Życie w naszym kraju staje się coraz bardziej niezrozumiałe. Bariery, które wyrastają na naszych szlakach są coraz potężniejsze. Którędy pójść, gdzie pomocy szukać, kto wysłucha, zaradzi problemom wielu grup społecznych?

Oddalanie dialogu, lekceważenie potrzeb szarych obywateli, czytelny podział na lepszych i gorszych. Obecna ekipa rządząca sieje chaos, dezinformację, w sposób demonstracyjny wręcz objawia swoje sympatie i antypatie wobec rodaków. Poprawny obywatel powinien milczeć, okazywać radość z możliwości życia na terenie RP. Takiego spustoszenia, rozbicia ludzi nie było od kilkunastu lat. Czy władza ogólnie jest świadoma, w jakim stanie emocjonalnym żyją ludzie? Około 70% społeczeństwa przytłacza bagaż trudnych spraw właśnie z winy braku koordynacji sektorów, które w sposób naturalny zazębiają się. Odstąpię w tym artykule od opisu setek nieprawidłowości skutkujących niepokojami społecznymi.

Prawdziwe oblicze ekipa rządząca objawiła w dniu 19 marca 2015 r. wobec grupy najsłabszej- osób chorych, zaburzonych w różnym stopniu, ich opiekunów.

Pierwszy „celny strzał” zapodał tym ludziom Marszałek Sejmu, który nie krępował się w sposób ostentacyjny poinformować czynnych działaczy ruchu w obronie praw niepełnosprawnych o zakazie wstępu do gmachu Sejmu.

11065303_10202506331739835_671165586752051393_nInformacja zmroziła nie tylko grono planujących udział w kolejnym Proteście, ale tysiące Polaków, którzy o fakcie wiedzę pozyskali. Upokorzenie, którego do końca życia nie pojmą. Władza obawiała się wpuścić zmęczonych Rodziców, którzy każdego dnia dziękują Bogu za szczęśliwą noc i proszą o spokojny dzień. Spokojna, bo Syn, Córka miała tylko 30 ataków padaczki, nie 180 – jak poprzedniej nocy. Spokojna, bo bliski, którego kochają bezgraniczną miłością spał 3 godziny. Poprzedniej nocy jęczał z bólu mimo dawkowania leków przeciwbólowych.

Proszę Władzy! – to bardzo silni ludzie, wyjątkowe osobowości.

Swojej siły nie użyją do rozboju, bójki, nie stanowią zagrożenia w ewentualnym zdemolowaniu mienia stanowiącego wyposażenie budynku. Jeden raz w okresie wieloletnich próśb o zrozumienie problemów przystąpili do okupacji Sejmu. Nie stanowili i w tym czasie zagrożenia wobec osób, które w obiekcie świadczą pracę, przychodzą do parlamentarzystów.

Jedyną bronią, którą się posługiwali były słowa, łzy – to wszystko.

19 marca przyjechali kolejny z zamiarem proszenia o wdrożenie należnych praw spisanych w postulatach. Rząd nie widzi konieczności realizacji próśb stanowiących niewielkie korekty w zapisach Ustaw, Uchwał, Rozporządzeń. Warto dodać, że sporo proponowanych zmian  nie wymaga żadnego nakładu finansowego z budżetu państwa. Mają stanowić przepisy będące gwarancją spójnej interpretacji przez wszystkie podmioty władne do ich realizacji.

Chorzy, opiekunowie przyjechali z wielu zakątków kraju; Sierpc, Konina, Koszalina, Nowego Sącza, Podkarpacia, Krakowa, Olsztyna, Radomia, Torunia, Bydgoszczy; innych miast, miasteczek. Prosili o spotkanie, wysłuchanie. Oczekiwali na konkrety, nie puste obietnice. Kilku Posłów z opozycji podeszło do grupy, wymienili parę słów. Stanął przy nich Poseł Mularczyk, który od lat wyciąga pomocną dłoń. Parlamentarzyści z obecnej koalicji nie mieli odwagi stawić się czoła błagającym o pomoc. Odraza do widoku schorowanych przeszyła ich psychiki?- nie wiem.

W gronie „elity” jest Pełnomocnik Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych Pan Senator Jarosław Duda. Stanowisko Pełnomocnika jest od wieków definiowane jednoznacznie. W doktrynie prawa zadaniem pełnomocnika jest reprezentowanie interesów mocodawców z zachowaniem najwyższej staranności w wykonywaniu czynności prawnych na rzecz podmiotu, który jego mocuje. Rodzice, Opiekunowie chorych- żyjecie w przekonaniu, że Pan Senator działa na Waszą korzyść. Pomyłka Kochani wielka! Pan Senator nie jest Waszym Pełnomocnikiem! Nie Wasze interesy reprezentuje, a reprezentuje stanowisko Rządu.

Pan Duda jest Pełnomocnikiem „Władzy”, która tryska obojętnością wobec potrzeb najsłabszych.

W strukturach parlamentu nie ma ogniwa, które mówiłoby Waszym głosem! Wspierają Was nieliczni Posłowie, którzy rozumieją w sposób naturalny, po ludzku troski dnia codziennego. Uczestnicy Protestu podkreślają, że Pani Minister Seredyn z ukrycia, przez okno spoglądała na grupę stojącą przed gmachem.   WSTYD ! Bała się kolejnej konfrontacji, pytań, na które od lat nie potrafi jasno, rzeczowo odpowiedzieć? Szanowni decydenci, kto Wam przykleił te maski obłudy? Gracie „niepełnosprawnością” według własnych potrzeb.

