Reprezentacja Szkocji, która ze względów zdrowotnych i taktycznych przemeblowana przystąpiła do meczu z Polską na Hampden Park w szczególnych okolicznościach. Jak przyznają Szkoci, będą cierpliwe czekać na swoich wylosowanym rywali w barażach o grę w Katarze. O prawo uczestnictwa w Katarze pod koniec 2022. roku Szkocja będzie mierzyła się z Ukrainą. Ukrainą bestialsko zaatakowaną militarnie przez Rosję. Rosja wykluczona z rozgrywek FIFA i UEFA, po naciskach i presji rozpoczętej przez Cezarego Kuleszę – PZPN wspartego przez polski rząd oraz rywali z drugiej barażowej pary w „polskiej” grupie czyli Szwecję i Czechy.

https://cezarykulesza.pl
Szkoci bez kompleksów i pełni wiary przystąpili do ataków i od początku wykorzystywali nieco szarpaną grę Polaków.
Rywale sprawnie odcinali od podań Arkadiusza Milika czy Piotra Zielińskiego.
Trójka obrońców wspomagana przez Casha i Recę na wahadłach musiała starać się bronić aktywnie. Zarówno po wszystkich stałych fragmentach i każdym ataku Szkoci „szli” do przodu i starali się strzelać. Aktywna i elastyczna postawa drużyny trenera XX momentami przytłaczała Polaków.

Mecz Szkocja – Polska foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)
Atak w 10. minucie skończony strzałem przez Patersona, poprzedziło dynamiczne wejście szkockiego wahadłowego, który bez zbytecznego dryblingu „obszedł” Grzegorza Krychowaiak i zgubił naszą linię obrony wykorzystując szybkości zdecydowanie.
W środku praca silnego Żurkowskiego zmieniającego się z Jakubem Moderem prognozowała zalążek „centrum rozgrywania Polaków”.
Akcja rewanżowa vis-avis Szymona Żurkowskiego i Jakuba Modera pokazała możliwości polskiej ofensywy. Odważny atak Polaków udowadniał wspomniane „centrum rozgrywania”.
Mc Tominay bardzo ostro potraktował Jakuba Modera przy linii w niegroźnej sytuacji świadczy o stylu, twardej i jak zawsze bardzo topornej kultury gry.
Szansa Arkadiusza Milika w 16. minucie była „jaskółką”. Niestety nie potrafiliśmy zdecydowanie wygrać walki o środek boiska.
Błędy podobne jak w 19. minucie Recy, przy wybijaniu piłki byłyby bardzo groźne w meczu w Chorzowie.

Czesłąw Michniewicz podczas pracy w Lechu Poznań foto:K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu
Świetną postawę i formę jak zwykle pokazywał nasz kapitan Kamil Glik, który zdążył wybić piłkę uciekającymi z szarżą na bramkę Skorupskiego Mc Ginna.
Pomimo pracy Szkotów nad neutralizacją podań do Zielińskiego, Milika, Modera, Biało-czerwoni usiłowali obsłużyć ofensywę dłuższymi podaniami. Niestety wolne przestrzenie pomiędzy polskimi formacjami często zaprzepaszczały szansę na dokładne i dynamiczne akcje.

Mecz Szkocja – Polska foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)
Łukasz Skorupski pewnie wychodził i wykopywał oraz wyłapywał piłki adresowane w pole karne Polaków.
„Małe gry” Reca-Moder-Żurkowski przynosiły dośrodkowania i podania w pole karne Szkotów.Niestety jakość gry Arkadiusza Recy często stopowała i uniemożliwiała skuteczność zagrań i wiązała się z koniecznością poprawiania i wracania za piłką. Niecelną główką popisał się Bartosza Salamon, po dośrodkowaniu Krychowiaka. Po 20. minutach potrafiliśmy dochodzić do głosu i naciskać rywali.

W 25. minucie wymuszona zmiana naszego snajpera z Marsylii – Milika na Krzysztofa Piątka z Fiorentiny była podyktowana urazem napastnika Olympique.
Polacy zaczęli popełniać błędy wynikające z braku koncentracji przy zbieraniu „drugiej piłki” odbitej po pierwszej obronie. Podobnie jak w meczach na Mundialu w Rosji czy w meczu kadry Adama Nawałki z Danią w Kopenhadze (przegranym 0:4) błędy te zaowocowały groźnymi sytuacjami bramkowymi dla rywali.
Skorupski po raz kolejny ratował nerwową akcję Szkotów i strzale Adamsa po bardzo łatwym przedostaniu się pod pole karne i silnym, precyzyjnym uderzeniu.
Polska obrona głównie neutralizowała, wybijała lecz brak podań do środkowej strefy pozbawiała możliwości konstruowania akcji przez Zielińskiego czy szarpiących co chwila Żurkowskiego lub Moder. Niestety ograniczało to również możliwości skupionych na oskrzydlających defensywę Recę czy Casha.
Kolejna wymuszoną zmianę w drużynie selekcjonera Czesława Michniewicza w 40. minucie była skutkiem urazu pachwiny Bartosza Salamona było wejście Krystiana Bielika.
Na prawej flance brylował Paterson, który wykorzystując poślizgnięcie się Recy wykonał rajd i strzał. Po chwili Szkoci w tym Paterson i Billy Gilmur oddali kolejne 3. strzały na bramkę Skorupskiego, który bronił jak w transie i nie pozwolił na stratę bramki.

