Obserwując zachowanie PZPN, selekcjonera Czesława Michniewicza, piłkarzy na czele z kapitanem Biało-czerwonych Robertem Lewandowskim jestem pełny obaw co do możliwości dalszej współpracy obecnego szkoleniowca.

Zawód i poczucie oszukania towarzyszy mi od momentu gdy po odkryciu sprawy w związku premiami od premiera Mateusza Morawieckiego czyli pieniędzy od polskich podatników w wysokości od 30. do 50. milionów złotych. Nie chodzi o wysokość kwoty, a o moralność i etyka, którą kierował się premier polskiego rządu.

Do opinii publicznej przedostają się cząstkowe informacje wśród, których jest wiele informacji plotkarskich. Jedyne rzeczowe wywiady udzielił selekcjoner Czesław Michniewicz. Wywiad kapitana reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego poza sentencjami, został obarczony koniecznością uiszczenia opłaty przez onet.pl (Axel Ringier Springer) więc pomimo znajomości tekstu przez mnie nie jest powszechnie dostępny dla każdego kibica.

Boisko do piłki nożnej…pod latarnią, z ciemnymi miejscami w polu gry foto: Abigail-Keenan unslash.com

Niestety odnoszę wrażenie, że nikt z uczestników zdarzeń poczynając od premiera nie czuje niestosowności i przekroczenia granic etyki. Po otrzymaniu propozycji rzeczywiście zainteresowani mogli pomyśleć, ze są to „żarty”. W końcu trzeźwo myślący człowiek jako wyróżnienie traktuje np. przyjęcie przez premiera na uroczystej kolacji.

Wszyscy „zamieszani” tłumaczą wysokość kwoty – następuje próba zmiany adresata gratyfikacji na „szkolenie dzieci i młodzieży” lub tłumaczenie dotyczy np. krótkiego czasu poświęconego na ustalanie zasad podziału „nagrody”.

Zarówno trener jak i kapitan oraz część z piłkarzy w tym osoby ze sztabu zdają sobie sprawę, ze premier RP nie posiada własnych środków. Premier dysponuje środkami rządowymi – budżetowymi czyli pochodzącymi od podatników.
Sama próba „załatwienia” premii nie była oficjalnie ogłoszoną nagrodą – przegłosowaną, zatwierdzoną np. przez sejm. Nie był to krzyż zasługi ani np. wspomniana przez mnie kolacja z premierem a jawna „premia od premiera”.
Premia „tak jakby” mimochodem podarowana Reprezentacji Polski za „sukces”.
Nie chodzi o kwotę, o żarty, nawet o styl i kulturę czy siermiężną obcesowość mechanizmu. Chodzi o brak honoru i wyższych wartości, których sport jest zalążkiem.

Robert Lewandowski foto:K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu0)

Zdecydowanie mogę gwarantować, że podobna sytuacja nie miałaby miejsca w mojej ukochanej Reprezentacji Amp Futbolu czy wśród uczestników Paraolimpiady. Tam występują i walczą mocarze sportu, gladiatorzy moralności, etyczni wojownicy, którzy pomimo rywalizacji zachowują szacunek do przeciwnika i kibiców – nawet nie swoich drużyn. Właśnie tam można znaleźć prawdziwy sport.

Czesław Michniewicz w Zagłębiu Lubin foto:K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu

Swoista symbioza – równowaga w piłkarskim „ekosystemie” została zachwiana. Każdy sport niesie ze sobą wartości moralne – honorowe i etyczne. Sport to nie tylko wynik, choć on jest najważniejszy. Szacunek jest podstawą relacji – każdej relacji choćby kibic-reprezentacja.

Piotr Zieliński foto:Светлана Бекетов,CC BY-SA 3.0

Byłem zwolennikiem pracy, warsztatu i zdolności osiągania celów przez trenera Czesława Michniewicza jako zadaniowca.
Jednak obecnej atmosfery nie da się przyrównać do żadnej sytuacji wynikłej np. z porażki, klęski, kompromitacji ale sportowej a nie etyczno-moralnej.

