felieton sportowy

 

 

Media obiegła wypowiedź redaktora, właściciela weszlo.pl, klubu sportowego KTS Weszło i współzałożyciela Kanału Sportowego Krzysztofa Stanowskiego.

„Jestem zażenowany tym wszystkim, co się dzieje wokół Merveille’a. To jest piłkarz, który na jesieni zagrał dziesięć meczów w podstawowym składzie, czyli był zawodnikiem w jakiś sposób kluczowym dla drużyny, a na wiosnę dostał tylko kilkanaście minut. Możemy sobie mówić, że wpadł w jakiś kryzys, ale (…) to jest coś dziwnego. Nikt w Widzewie nie powiedział, dlaczego Merveille nie gra na wiosnę, a wcześniej grał w prawie każdym spotkaniu. Gdyby ktoś powiedział, że ten piłkarz jest zbyt słaby, nie pasuje do nas sportowo albo nie jest wystarczająco wyszkolony technicznie, zaakceptowałbym to. Tymczasem jednego dnia Fundambu jest w pierwszej drużynie, a następnego go tam nie ma. Moim zdaniem wystarczająco dużo pokazał w rundzie jesiennej, żeby zasłużyć na szansę pokazania się również teraz” – mówił podczas audycji „Dogrywka” w RadioWidzew.pl (https://www.widzewtomy.net/k-stanowski-w-widzewie-nie-ma-zadnego-planowania-wideo/)

Dziennikarz i zarazem człowiek renesansu działający na wielu płaszczyznach w świecie dziennikarstwa, sportu i biznesu sprowadził po wielu perturbacjach piłkarzy z Kongo. Tym działaniem tak naprawdę dał im szansę na życie gdyż rzeczywistość w Kongo jest trudna i dramatyczna. Mam znajomych z Kongo i  czytam wiadomości więc potwierdzam. Fundambu zdążył w Polsce wystąpić w klubie KTS WESZŁO i Radomiaku Radom. Jesienią 2020 roku stał się piłkarzem 1. ligowego Widzewa Łódź. Krzysztof Stanowski dał możliwości zdolnemu Kongijczykowi na spełnianie marzeń poprzez wolność wyboru i wsparcie póki był piłkarzem KTS WESZŁO.  Jednak w Polsce nie jest łatwo odnaleźć się piłkarzowi szczerze chcącemu pracować i walczyć o miejsce w składzie. Piłkarzowi bez „sztabu” menadżerów, wpływów, powiązań i koneksji. Zastanawiam się czy panaceum na tą bolączkę futbolu jest rozwiązanie. Czy pomogą  np. wygrane wybory w Okręgowych Związkach Piłki Nożnej przez fachowców. Myślę o zwycięstwach Romana Koseckiego czy Łukasza Sosina. Mam nadzieję, że tak jak wybór przed laty na prezesa PZPN Zbigniewa Bońka zmienił rzeczywistość i ją pozytywnie odmienił. Dalszym ciągiem przemian w polskim futbolu będzie zwiększająca się transparentność w całej piłce reprezentacyjnej i klubowej.

 

Nie zagrał jesienią ani razu na swojej pozycji w środku pola. Był wystawiany np. jako typowa „9.” Gdzie nie mógł wykorzystać swoich walorów, chociażby zdolności sprinterskich i zmysłu błyskotliwego rozgrywania. Mimo to „Kocur z Kongo” błyszczał na boisku i siał postrach w szeregach przeciwników. Zdobył gola ze Stomilem i w każdym spotkaniu stwarzał zagrożenie często poprzez odciąganie uwagi przeciwników robiąc miejsce na boisku dla swoich kolegów z drużyny.
Absorbowanie zawodników chcących powstrzymać Kongijczyka było swoistą wartością dodaną Fundambu. Właśnie nie rozumiem do końca krytyków gry „Perły/Diamentu z Kongo” ponieważ w występach zdolnego piłkarza pochodzącego z Czarnego Lądu widać jakość. Nie zawsze liczba goli i asyst jest wykładnikiem przydatności do zespołu oraz wartości samego zawodnika. Przykładem są początki kariery w Polsce Emmanuela Olisadebe i jego styl gry.

 

Merveille Fundambu foto: materiały prasowe: Biuro Prasowe Widzew Łódź

 

Z wypowiedzi wiceprezesa Michała Rydza wynika, że w składzie łódzkiego klubu „grają najlepsi obecnie zwodnicy, którzy są w formie”. Jednak nie rozumiem podejścia do Merveille Fundambu. Ze wszystkich „Kocurów” z Kongo on obiektywnie ma największy talent. Oczywiście talent to tylko 5% sukcesu lecz bez niego nie zostaje się artystą futbolu a dobrym, doskonałym jednak rzemieślnikiem a nie artystą.
Fundambu „ma papiery” na wirtuoza. Kolejny raz wspomnę o podobnej sytuacji z Emmanuelem Olisadebe. Który tak jak piłkarz Widzewa Łódź miał problemy w trafieniem do właściwego klubu na właściwy poziom by pokazać pełnię swoich walorów. Walorów nieoczywistych gdyż nie był bramkostrzelnym atakującym lecz zwinnym, grającym kombinacyjnie napastnikiem. „Diament z Kongo” również dzięki intuicyjnemu zachowaniu, czuciu piłki, ustawieniu na boisku zyskuje przewagę nad rywalami. Polot, pomysłowość i błyskotliwość widać w zagraniach dynamicznego zawodnika. Po obserwacji gry Kongijczyka mam wrażenie, że potencjał pokaże w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tam gdzie technika, inteligencja i szybkość jest podstawą do prowadzenia gry w zawodach. Walorem niższych klas jest fizyczność i piszę o tym nie tylko ze względu na utarty schemat ale sam oglądam spotkania ligowe wielu szczebli. Często zawodnicy, którzy nie sprawdzają się np. w 2 lidze ze względu na brak miejsca lub niezrozumienie zalet indywidualnych przez sztab.
Wiceprezes Widzewa Łódź, szef marketingu, sprzedaży i komunikacji Michał Rydz na podstawie swojej wiedzy zarzucił piłkarzowi brak chęci do pobierania lekcji języka polskiego i słabość znajomości języka francuskiego. Mówił o tym, że posługując się monosylabami ma problemy w komunikacji z drużyną i zrozumieniu taktyki. Uważam, że jeśli jest to prawda to odpowiedzialny jest za to również klub.

