Na finiszu kampanii o dwóch najnowszych bardzo ważnych kwestiach oraz myśl przewodnia, jaką powinniśmy kierować się po naszej stronie, nawet ci, którzy wybrali opcję bojkotu karuzeli po prostu w ogóle warto o tym pamiętać.
Rzecz pierwsza, czyli najnowsza obrzydliwa manipulacja na temat Konfederacji. Te ostatnio cytowane wypowiedzi z kongresu fundacji Patriarchat nie padły z ust jakiegokolwiek kandydata Konfederacji, gdyż ludzie tworzący tę fundację w ogóle do niej nie należą, a co najwyżej można mieć zastrzeżenia, że Janusz Korwin Mikke pojawił się na tym kongresie, bo nikt z Konfederacji nie powinien się tam pojawić.
Jakakolwiek z tych wypowiedzi nie jest żadną częścią programu Konfederacji. Ja akurat wiem, kim jest Ronald Lasecki pamiętam go z prawicy.net, choć nigdy nie zgadzałem się z jego poglądami. Wielu może tego nie wiedzieć, ale nic nie zwalnia od zapoznania się z całą listą wszystkich kandydatów Konfederacji i rzetelności w tym temacie. Wiemy oczywiście, że i bez tego stosowano tę manipulację, której nigdy nie dopuszczano się nawet względem PiS-u.
Druga kwestia jest pisowska, czyli najnowszy wywiad Roberta Mazurka z ministrem Pawłem Wdówikiem i kandydatura ministra z listy PiS w Warszawie. Niezależnie, co kto myśli o jego kandydaturze i jego działalności ten wywiad był przeprowadzony z negatywnym nastawieniem prowadzącego do rozmówcy.
Wywiadu można odsłuchać w całości na stronie rmf24.pl, a nie tylko przeczytać jego treść i właśnie po jego odsłuchaniu odniosłem takie wrażenie. Nawet nie wiedziałem, że minister kandyduje osobiście nie mam jednoznacznej opinii, czy to dobrze, czy źle, bo jak kiedyś wspomniałem nie da się obiektywnie oceniać jego działalności i tłumaczyłem, dlaczego tak jest.
Wreszcie ta myśl, która nie jest wyłącznie wyborcza, lecz ma charakter uniwersalny.
Uwspółcześniłem pewną metaforę przyrodniczą, która bardziej oddaje prawdę i obrazuje istotę rzeczy. W oryginale owa metafora odnosiła się do tamtego PiS-u, który jednak jak wiemy był za słaby na jakiekolwiek głębsze działanie, choć może i były dobre chęci.
Przy wszystkich wadach PiS-u, o których dobrze wiemy nikt nie odbierze im tego, zwłaszcza Solidarnej, dziś Suwerennej Polsce, że to oni przełamali niemoc słabość państwa w kwestii wsparcia niepełnosprawnych i ich rodzin, co łatwo obrazuje właśnie ta uwspółcześniona metafora. Można rzec, że Polska to był taki żubr, ale bardzo słaby mocno chorowity i dopiero, gdy szczególnie Solidarna Polska mocno ugryzła go w dupę, nagle ożył i wstąpiła w niego nowa energia.
Zostaw komentarz