Jak to jest możliwe, że w okresie świątecznym Pan Prezydent, Premier zapraszają dzieci niepełnosprawne wraz z opiekunami do Pałacu Prezydenta, siedziby Sejmu by wspólnie pośpiewać kolędy? Widok upośledzonych w różnym stopniu wzrusza, to oczywiste. Zachwycacie się pięknie deklamowanym wierszem przez chłopca z Zespołem Downa. Wsłuchujecie się w dźwięk skrzypiec, na których niewidoma dziewczynka ujawnia nieprzeciętny talent. Stojąc klaszczecie, chcecie przytulić dzieci. Wasz zachwyt umyka z chwilą, kiedy kończy się planowana uroczystość. Kilka prezentów od dobrych cioć, wujków z Parlamentu, po czym ponownie zapada gruba kurtyna grodząca „innych” od Was.

19 marca 2015 r tak bardzo wzgardziliście ułomnością, że nawet toalety zostały przed nimi zamknięte. Szok wobec takiego zachowania, to delikatne określenie osoby, osób, którzy  decyzję podjęli. Kilku policjantów szczelnie pilnowało bramy wejściowej do gmachu. Głośne prośby Rodziców o zgodę na załatwienie naturalnych potrzeb „skruszyła” Władzę. Wpuszczali po trzy osoby.

10376722_351283355068538_1551693313570989441_n

Rząd, który odgradza się murem od osób najbardziej dotkniętych przez los nie zasługuje na szacunek społeczeństwa w żadnej mierze. Zdajesz sobie sprawę Posłanko, Pośle, Senatorze, jakie są realia bytu ludzi chorych?

Ich dni tak bardzo różnią się od Twoich. Wielu z Was ma dzieci. Zwyczajna infekcja, podwyższona temperatura niepokoi. Szukacie dobrego specjalisty, który zdiagnozuje, włączy leki. Zapewne i Wy czuwacie przy łóżku chorego wsłuchując się w jego oddech, mierząc, co godzinę temperaturę. Ulga wielka, kiedy stan się stabilizuje. Wraca apetyt, pojawia się uśmiech. Niepokój trwa tylko kilka dni. Masz świadomość, że za chwilę powróci normalność. Choroba nieuleczalna pod dachem -życie nabiera innego wymiaru. Spotkania towarzyskie, dobra kultury, sztuki, wycieczki oddaliły się na zawsze. Akceptują stan, bo tak trzeba. Dni, noce wymagają ciężkiej pracy fizycznej z ogromnym obciążeniem psychicznym. Nieodpowiedni sposób przemieszczenia ciała zaburzonego Syna, Córki w trakcie normalnej toalety może wywołać cierpienie. Zazwyczaj intuicja podpowiada, jak chwycić, by nie zranić. Chory mimiką twarzy dziękuje.

Często kobieta nigdy nie usłyszy słowa wypowiedzianego najdroższymi ustami – MAMO!

To nic. Ona wie, że w uwięzionym ciele bije serce, są uczucia, jest wzajemna MIŁOŚĆ. Zapatrzeni w swoje posady resetujecie wszystko, co cechuje człowieka, czego nie nauczysz się na najlepszych uczelniach. Życie – to ON, Jego potrzeby, na które staliście się głusi, ślepi.

Kompromitacja Rządu ogromna.

Najlepsi jesteście od dłuższego czasu w awanturach, potyczkach słownych, obrażaniu wzajemnym. Mamy już odruch wymiotny patrząc na zawiść polityków, poznając kulisy kolejnych afer. 19 marca 2015 r. posunęliście się zbyt daleko wobec swoich obywateli oddalając dialog, zamykając drzwi do gmachu Sejmu ludziom najbardziej potrzebującym pomocy – chorym, biednym, zmęczonym.

PO – to nie Platforma Obywatelska, a Promocja Obłudy, Partia Obojętności, Pogarda Obywatelska; tak zwać się powinniście.

Platformą już od dawna nie jesteście. Nawet nie maleńkim pomostem, którym zmierzać może „naród” po swoje prawa. Wiem, że za lat wiele historia wspomni ten dzień, w którym ludzi na wózkach inwalidzkich potraktowaliście niczym „bandę” rozwścieczonych chuliganów. Przyjdzie czas rozliczeń. Pokornie na ten dzień czekam z wszystkimi, którzy doznali tak potężnego ciosu .

 

Z dedykacją dla członków Rządu:

Życie jest wędrówką. Krok po kroku. A za każdym kolejnym – jest jakaś osoba, coś, wydarzenie, spotkanie, rozczarowanie, nadzieja, radość. Ważne jest, aby odkryć, że to wszystko się liczy. To wszystko jest potrzebne, jeśli postanowicie zwrócić na to uwagę. A jeśli każdy krok jest wspaniały, jeśli każdy krok jest cudowny, to takie będzie i życie. I nigdy nie będziecie należeli do tych, którzy leżąc na łożu śmierci, nie przeżyli życia.

Nie pozwólcie, aby cokolwiek wam umknęło. Nie zaglądajcie innym przez ramię. Popatrzcie im w oczy. Nie mówicie „do” swoich dzieci. Weźcie ich buźki w ręce i rozmawiajcie „z” nimi. Nie przytulajcie ciała, ale przytulajcie człowieka. I zróbcie to teraz. Wrażenia, bodźce, pragnienia, emocje, idee, spotkania: niczego nie odrzucajcie. Kiedyś odkryjecie, jak bardzo były wielkie i niezastąpione”.

Bruno Ferrero

 

Małgorzata Klemczak (Babcia Gosia)

Zdjęcia : Źródło z prywatnych albumów uczestników Protestu.