Każda rejestrowana rocznica czegoś tam, czyli zdarzenia przynajmniej ujętego w pewnym zakresie personalnym pozwala na swoistą projekcję; zatem przegląd sztambuchowych kart od zarania tegoż zdarzenia aż do daty tzw. okrągłej rocznicy skorelowanej od np. ab urbe condita, czyli od stworzenia w 753r. p. n. Ch. miasta Rzym.

Uważna analiza tejże projekcji pozwala na emanację sporej dawki emocji połączonej nawet z laniem tzw. rzewnych łez, salwami humoru, czy też swoistym filozoficznym zadumaniem nad ewidentną kruchością ludzkiego żywota. W kategoriach mariażowych jubileuszy, a zatem tych najbardziej rozpowszechnionych; w celu udobruchania naszego egotycznego jestestwa wykreowano w korelacji z różnego rodzaju otaczającymi naszą populację artefaktami, czy też osobliwymi zdarzeniami tegoż typu semantycznie zdefiniowane małżeńskie rocznice:

Pierwsza rocznica ślubu: PAPIEROWA

Druga rocznica ślubu: BAWEŁNIANA

Trzecia rocznica ślubu: SKÓRZANA

Czwarta rocznica ślubu: KWIATOWA

Piąta rocznica ślubu: DREWNIANA

Szósta rocznica ślubu: CUKROWA

Siódma rocznica ślubu: WEŁNIANA lub MIEDZIANA

Ósma rocznica ślubu: SPIŻOWA lub BRĄZOWA

Dziewiąta rocznica ślubu: BLASZANA lub GENERALSKA

Dziesiąta rocznica ślubu: CYNOWA lub ALUMINIOWA

Jedenasta rocznica ślubu: STALOWA

Dwunasta rocznica ślubu: PŁÓCIENNA lub JEDWABNA

Trzynasta rocznica ślubu: KORONKOWA

Czternasta rocznica ślubu: Z KOŚCI SŁONIOWEJ

Piętnasta rocznica ślubu: KRYSZTAŁOWA lub SZKLANA

Dwudziesta rocznica ślubu: PORCELANOWA

Dwudziesta piąta rocznica ślubu: SREBRNA

Trzydziesta rocznica ślubu: PERŁOWA

Trzydziesta piąta rocznica ślubu: KORALOWA

Czterdziesta rocznica ślubu: RUBINOWA

Czterdziesta piąta rocznica ślubu: SZAFIROWA

Pięćdziesiąta rocznica ślubu: ZŁOTA ( takoż zwana ZŁOTYMI GODAMI)

Pięćdziesiąta piąta rocznica ślubu: SZMARAGDOWA lub PLATYNOWA

Sześćdziesiąta rocznica ślubu: DIAMENTOWA

Sześćdziesiąta piąta rocznica ślubu: ŻELAZNA

Siedemdziesiąta rocznica ślubu: KAMIENNA

Siedemdziesiąta piąta rocznica ślubu: BRYLANTOWA

Osiemdziesiąta rocznica ślubu: DĘBOWA.

Dla zachowania tautologicznie rzecz ujmując symetrycznej równowagi reżimowi jubileuszowego przestrzegania podlegają takoż przynajmniej w niektórych środowiskach …….. rocznicowe rozwody!!!

Czemuż ma służyć tenże nieco zaowalowany felietonowy wstęp ? Zdumiewająco i nietrafnie zadane pytanko, albowiem całen cywilizowany świat łącznie z Jakutami, Inguitami, a nawet pingwinami na Antarktydzie niedawnoć z należytym nabożeństwem i pokorną estymą świętował porcelanową 20 rocznicę kreacji przez germański geld omnipotencyjnej polackiej partyi zwanej absolutnie niesłusznie, a tym bardziej niezasłużenie Partią Oszustuf.

Aktualny jej fuhrer (w szbwabolandii takoż określają przewodnika) pocieszny komediant i wnuczek ober komuszego gnoma tow. Gomułki, czyli BORYSŁAW alias Herr Flick zbojkotował niestety jakże ważką dla całego cywilizowanego świata tę „porcelanową” rocznicę zachowując się tym samym jakoż niezdarny słoń w składzie nomen omen PORCELANY !!!

Zgodnie z przysłowiową polszewicką prawdomównością (podniesieni wiekowo emeryci i dziatwa szkolna się nisko i grzecznościowo uniżenie kłania), a w szczególności jej fuhrera jubileuszowa porcelana została ad calendas graecas odstawiona na najwyższą półkę.

Milcząc wymownie, ale za to prawdomównie w całym zakresie nasz wybitny fuhrer w pełni potwierdza swoje wraz ze współmałżonką Kasią hipokryzyjne chłeptanie piniondzorów z wrednej, pisowskiej, reżimowej katowickiej TV, albowiem nie da się skutecznie wydelejtować Kaśki potwierdzeń z listy wypłat i to od lat !!!