Mecz Szkocja – Polska foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)
Obraz gry w I. połowie nie napawał optymizmem. Rywale całkowicie kontrolowali pole gry i skutecznie neutralizowali ofensywę izolując ofensywnych zawodników od podań. Polacy nie potrafili „skomunikować” się pomiędzy formacjami i zagrać elastycznych akcji. Gilmur i Mc Gregor sprawnie rozprowadzali grę ofensywną drużyny.
Po przerwie obraz gry początkowo nie zmienił się choć w 48. minucie Jakub Moder obsłużył i dograł podanie do Krzysztofa Piątka, który pomylił się o centymetry i piłka minęła prawy słupek szkockiej bramki.

Mecz Szkocja – Polska foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)
Dziwi brak aktywności Polaków w drugiej linii. Wiele podań szkockiej drużyny „przechodziło bez echa”. Z kolei zwarta gra gospodarzy i koordynacja rozgrywania, ustawiania i przesuwania formacji oraz „zwyczajne” współpracy co chwilę stwarzała zagrożenie akcji na polskiej połowie.
Składna gra, dynamiczne zagrania i gra bez piłki i poza polem „małych gier” całkowicie zaskakiwało Biało-czerwonych.
Świetna, odważna gra Skorupskiego ratowała prokurowane bojaźnią i niezgraniem polskiej drużyny sytuacji dla przeciwników.
Pomimo serca do gry tradycyjnie błąd w prostym przyjęciu i strata piłki przez Krychowiaka w 58. minucie sprokurował czystą sytuację dla Szkocji – po kontrze.
Wejście Sebastiana Szymańskiego za wspomnianego Grzegorza Krychowiaka ożywiło poczynania ofensywne Polaków.
Atak i strzał Piątka tylko dzięki szczęściu Szkotów nie zakończył się golem dla Polski. W końcu zobaczyłem „dynamit” potencjał w Sebastianie Szymańskim i umiejętności podania w tempo do Piątka.
Gdy dodatkowo siła Żurkowskiego wspartego pracowitym Zielińskim i kreatywnym podobnie jak Szymański Jakubem Moderem zaczęła pokazywać potencjał drugiej linii reprezentacji Polski straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry.
Rzut wolny typowo kierowany „do bramki” i błędzie krycia zakończył się bramką dla Szkocji.

Mecz Szkocja – Polska foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)
Polacy w ostatnim kwadransie zmotywowani również szkockiej reakcji i zmianom Michniewicza docisnęli przeciwników. Ambitna walka i próby zdominowania oraz odważne wejścia między innymi Kamila Grosickiego uwidoczniły walory Polaków, niewidoczne wcześniej w ofensywie.
Lepsza gra w odbiorze i konstruktywnym rozegraniu piłki pomiędzy liniami pokazał pomysł, który „gdzieś” zaginął przez większość spotkania w Glasgow.
W doliczanym czasie gry kolejna akcja Polaków sprokurowała możliwość zdobycia wyrównującego gola przez Polaków.
Do wbiegającego w pole karne rywali Krzysztofa Piątka podanie zgrał w trudnej sytuacji
Szkoci potrafili „pressować” i pomimo starań Polaków zdominowali w tym rzemiośle rywali.

Mecz Szkocja – Polska, selekcjoner Szkotów Steve Clark foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)
Szkocja – Polska 1:1
68′ Kieran Tierney – 94′ Krzysztof Piątek
POLSKA: Łukasz Skorupski, Bartosz Salamon (44′ Krystian Bielik), Kamil Glik, Jan Bednarek (83′ Adam Buksa), Matty Cash, Szymon Żurkowski, Grzegorz Krychowiak (61′ Sebastian Szymański), Jakub Moder, Piotr Zieliński (71′ Kamil Grosicki), Arkadiusz Reca, Arkadiusz Milik (27′ Krzysztof Piątek)
Mecz bez znaczenia wynikowego jednak pokazał wiele – jak nie zagrać ze Szwecją. Ciężka sytuacja szkoleniowca Polaków Czesława Michniewicza sprokurowała, że mecz towarzyski posiadał dwa cele – pomoc w zbiórce charytatywnej na rzecz pomocy objętej agresja Rosji i wojną Ukrainie (z każdego biletu przeznaczono środki na rzecz Ukrainy). Drugi cel to sprawdzian, jedyny możliwy dla nowego selekcjonera Polaków po ucieczce P.Sousy. Czesław Michniewicz musiał wykorzystać maksymalnie mecz ze Szkotami do realnego spojrzenia na mecz ze Szwecją przez pryzmat Szkotów. Na pewno spotkanie w Glasgow stanowiło cenny materiał dla sztabu reprezentacji Polski.
źródło:pzpn, laczynaspilka, laczynaspilka.tv, interia.pl, TVP SPORT, tvpsport.pl, sportowy24, Kanał Sportowy, Blog Ciona po oczach (youtube),flashscore.pl
Zostaw komentarz