Zamiast solidnej analizy tego stanu rzeczy i opracowania razem z ekspertami reformy krztałcenia przyszłych lekarzy, stażu, zdobywania specjalizacji i organizacji pracy lekarzy na wszystkich poziomach systemu opieki zdrowotnej – mamy coraz to inne i bardziej idiotyczne pomysły miszczów z Miodowej. A to skracamy studia i likwidujemy staż, a to ograniczamy pediatrów tylko do szpitali a resztą się zajmie lekarz rodzinny, likwidujemy etaty dzielone, w AOS mogą pracować wyłącznie specjaliści danej dziedziny, dokładamy lekarzom sprawozdawczość dla NFZ, rozbudowujemy biurokrację, łączymy szpitale, dzielimy oddziały bo pseudoreformy Ministerstwa Nauki namnożyły profesorów bez liku, robimy sieci, tworzymy kasy chorych i je likwidujemy, robimy NFZ ale zaraz też go możemy zlikwidować,grzebiemy w podatkach i zmieniamy prawo od Sasa do lasa, dajemy zgodę na kierunki medyczne w Wyższych Szkołach Tańca i Humoru, więc szkoły zawodowe są tylko prostą konsekwencją biegunki pomysłów naszych ministrów.

Myślicie, że tego nie zrobią? Ależ zrobią i suweren zawyje z radości, jak się propagandowo dowie, że to wszystko dla jego dobra i będzie miał dalej lekarza i każdej porze, za darmo i dostanie nawszystkiebadania…

Jesteśmy nieuleczalnie chorymi inteligentami, chorymi na naiwność i myślenie życzeniowe – stale się nam wydaje, że ONI czegoś NIE ZROBIĄ! nie przekroczą kolejnej granicy, kolejnego absurdu, nie zaryzykują bezpieczeńatwa chorych, jakości udzielania świadczeń, coś zrozumieją, wreszcie do nich dotrze, że reformy są konieczne.

I co??? I NIC!!

Przekraczają, ryzykują,nie rozumieją, robią to, co chcą patrząc tylko i wyłącznie na słupki poparcia. I tak jest od lat …..

Kiedy się to zmieni? Kiedy do suwerena dotrze, że jest groźnie, bo nie dostanie się do lekarza w kolejnej poradni i na kolejnym oddziale, kiedy nie będzie można wymusić leczenia ani wrzaskiem, chamstwem, szantażem lub filmowaniem smartfonem. Bo nie będzie lekarza. Fizycznie. Nie będzie.

Wtedy suweren dobierze się do skóry politykom, a politycy przerażeni utratą władzy przyjdą do nas pokornie i zapytają: CO mamy zrobić, żebyście chcieli pracować?

I wtedy się zmieni. Dopóki suweren ma dostęp do leczenia, wymuszany, byle jaki ale ma – będzie pałał nienawiścią do nas, no to MY jesteśmy winowajcą długich kolejek, braku empatii, aroganckiego zachowania, chleba z ketchupem na śniadanie dla położnicy, rehabilitacji za rok od złamania. Jesteśmy winni, bo jesteśmy pazerni, chciwi, leniwi i w d**** mamy suwerena, a przecież to suweren nam zafundował darmowe studia.

Godni najwyższego szacunku Koledzy Lekarze, Rezydenci kolejny tydzień koczują w zimnie pod URM, żeby uświadomić wszystkim, że najwyższy czas na zmiany.

Zmieniliście coś w swojej pracy?

Reanimujecie dalej trupy oddziałów szpitalnych bez pieniędzy i kadry z grafikiem lepionym na butapren? Obejmujecie dyżury bez słowa z 1 pielęgniarką na 2 oddziały? obstawiacie dalej oddział, pracownię i SOR w tym samym czasie? Wyrabiacie akord 80 packów w poradni AOS , bo inaczej „nie zarobicie”? Robicie w pracowni badania za 8,50 od sztuki, bo szpital niemapiniendzy? …. itd. itd….

To jak to robicie, to nie szukajcie winnych na Wiejskiej, Miodowej i Nowogrodzkiej. Nie szukajcie. Podejdźcie do lustra i spójrzcie.

Czytaj więcej.