, Zofia Sylwin, Renata Szewczak, Agnieszka Szydłowska, Halina Wachowicz, Bartosz Waglewski, Wojciech Waglewski, Elżbieta Walendzik, Łukasz Walewski, Marcin Zaborski, Andrzej Zakrzewski, Anna Zaleśna-Sewera, Wojciech Zimiński, Ernest Zozuń.

Autor: Matka Kurka

Xródło: http://kontrowersje.net/bezczelno_to_znak_firmowy_weteran_w_prl_czyli_trujkami_szorowa_kible