Paweł Dudziński, człowiek orkiestra, osoba, która wie wszystko albo prawie wszystko o bushcrafcie, rzeźbiarz, podróżnik, architekt, człowiek z pasją wspierający Outrider https://www.facebook.com/outriderpolska/i grupę Bushcraft Poland https://www.facebook.com/groups/826733337409083/?fref=ts.

Myślę, że określenie Pawła, Morsem Kochanskim polskiego bushcraftu jest, jak najbardziej
na miejscu.

O: Witaj Pawle,

Paweł Dudziński: Witaj, Outriderze J

O: Paweł, jak czytam i słucham o Tobie to mam kompleksy, jak to z Tobą jest? Czym Ty się tak naprawdę zajmujesz?

Paweł Dudziński: No, właśnie!

Zacząłem studiować architekturę wnętrz, tańczyłem od dziecka, w końcu wylądowałem w zespole Śląsk – ale po odejściu dyrektora i założyciela zespołu Stanisława Hadyny – wróciłem na studia

i skończyłem rzeźbę.

Maluję obrazy własnym ciałem, tańcząc jak jakiś szaman, dłubię w drewnie, robę noże i nadal tańczę japoński taniec butoh.

O: Wiesz co, jak oglądam Twój kanał i słucham Dziadka Pawełka, przypomina mi się mój dziadek, ale to już wiesz z moich opowieści.
Przyznam, że często słucham do poduchy Twoich opowieści i czym dłuższe, tym dłużej zasypiam.
Jestem walnięty, wiem
J
Skąd pomysł na kanał Dziadka Pawełka i Łowców Mamutów? https://www.youtube.com/user/44szaman/videos

Paweł Dudziński: Ludkowie też mi to mówią w komentarzach na moim kanale, lubią słuchać jak dziadek Paweł opowiada.

Coś z tym muszę zrobić.

Młodzież w Liceum Sztuk Plastycznych – gdzie uczyłem – też lubiła mnie słuchać.

Pomysł na mój kanał na youtube zapoczątkował mój kumpel Gabryś, ale jak wybył do Chin, funkcje operatorki kamery przejęła moja żona.

10398987_779526072152130_6235914760072532989_n

O: Pawle, skąd pasja do lasu, leśnego życia, podróży, dzielenia się tą pasją z innymi?

Paweł Dudziński: Trudno żyć inaczej, skoro miało się ojca myśliwego, plastyka i fotografika jednocześnie, miałem to w genach. Zawsze ciągnęło mnie do lasu.

Z kumplem w ogólniaku założyliśmy drużynę harcerską.

Chodziliśmy jak komandosi w panterkach i beretach.

Kto miał największy nóż był najlepszy.

Zdobywaliśmy dziwne sprawności np. rzucanie nożem albo sprawność Trzech Piór: doba milczenia, doba głodówki i doba lasu.

Każdy dostawał trzy zapałki i hajda do lasu na noc.

Bushcraft i survival w czystym wydaniu „co na ziemi to nasze,  Trzym się twardo” to były nasze zwołania.

12108229_10206778272152839_4196728142926281601_n

O: Czy Twoją pasję możemy nazwać, modnym ostatnio powiedzeniem „bushcraft?”

Paweł Dudziński: Tak- moją pasję można tak nazwać.

Ale w ogólniaku uprawialiśmy survival i bushcraft, nie wiedząc, że to jest to.

O: Wiem, że lubisz Morsa Kochańskiego, co w nim jest tak wyjątkowego?

Paweł Dudziński: Lubię go za cytat: „Im więcej wiesz, tym mniej nosisz”.

Jest to znakomicie genialne!

To kwintesencja survivalu a bushcraftu w szczególności. Poza tym lubię go za rysunki w jego książce „Northen Bushcraft” proste, a jakże logiczne.

Niezbyt znam angielski, ale patrząc na jego rysunki, czytam treść.

W ogóle całe jego życie jest wyjątkowe.

mqdefault

O: Uczę się od Ciebie wielu rzeczy, o nożach, siekierach, dłubaniu w drewnie, robieniu czegoś z kawałka drewna, takich ludzi, jak ja jest blisko 7 tysięcy, Twoi subskrybenci, nie czujesz się jak Pan Adam Słodowy bushcraftu?

Paweł Dudziński: Trochę jest tak jak mówisz.

W ubiegłe wakacje spotkałem się z pewnym Norwegiem, zapytał mnie jaki rodzaj bushcraftu uprawiam.

To są rodzaje buszkraftu?

Nie wiedziałem.

On uprawia wszystko co jest związane z ogniskiem.

Odpowiedziałem, że jestem dłubaczem w drewnie, krafterem.

Obserwując Internet, widzę że w tym dorównuję najlepszym na świecie, no bo w końcu jestem rzeźbiarzem projektantem, a długa praktyka w tym temacie wiele znaczy.

Studia skończyłem w 73 roku, a przed studiami też dłubałem, to przeszło pół wieku!

12118762_10206778277272967_5675976817976140234_n

O: Powiedziałeś kiedyś „Nie ma noża nad Skandynawa”, podpitoliłem Ci to powiedzenie, opowiedz nieco naszym czytelnikom o swoich nożach, proszę.

Paweł Dudziński: Tak sądzę i tak twierdzę.

