Nowa sensacja. List byłych szefów MON w sprawie min. Macierewicza. Nie będę ustosunkowywał się do poszczególnych kwestii zawartych w tym liście, ponieważ dotyczą one jedynie postaci obecnego ministra, a nie kwestii, które poruszył w sejmie. Chce tylko przypomnieć, że armia to ministrowie, nie sztabowi generałowie, nie obrażone WSI, to zwykli żołnierze, którzy poświęcają zdrowie i życie na misjach, często w cudzych wojnach. I jeszcze jedno: może, gdyby w roku 1937 lub 1938, ktoś powiedział w podobny sposób o stanie polskiej armii, może nie doszło by do tragedii w 1939 roku.

Ministrowie bronią sami siebie i swoich błędnych decyzji. Amerykanie dobrze wiedzą jaki jest stan prawdziwy. Rosjanie też. Nic tego nie zmieni, a ukrywanie przed społeczeństwem prawdy jest przestępstwem. Generał Sikorski chciał rozliczyć osoby odpowiedzialne za katastrofę wrześniową, chciał powiedzieć ludziom prawdę, lecz nie zdążył. Został zamordowany. To usłyszałem w Londynie od ostatniego adiutanta gen. Sikorskiego.