Pokaż nieugięty gieroju stygmat swojej bohaterszczyzny i oznajmij swojej czeredzie przekaz dnia:

tak reżimową kasiorę z Kaśką biorę, brałem i brać będę …… i co mi zrobicie jak nie posiadam waszego barejowskiego (film MIŚ) płaszcza, no co ???

Cóż, można i tak w zgodzie z wydrenowanym bywszym sumieniem robić w ciula innych polszewików, a w wielu przypadkach niezwykle oddanych afirmantów BORYSŁAWA oraz prowadzonej ku świetlanej przyszłości ludzkości najdoskonalszej partyii, czyli PeŁo.

Ten sam element himalaskiej hipokryzji odnosi się takoż do zgorzkniałego hejterskiego rezydenta w brukselce z MAKRELSKIEJ poręki (dzięki wytrwałemu lizaniu – prawda redaktorku Pawełku Wroński z GW?), albowiem aktualnie doznał on atrofii werbalnej w kwestii odnoszącej się do jego przydupasa LOLA PINDOLA zwanego takoż ZEGARMISTRZEM ŚWIATŁA PURPUROWYM. Tenże cierpiętnik pisowskiego reżimu znikąd nie ma obecnie pomocy pomimo swoich molestowań: HALLO DONEK, TU WRONKI – MAM PROBLEM: będę sypał, alboć też spodziewać się mogę wizytacji seryjnego samobójcy …

Ciulów wszak nigdy nie brakło, a nawet dziwnym przypadkiem ich liczba ulega, biorąc pod uwagę ich standard IQ częstokroć zwielokrotnianiu.

Ciulowstwo jako zjawisko społeczne nie pozostaje niczym zdrożnym bowiem odnosi się do pewnego określonego rzekomo ucywilizowanego ludzkiego gremium i jest znanym od dawien dawna. Zdrożnością jednakże i to niezaprzeczalną jest brak próby uświadamiania sobie tegoż chorobowego stanu, a w konsekwencji braku podejmowania jakichkolwiek czynności terapeutycznych umożliwiających pozbycia się okowów ciulowstwa.

Tenże stan chorobowy wymaga niestety dłuższej kuracji w odniesieniu do nawet w miarę przyzwoitych osób, lecz jednakże dotkniętych niczym ukłuciem skorpiona dobrowolną !!!!, a zatem nie koniunkturalną przynależnością do zbrodniczej PZPR jako jaczejki złowieszczego Kremla. Ta komusza blizna jak niejednokrotnie to widać po ich aktualnych zachowaniach, poglądach, opcjonalnych politycznych sympatiach i dokonywanych wyborach jest nad wyraz; z każdego ich oblicza dla postronnych osób jaskrawo widoczna.

Zdecydowanie gorszą jednak przypadłością niż PZPR-owska partyjność jest katolskie ciulowstwo, albowiem zachowania tej kategorii ciulów kojarzyć się muszą zasadnie z imposibilnością, czyli np. próbą pożenienia ognia z wodą. To se neda Pane Havranek !!!

Każdy osobnik (czka) klasyfikowany jako fideista, czy też agnostyk musi przynajmniej przed samym sobą (pomijając otoczenie) wyartykułować swoją aksjologię.

Oczywistą oczywistością jest, że kabaretowo każdy diabeł może się wszak w ornat przyodziać i ogonem na mszę dzwonić. Ta osobliwa czytelność przebieranki nie powinna żadnego osobnika (czkę) o w miarę nie odmóżdżonym czerepie; w jakikolwiek sposób zwieść.

Profesyjnie będąc strażakiem – nie podkłada się ognia, no chyba, że zostało się w medycznej rejestracji ujętym jako piroman, a taki fakt; co oczywista wyklucza apriorycznie możliwość tegoż dewianta dalszego funkcjonowania jako strażaka.

Katolski afirmator pedalstwa, lesbijstwa, pedofilii, dewiacji wszelakiej propagowanego nie tylko przez lewiznę, ale takoż niby liberałów (aferałów z KLD założonego przez KACZORA DONALDA w 1990r) automatycznie stawia się w apostazyjnej pozycji; bowiem jako aliant w/w stanowi wręcz V kolumnę mająca za cel co najmniej zneutralizowanie roli Kościoła w RP. Sorosy i inne żydowstwo zacierają rączęta, że przy pomocy formalnych katoli jak np. Głownia, czy insza swołocz w postaci słynnego z stosowania lewatyw i walenia dechą filozofa z Budy Ruskiej mogą tenże Kościół unicestwić. Na każdym szczeblu parafialnym tych katoli spora banda.

