
Według mnie największą sensacją europejskiej pierwszej rundy baraży jest wyrzucenie z walki o Katar mistrzów Europy – Włochów przez Macedonię Północną. Jednak relację zaczynam od spotkania w Solnej – administracyjnej części Sztokholmu.
Na „Friends Arenie” mierzyły się drużyny narodowe Szwecji i Czech, które obok Polski walczyły o finał barażu, który odbędzie się w Chorzowie 29. marca.
Mecz był bardzo wyrównany i Czesi sprawnie odcięli groźne szwedzkie skrzydła.W pierwszej połowie to nasi południowi sąsiedzi oddali jedyny celny strzał na bramkę lecz zarówno w rozegraniu i atakach Szwedzi posiadali przewagę. Dzięki sprawnej grze destrukcyjnej czescy piłkarze doprowadzili do regularnego „bicia głową w czeski mur” przez cały mecz. Jednak Szwecja wygrała spotkanie w dogrywce. Jednak nie było to zwycięstwo przekonujące. Przy zdziesiątkowanej kontuzjami i wykluczeniami reprezentacji Czech Szwedzi nie potrafili kreatywnie i sprawnie oraz skutecznie zaatakować i wykończyć golem swoich akcji.
W 110. minucie Robin Quasion po asyście gwiazdy PKO BP Ekstraklasy Alexandra Ishaka ucieszył Szwecję zdobywając bramkę.
Szwecja- Czechy 1:0 (po dogrywce)

Mecz Szwajcarii z Walią w Baku Euro 2020 (2021) foto:The Presidential Press and Information Office’s of Azerbaijan,CC-BY-4.0
Portugalia pokonała Turcję, która w 85. minucie spotkania miała okazję wyrównać stan meczu i doprowadzić do remisu 2:2. Jednak pechowym wykonawca rzutu karnego Burak Yilmaz nie zdołał wykorzystać okazji a w doliczonym czasie gry 9. minut po pechowym niewykorzystanym karnym Portugalczycy postawili „stempel” na awansie do finału barażowego i meczu z Macedonią Północną.

Mecz Szwajcarii z Walią w Baku Euro 2020 (2021) foto:The Presidential Press and Information Office’s of Azerbaijan,CC-BY-4.0
Przewaga posiadania piłki nie świadczyły o przygniatającej przewadze w skutecznie wykonywanych strzałów. Bramkarze obu drużyn spisywali się bez zarzutu. Jednak różnica w niekonstruktywnym przerywaniu akcji powodowała często „szarpane” i trudniejsze do ofensywnego wykorzystania ataków Turków. Płynność gry Portugalczyków miała wpływ na 100% większej liczby skutecznych i groźnych akcji ofensywnych a wybijanie piłki na out przez drużynę turecką stanowiła ważny niuans decydujący o ostatecznym sukcesie rywali.
Jednak Portugalczycy nie powinni przystępować zbyt pewnie do meczu z Macedonią Północną gdyż Turcja, która posiada o wiele większy potencjał od Macedończyków, pokazała , że charakterem można prowadzić grę z byłymi mistrzami Starego Kontynentu. Turcja poniosła porażkę nieco na własne życzenie i do końca gry posiadała w ręku asy atu, których nie potrafiła skutecznie użyć. Zagrało szczęście i chyba większa doza rutyny Portugalczyków. Turcja pokazała swoją nieobliczalność i pomimo porażki jakość.
Portugalia – Turcja 3:1
Otavio 15, Diogo Jota 42, Matheus Nunes 90+4 – Burak Yilmaz (65) oraz (85-niewykorzystany rzut karny)

Leonardo Bonucci (Włochy) foto:Илья Хохлов/Football.ua,CC-BY-SA-3.0
Zespół Macedonii Północnej w starciu z Włochami był zamęczany szarpanymi, nieskutecznymi akcjami ofensywnymi. Mistrzowie Europy przez całe spotkanie usiłowali prostymi strzałami i próbami gry pozycyjnej zdobyć bramkę. Zgubiła ich nieskuteczność, brak przygotowanego ostatniego uderzenia i dbałości oraz dokładności w wykończeniu. Często nie przygotowane, niechlujne rozegranie ofensywne Włochów pomagało dynamicznym i desperacko zdeterminowanym rywalom na obronę. Przygniatająca przewaga w posiadaniu piłki spowodowała znużenie i chyba obniżenie morale w grze „do przodu”. Macedończycy oddali 2. celne i 2. niecelne strzały, tworząc 4. sytuacje bramkowe. Włosi cenie strzelali 5. razy, niecelnie 11. razy przy 32. stworzonych sytuacjach bramkowych. Drużyna Macedonii, twardość i nieugiętość oraz warsztat bramkarza Stole Dimitrievskiego stanowiła przeszkodę nie do przejścia.
Strzał rozpaczy pod koniec spotkania, na chwile przed ostatnim gwizdkiem Aleksandara Trajkovskiego okazał się strzałem na miarę gola i awansu do finału „barażowej grupy śmierci”.
Włochy-Macedonia Północna 0:1
Alaxandar Trajkovski 90+2

Aleksander Trajkovski foto:Tiveropolnik,CC BY SA 4.0
Szkocja czekając na Ukrainę oczywiście spoglądała na wynik w parze Walii z Austrią.
Walia pomimo przewagi w posiadaniu Austriaków zagrała efektywnie i mądrze. Oddawanie pola Austriakom w miejscach gdzie nie zagrażali Walijczykom oraz staranne przygotowanie pozycji i rozegranie oraz wykańczanie akcji pozwalało na kontrolowanie spotkania. Walijczycy nie tracili energii na szarże i ataki, które niczego nie przynosiły. Minimalizacja kosztów w stosunku do osiąganych celów – skuteczności frustrowały rywali dodatkowo podnosząc „mental” wyspiarzy.
Austriacy dodatkowo albo nie mieli szczęścia albo wymieniając wielokrotnie więcej podań ostatecznie byli wybijani z rytmu lub blokowani przez przeciwników.
Gareth Bale ponownie stał się bohaterem i zapewnił „wartość dodaną” do solidnych Walijczyków.
Walia-Austria 2:1
Gareth Bale – 2 (25,51) – Marcel Sabitzer (64)
źródło:pzpn, laczynaspilka, laczynaspilka.tv, interia.pl, TVP SPORT, tvpsport.pl, sportowy24, Kanał Sportowy, Blog Ciona po oczach (youtube), flashscore.pl
Zostaw komentarz