25 kwietnia 2017 roku premierę miała druga odsłona uwielbianego przez miłośników horrorów cyklu Outlast autorstwa kanadyjskiego studia Red Barrels liczącego zaledwie 17 osób. Gra po wypuszczeniu dema w ubiegłym roku spotkała się z mieszanymi emocjami ze względu na umiejscowienie akcji głównie na otwartych terenach, a nie zamkniętych labiryntach korytarzy tak, jak miało to miejsce w poprzedniej części. Opuszczamy więc nawiedzone korytarze psychiatryka Mount Assylum na rzecz równie nawiedzonej wioski pseudo-chrześcijańskiej sekty w Gujanie. Warto pamiętać, że owe miejsce i sekta naprawdę miała istniała, kończąc swoją egzystencję w listopadzie 1978 r. popełniając zbiorowe samobójstwo. Sama fabuła gry nawiązuje do tego wydarzenia.

Mechanika gry znacznie rozwinęła się od czasu poprzedniej odsłony. Gracz posiada więcej swobody i możliwości w ucieczce przed przeciwnikiem – może schować się do beczki, zanurzyć w wodzie, wślizgnąć się do budynku przez okienko piwniczne, położyć się w trawie, otworzyć okno, przeczołgać się w szczelinie skały oraz robić spektakularne wślizgi. Nasza kamera otrzymała mnóstwo nowych funkcji m.in. możliwość nagrywania (z późniejszą możliwością odtworzenia) co ważniejszych momentów w grze, fotografowania notatek oraz rewolucyjną funkcję mikrofonu kierunkowego pomagającą nam lokalizować nieosiągalnych dla oczu przeciwników Kolejną nowinką jest konieczność zbierania opatrunków celem wyleczenia naszej postaci z otrzymanych obrażeń, które niezregenerowane będą nas spowalniać oraz ograniczać widoczność. Ze względu na wspomnianą przeze mnie otwartość świata doszła nam funkcja pływania oraz prowadzenia tratw. Ponadto skaczemy, biegamy, czołgamy, kucamy, przeskakujemy przez przeszkody i zamykamy za sobą drzwi.

Sztuczna inteligencja oponentów także uległa drastycznej poprawie. Od teraz nawet po zgubieniu pościgu, wrogo nastawieni tubylcy nie zaprzestają poszukiwań i przeczesują najbliższe tereny, a w razie niepowodzenia, wracają zaopatrzeni w latarki. Bossowie w grze potrafią przewidywać nasze ruchy i urządzać zasadzki w przypuszczalnych miejscach naszego przejścia.

Sama akcja toczy się na dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest po prostu teraźniejszość w Gujanie, a drugą są urywki wspomnień bohatera, Blake’a Langermanna, z tragicznego incydentu za czasów jego nauki w szkole katolickiej. Outlast 2 potrafi w mistrzowski sposób przenosić akcje z pierwszej płaszczyzny na drugą i z powrotem.

Z pozoru Outlast 2 może wydawać się grą mocno antykatolicką, mówiącą nam o zwyrodnieniach płynąc z przystępowania do owej religii. Gra jest wypełniona symbolami oraz scenami nawiązującymi do religii judaistyczno-chrześcijańskiej. Jeden człowiek, posługując się symbolami chrześcijańskimi, wpływa na innych, przymuszając ich do czynienia zła bądź korzysta ze swojej władzy, aby sam czynić zło. W samej rozgrywce znajdziemy symboliczne nawiązania do bliblijnych wydarzeń takich jak narodziny Chrystusa, Chrzest św. Piotra, Ukrzyżowanie Jezusa oraz znaków apokalipsy (trąby, krwawy deszcz, śmierć zwierząt, plaga szarańczy itd.). Gra może być idealnym przedmiotem dysput akademickich „co autor miał na myśli” oraz snucia teorii spiskowych.

Outlast 2 mimo straszącego i mrocznego klimatu nie stroni od easter eggów oraz puszczeń oka do weteranów serii. Ich wyszukiwanie nie jest skomplikowane dla zapaleńców, ponieważ wymaga złamania typowej konwencji gry. Mam na myśli sytuacje, w których gra po np. udanej ucieczce sugeruje nam opuszczenie danej lokacji, ale nie zabrania powrotu i dokładnej eksploracji. Aby nie psuć zabawy, zdradzę tylko, że w grze jest do znalezienia książka napisana w języku polskim (nawet w obcojęzycznych tłumaczeniach).

Grafika stoi na wysokim poziomie, gra jest bardzo dobrze zoptymalizowana, wymagania sprzętowe są wyjątkowo niskie jak na te, do których przyzwyczaił nawet 2016 rok. Klimat gry jest mroczny, duże znaczenie ma gra świateł, a lokacje jasno oświetlone są zrobione bardzo ładnie, estetycznie i szczegółowo. Jednym z przykładów jest szkoła ze wspomnień bohatera. W pracowni komputerowej widzimy komputery i monitory z drugiej połowy lat 90-tych. Nawet wygaszacz ekranu jest autentyczny z Windows 95.

Zalety gry:

  • linia fabularna
  • zaawansowane uciekanie i chowanie się
  • zróżnicowanie lokacji i przeciwników
  • muzyka oraz udźwiękowienie gry
  • grafika
  • wysokie AI przeciwników
  • polski akcent 😉
  • stosunkowo niska cena jak na premierę i jakość gry
  • strach, mrok, gore
  • gra dłuższa kilkukrotnie od jedynki bez sztucznych wypełniaczy
  • polonizacja kinowa oraz czcionek notatek

 

Wady gry:

  • wysoki poziom trudności
  • konieczność nieustannego skradania się
  • potrzeba rozsądnego gospodarowania apteczkami i bateriami
  • przeciwnicy są płytcy i nie posiadają historii
  • wymóg lektury notatek w celu zrozumienia historii

Wymagania sprzętowe gry

Zalecane: Intel Core i5 3.0 GHz, 8 GB RAM, karta graficzna 1.5 GB GeForce GTX 660, 30 GB HDD, Windows 8.
Minimalne: Intel Q9650 3 GHz, 4 GB RAM, karta graficzna 1 GB GeForce GTX 260, 30 GB HDD, Windows 7.