Grzegorz Krychowiak
Антон Зайцев foto:CC BY-SA 3.0

„Dzięki” propozycji premii od premiera ocena występu sportowego Polaków schodzi na dalszy plan. Wynik sportowy czy styl gry drużyny przestał dla mnie być najważniejszy.
Nadszarpnięte zaufanie i brak postawy godnej członka reprezentacji Polski wyraźnie kłuje mnie w oczy i kibicowskie serce.
Według mnie reprezentacja w obecnym kształcie straciła rację bytu – możliwość dalszej symbiozy. Mikroklimat został zepsuty i myśl szkoleniowa – pomysł na grę oraz ciężka praca szkoleniowa została przekreślona. Trener Czesław Michniewicz potwierdził rozwijanie stylu-sposobu gry podobny do taktyki w meczu z Francją. Jednak czy obecna sytuacja nie jest prolongatą rozlania się kryzysu na kadrę?
Czy nie lepiej zacząć budowę od „zera” i jak już pisałem TU:
pozwolić nowemu sztabowi na „przetarcie” i skonstruowanie nowej reprezentacji podczas eliminacji do Euro 2024?

Drabik Press Photo – Creative Commons http://dpp24.blogspot.com

Oświadczenie premiera po wyjściu na jaw szczegółów propozycji „premii”, o której według trenera Czesława Michniewicza (w Radiu Zet) wiedziała cała Polska. Oczywiście na vlog „Łączy nas piłka” przy spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego z reprezentacją przed odlotem do Kataru padają słowa o tym, że „jak będzie wynik to my z trenerem przygotujemy nagrodę”. Jednak na vlogu nie słychać ani kwot ani żartobliwej „licytacji” przy stoliku z m.in.: Arturem Jędrzejczykiem i Łukaszem Skorupskim.

Artur Jędrzejczyk foto:K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu0)

Oświadczenie premiera RP Mateusza Morawieckiego: (RADIO ZET-oświdaczenie premiera)

„Po 36 latach nasza Reprezentacja wyszła z grupy i zagrała w 1/8 finału Mistrzostw Świata. To wielka radość! Odpadliśmy z dalszej gry w fazie pucharowej Mundialu, ale zagraliśmy dobry mecz z obecnym mistrzem świata – reprezentacją Francji. Polacy podjęli rzuconą rękawicę. Czego zabrakło? Przede wszystkim doświadczenia gry na tym poziomie i trochę szczęścia. Nasza kadra dała nam jednak więcej, niż moglibyśmy oczekiwać.

Problemem polskiej piłki od lat jest poziom finansowania. Brutalna prawda futbolu jest taka, że wielkie granie jest tam, gdzie są wielkie pieniądze. Uważam, że rolą Państwa jest wspieranie rozwoju tej najpopularniejszej dyscypliny sportu. Dotyczy to przede wszystkim środków na szkolenie młodzieży, budowy infrastruktury, ale także rozwoju i wsparcia talentów. Na te cele będziemy przeznaczać dodatkowe środki. Udany występ Polaków na Mundialu jest dobrą okazją do rozpoczęcia dyskusji na temat przyszłości polskiej piłki. Jestem przekonany, że bez zwiększenia budżetu na polską piłkę trudno nam będzie rywalizować z najlepszymi, a przecież nasi piłkarze pokazali, że to możliwe. Pokazali, że jest to w naszym zasięgu.

Uważam również, że nagradzanie za wyniki na najbardziej prestiżowych turniejach jest ważnym elementem całości systemu i zarazem rolą Związku oraz głównych sponsorów. Na koniec wprost: nie będzie rządowych środków na premie dla piłkarzy”.

Prezes PZPN Cezary Kulesza (tutaj podczas konferencji przed Euro 2021 Amp Futbolu w Krakowie) foto:Paula Duda

Cała sytuacja przestała być groteską a staje się powoli farsą. Niestety z możliwości „ugaszenia pożaru” oprócz wywiadów m.in w Radiu Zet i TVP Sport Czesława Michniewicza oraz wywiadu w onet.pl Roberta Lewandowskiego nie skorzystał nikt z zainteresowanych.

Ocena samej propozycji premiera jest polityczną wykładnią degrengolady i gangreny toczącej całą polską politykę. Niestety obecnie bardzo są stosowane bardzo wprawne „figury” by zmienić ton narracji oraz odbiór „premierowskich premii”.
Nie wierzą w pazerność i chciwość piłkarz a raczej w ich brak orientacji skąd naprawdę pochodziłaby premia – może brak refleksji nad źródłem i zrozumieniem sytuacji w kraju.
Wierzę, że prezes PZPN Cezary Kulesza potrafi jako sternik „wyprowadzić” Reprezentację – atmosferę wokół niej na „spokojne wody”.

Selekcjoner Reprezentacji Polski Czesław Michniewicz foto:Roger Gorączniak,(CC BY 3.0)

 

 

źródła: flashscore.pl, meczyki.pl, goal.pl, Radio Zet, TVP SPORT, onet.pl, Przegląd Sportowy, PZPN,łaczynaspilka.pl, Łączy nas piłka