Przypomina mi się sytuacja gdy w klasie jest genialny uczeń ale słabo rozumie i mówi w języku wykładowym. Istnieją dwie drogi w podejściu do ucznia. Pierwsza jak do człowieka stara się nakłonić i przekonać go do nauki. Zachęcić i oswoić z zasadami. Przedstawić zalety i pokazać możliwe efekty. Po co to robić? Ze względu na zasady i misję pedagogiczną a poza tym dla dobra ucznia i otoczenia. Gdy nauczymy geniusza języka zyskamy osobę mówiącą po polsku, zwiążemy ją z krajem i dzięki temu pozwolimy poczuć się choć trochę jak w domu. Dlaczego piszę „my” bo tak powinien każdy Polak… Polak, który podobno słynie z gościnności. Poza tym to procentująca inwestycja w kapitał ludzki i wartość piłkarza.

Wracając do przykładu Olisadebe również nie błyszczał w pierwszych miesiącach pobytu w Polsce w Polonii. Gdy nabrał pewności pomimo swojej introwertycznej natury zaczął się rozwijać. Oparcie jakie miał w Jerzym Engelu za czasów klubowych i reprezentacyjnych pozwoliło „Oliemu” na uwierzenie w siebie. Dzięki temu polska kadra miała pożytek z jego bramek a kibice przekonali się „ile” i „co” oznacza polska gościnność.

Merveille Fundambu foto: materiały prasowe: Biuro Prasowe Widzew Łódź

Fundambu jest wyjątkowy poprzez życiowe przejścia, konstrukcję psychiczną – pozytywny stosunek do świata
Kongijczyk posiada wszystkie walory piłkarza ofensywnego, geniusz i naturalną zdolność do gry. Nie stać nas by zmarnować szansę na rozwój talentu 21. latka z Kongo, dla którego Polska może stać się drugim domem. Dlaczego ligi są pełne piłkarzy nie rozwojowych, z których nasi juniorzy nie czerpią wzorców piłkarskich. Szkoleniowo również jest to „fałszywie nieszkodliwe”. Moim zdaniem Kongijczyk nie dość, że swoją postawą daje przykład i sprawia, ze młodzi adepci futbolu powinni szanować swoje możliwości i szanse na rozwój. Dodatkowo szkoleniowo i rywalizacyjnie jest to pierwiastek, który wzbogaca kadrę zespołu. Jest tym niuansem i wspomnianą wcześniej wartością dodaną do składu.

Merveille Fundambu foto: materiały prasowe: Biuro Prasowe Widzew Łódź

Moim zdaniem Merveille Fundambu przy wsparciu psychologa, przyjaciela osoby, która do niego dotrze. Gdy piłkarz poczuje oparcie i zrozumienie zacznie dawać zespołowi swój potencjał i zacznie stanowić o sile zespołu. Wsparcie zarówno ze strony otoczenia jak i bliskich osób jest kluczowe. W przypadku sportowca – człowieka osamotnionego w takim świecie piłki powoduje degradację sportową i brak wiary w siebie.


Wzorową postawą wykazali się kibice Widzewa. Poza wsparciem z trybun, na które może liczyć „Perła z Kongo” do rodzinnego miasta Merveille’a została wysłana ogromna pomoc rzeczowa i dodatkowo sprzęt od poprzedniego sponsora technicznego Widzewa. Mam nadzieję, że obecne władze zarządzające łódzkim klubem będą potrafiły podejść do talentu „czystej wody” z Kongo podmiotowo a nie przedmiotowo.
Zawsze Widzew Łódź był kopalnią talentów. Miejscem gdzie pozwalano na rozwój, umiano wychwycić talent i dając odpowiednie bodźce, właściwe podejście pozwolono mu rozkwitnąć przy alei Piłsudskiego 138. Dlatego liczę mądrość i obudzenie się klubowych sterników i skupienie się również na odbudowywaniu Fundambu jeśli rzeczywiście ma dołek formy. Tylko długofalowa polityka i przyszłościowe myślenie w klubie ma konstruktywny sens i prognozuje sukces.
Merveille Fundambu jesienią został podstawowym zawodnikiem zespołu. Pomijając zakażenie wirusem cov-19 i kwarantannę podstawowy piłkarz otrzymał 9. minut szans zaprezentowania się na boisku 1. ligowym. Obecnie trenuje i występuje w rezerwach gdzie strzela bramki i nie traci rytmu meczowego. Najbliższe tygodnie pokażą, który z polskich klubów dostrzeże potencjał „Kocura z Kongo”. A może kolejny raz niestety wyprzedzi rodzime „firmy” zespół z Europy?