Skandynawowie robią noże przede wszystkim ze świetnej stali, którą sami wyprodukowali.

Stal węglowa, węglowa laminowana czy nierdzewna sandwik.

Po drugie to rękojeść tworzy nóż!

I tutaj są niedoścignieni!

Ergonomia, skromność i prostota to niezbywalne atuty.

Po prostu wiedzą jak to robić. Ich noże są funkcjonalne i po prostu piękne!

W ogóle nie wstydzą się pokazywać tradycji.

Ona ciągle jest tam obecna.

To ogromny atut w projektowaniu.

Nowocześnie przetwarzać tradycję!

O: Twoje powiedzonka „Siłą, godnością osobistą oraz …” i metody np. kciukowa i innych słynnych zapewne radzieckich uczonych J stały się w środowisku bushcraftowym używanymi i ogólnie prawionymi przy ogniskach w lesie. Myślałeś o tym aby to wszystko zebrać w jakąś książeczkę i wydać?

Paweł Dudziński: To nie jest moje powiedzenie, to z kabaretu Dudek.

Myślę o książce.

Problem o tyle trudny, że jest ich coraz więcej, a i sam temat staje się coraz modniejszy, ale się nie dam i w końcu jakąś książeczkę wyprodukuję! Oczywiście z moimi rysunkami.

11170345_10205366628500132_7887787061982139143_n

O: Prowadzisz warsztaty dla rzeźbiarzy, powiedz, czy każdy może się do Ciebie zwrócić o pomoc i przyjechać?

Paweł Dudziński: Tak.

Oczywiście można do mnie przyjechać na warsztaty i czegoś się nauczyć.

Na razie robię to ostrożnie, aby rozpoznać problem.

Uczyłem przecież projektowania – ale meblarstwa.

Łuki, łyżki i miski z drewna i w ogóle sztuka bytowania w przyrodzie, to inna rzecz.

Mam świetne warunki.

Mieszkamy poza wsią i dookoła przyroda.

Buduję bacówkę, wiatę, gdzie przy ognisku będzie można dłubać w drewnie, gotować jadło w kotle

i nawet spać na ławach wokół ogniska.

O: Pawle, jak określasz, jak byś określił, to, co dzieje się obecnie w naszym kraju, tzn. moda na zbliżenie do natury, leśne życie, włóczęgostwo, obozowanie, powrót do natury?

Paweł Dudziński: To wszystko zaczyna być modne.

Obawiam się, żeby ten ruch nie stał się snobizmem igadżeciarstwem, żeby nie zniknęła duchowość tego ruchu, wynikająca z bezpośredniego obcowania z matką naturą.

O: Pawle, działasz mocno w grupie Bushcraft Poland, powiedz jak oceniasz postęp wspólnych prac grupy zmierzających do zintegrowania środowisk bushcraftowych w Polsce?

Paweł Dudziński: Tak jak powiedziałem wyżej, oby to nie poszło na manowce kupczenia pozorami. Ilość trudno przerodzić w jakość.

Oczywiście optuję za jakością jednak.

I tego będę strzegł.

O: Pawle, wiele młodych osób chce się od Ciebie uczyć, ostatnio, któryś z kolegów zastanawiał się, co zabrać ze sobą do lasu? Odpowiedziałeś: „Ja zabieram wnuczkę”, czy to Twój cały ekwipunek?

Paweł Dudziński: Jakie pytanie – taka odpowiedź.

Oczywiście zażartowałem.

Gdyby pytanie brzmiało, „co zabierasz na wyprawę” no to musiałbym się tu wysilić i trochę naopowiadać, ale właściwie po co?

Każdy ma swoje upodobania, mimo iż żelazne zasady istnieją. Patrz – cytat Morsa Kochańskiego.

O: Powiedz proszę naszym czytelnikom, co dla Ciebie ważne jest w leśnym włóczęgostwie, czy jak zwał bushcrafcie?

Paweł Dudziński: Już to powiedziałem.

Dla mnie najważniejsze w tym wszystkim są sprawy duchowe.

To co Baden Powel czynił, wychowywał i budził świadomość.

To jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach.

To proste, pokazując przyrodę, pokazujemy piękną strukturę, samoregulującą się i logiczną. Zetknięcie się z nią, bycie wewnątrz niej to Esencja Piękna, a to przeczy agresji i chamstwu.

O: W dniach 15-17.07.2016r organizujemy Konwent (już drugi) grupy Bushcraft Poland, co pokażesz naszym Konwentowiczom/uczestnikom, podczas imprezy?

Paweł Dudziński: Na Konwencie pokażę bezpieczne dłubanie w drewnie.

maxresdefault

O: Pawle, na koniec, powiedz jakie plany przed Dziadkiem Pawełkiem i Łowcami Mamutów?

Paweł Dudziński: W planach mam oczywiście napisanie książki o bushcrafcie i rozbudowę mojej bushcraftowej wioski.

Będziemy wspólnie łowić mamuty.

O: Bardzo dziękuję Ci za wywiad, jak zwykle było mi niezmiernie miło spotkać się z moim guru tradycyjnego bushcraftu.

Paweł Dudziński: Także dziękuję J

Autorzy zdjęć: Wawrzek Rzeżniak, Gabryś Obolewicz, Piotrek Mazurek, Bożena Dudzińska.