Zbyszko z Rogoźnika wywołał temat matur, no to pójdę też w tę stronę. Może nawet z uwzględnieniem manowców.
Dla tych co mnie nie znają wstępne nauki pobierałem w Zawierciu. Patrz fotki.

A co ze mnie wyrosło?

Sam nie wiem. W każdym bądź razie starszy syn mówi wnukom, żeby nie brały wzoru z dziadka.

Taki jestem odwrócony model metra, czy kilograma z muzeum pod Paryżem. Szczegóły w podpisach.
Zbigniew Zew Wieczorek

Żłobek na Kępie. Ja nie chcę konika, chce rower! W końcu na moje wyszło.

Okładka niezła. Tylko co z tymi pociętymi książkami?

Zew, specjalista ?! Od zaimków

Początek bloga w liceum. Wrzesień 1970. Opis specjalności firmy czyli biegu dookoła Majakowskiego.

Spis lektur klasa szósta. Niez nacie? To poczytajcie!

Ten zeszyt chyba nie był do matematyki, ani biologii. Może do historii? Te fotki wyciąłem z przedwojennej gazety As. Droga Młodzieży, netu wtedy nie było.

Plaża Mielno. 1972. W którą stronę iść? W lewo…

Czy w prawo? Najlepiej prosto!