A propos wspomnianego BREDZISŁAWA: jakoż tam się ma tfuj wiotki w talii o bezpieczniacko żydowskiej akcentacji duński kaszalot ???

Nie formalistyka związana z odwiedzaniem mszalnym parafialnego (i nie tylko) kościoła czy bezbożne, profanacyjne i zaprzańskie tym samym przyjmowanie sakramentów zaświadczać ma o eklezjańskiej przynależności. To całokształt zachowań umożliwia samemu sobie wystawienie certyfikatu fideisty, czy osobnika (czki) który stanął po złej stronie mocy. Popierasz uliczne kórestfo prezentowane przez zdewiantowane, zwulgaryzowane babolstwo i chłopostwo usiłujące zdominować w czasie pandemii uliczne wydarzenia, czy rzekomo „charytatywnego” Owsika żyjącego na tfuj koszt od 30 lat !!!! – to w takim razie dokonujesz autoeliminacji wspólnotowej. Popieraj zatem BELZEBUBA !!!!!!

Tertium non datur.

Pod każdą szerokością i długością geograficzną funkcjonują osobniki (czki) kojarzone z tzw. prostytucją polityczną, albowiem są gotowi (e) do najpodlejszych działań i to bez zmrużenia oka wobec bliźnich, a nawet rodziny; byleby tylko osiągnęli z tego oczekiwany (niekoniecznie finansowy) profit. To kolokwialnie (przepraszając bydełko) ujmując nie ludzie – to BYDŁO.

Kompleksowy obraz tejże krasowości BYDŁA pod egidą „posranej” stetryczałej artychy Krysi Jandy społeczność RP miała niewątpliwą nieprzyjemność rejestrować niedawno w związku z kradzieżami szczepionek dokonanymi w ilości 200 sztuk w WUM w Warszawie. Rektorski żul nad żule, przy aplauzie inszych rechtoruf niejaki Gazociąg kłamliwymi oświadczeniami usiłował na szczęście nieudolnie przeprowadzić ekspiację zachowań tegoż BYDŁA!!!

Odbiegliśmy jednak od tytułowej koniunkcyjnej tematyki nie mającej za zadanie koncentrację się na li tylko i wyłącznie „obchodach”, czyli jubileuszowaniu; boć tytuł wyraziście takoż dokonywał semantycznego przekazu o „odchodach”.

Spieszyć należy w tymże miejscu z właściwą korektą rozumienia drugiego członu tytułowej koniunkcji, albowiem kolokwialnie przywołując powiedzonko: głodnemu chleb na myśli; musimy stanowczo zaprzeczyć o trafności jakiejkolwiek fekalnej korelacji, a tym bardziej związanej z awaryjną Czajką prezydencika Czaskowskiego i jego warszawskimi gufnami.

Powyższe powiedzonko w połączeniu z słynnym sic transit gloria mundi – to po prostu uniwersalna formuła ludzkich (a raczej zbydlęconych ludziuf) zachowań związanych z ich z żeglarskim rzecz ujmując halsowaniem do portu, czyli wykonywaniem najbardziej optymalnego kursu (przy pomocy greckiego boga wiatrów Eola) pozwalającego na osiągnięcie zaplanowanego celu.

Wykluczamy fekalną tematykę w tym miejscu, albowiem felietonowa „odchodowa” koniunkcja odnosiła się po prostu do bieżących politycznych personalnych przetasowań na opozycyjnych nomen omen pozycjach.

Słynna kabaretowo – sejmowo wokalistka prezentująca swój szlagier: Pucu, pucu, chlastu, chlastu, nie mam rączek jedenastu wespół w duecie z Owsikiem: dupta kogo kceta; Aśka Mucha po 19-letniej katordze w Partii Oszustuf ( w tym jako ministra sportu) odejszła z tej bandy !!!

Znaczy się zrobiła właśnie z góry przemyślany od co najmniej powiedzmy 18 lat odchod, a właściwie odlot bowiem jako Mucha Plujka odfrunęła z jednej nomen omen kooopy na sąsiednią.

Przymiotami umysłowymi i ilorazem inteligencji IQ zbliżonym do nowego szefcia (nie kochasia, dla którego porzuciła męża i 2 synów !!!) czyli pseudokatola Hołosia ta odchodna kobiecina może co poniektórych zadziwiać, aleć i insze tałatajstwo w PeŁo szykuje się aktualnie do … odchodu.

Posrany jak Krysia Janda BORYSŁAW po prostu już zużył przydział partyjnego papieru toaletowego i dlatego swoje partyjne lemingi zgodnie z ich zakodowanym wektorem funkcjonalizmu wiedzie aktualnie w miejsce właściwego przeznaczenia, czyli w wodną kipiel. Oby jak najszybciej, czego należy mu szczerze życzyć.

BRAFFFOOO BORYSŁAW!!!

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

1.02 2021

fot. pixabay