Rozgrywki polityków, walka o władzę rzutuje na szarych obywateli, których los leży właśnie w ich gestii. Syceni wszelakimi przekazami medialnymi jesteśmy naocznymi świadkami siania pogardy, nienawiści wzajemnej, obelg, podtekstów, które mają nas zniechęcić do danej grupy polityków.

Czuję się jak kibic wpatrzony w ring, na którym zawodnicy wagi, co najmniej ciężkiej zapodają silne ciosy zmierzając do pełnego nokautu przeciwnika.

Istne szaleństwo rozpoczęło się kilka miesięcy temu przed wyborami na stanowisko Prezydenta. Start kandydatów, sondaże, napięcie rosło we wszystkich sztabach wyborczych. Z chwilą, kiedy szala wyraźnie przechylała się w stronę przedstawiciela PIS w PO struna pokory pękła. Zrzucali „maski” miłości do Narodu członkowie partii.

Największa frustracja opanowała obecnych Posłów, Senatorów, którzy po ośmiu latach trzymania steru wierzyli, że wygrana Bronisława Komorowskiego jest gwarantowana niczym Amen w pacierzu. Przeliczyli się. Z woli Polaków głową państwa został Pan Prezydent Andrzej Duda.

Obecnie jesteśmy świadkami pozyskiwania sympatii społeczeństwa do przyszłej ekipy rządzącej, która przejmie władzę na kolejną kadencję.

Obłęd w poczynaniach Pani Premier Ewy Kopacz wraz z członkami Platformy Obywatelskiej narasta z dnia na dzień. Hasło wyborcze „ SŁUCHAM, ROZUMIEM, POMAGAM” jest kpiną kierowaną do Polaków.

Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że przez 8 lat NIE SŁUCHACIE, NIE ROZUMIECIE, NIE POMAGACIE milionom swoich obywateli.

Pani Premier wychodzi do ludzi, by nawiązać z nimi bezpośredni kontakt. Posunęła się jeszcze dalej organizując posiedzenia Rządu w miastach oddalonych od stolicy. Ciśnie się pytanie, gdzie Pani była, dlaczego nie wychodziła do społeczeństwa, kiedy różne grupy domagały się dialogu przyjeżdżając pod gmach, w którym świadczy Pani pracę?

Czy słuchała Pani wraz ze swoim zapleczem zatroskanych głosów lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, górników, mundurowych, opiekunów osób niepełnosprawnych, wielu innych grup? NIE!!! Głos pikietujących w ważnych sprawach był tłumiony.

Nie chciała Pani słuchać, zrozumieć, tym bardziej pomóc ludziom, którzy w myśl demokracji słusznie domagają się swoich praw. Mieliście tyle czasu, by budować Polskę opartą na fundamencie pełnego zrozumienia potrzeb społeczeństwa, koordynować funkcjonowaniem wszystkich obszarów, by żyło się w miarę przyzwoicie.

Wasze obietnice legły w gruzach doprowadzając kraj do stanu, w którym przyszło nam żyć.

Prym w odrzucaniu potrzeb zwyczajnych ludzi wiódł bez wątpienia były Premier Donald Tusk. Wraz z nim wszyscy „przyboczni” mianowani na Ministrów. Niepoprawne obsady danych resortów w okresie sprawowania władzy widzieliśmy. Dymisje Ministrów z różnych przyczyn nie świadczyły bynajmniej, iż Pan Premier znał doskonale członków partii, którym teki przekazywał.

Pozostawił Donald Tusk Ojczyznę, Rodaków wybierając Brukselę. Nie wzruszyłam się utratą członka PO przez minutę nawet. Jednego „wodzireja” mniej.

W chwili obecnej doskonale widać, gdzie tliła się nienawiść do oponentów. Przez osiem lat każda porażka PO przerzucana była na polityków z PIS. ONI są winni, blokują ważne Ustawy, nie chcą z nami rozmawiać na żaden temat. Szukają zaplecza w Kościele. Ot niespodzianka. Zapomnieliście już o swoim wielkim oddaniu Wy z PO, innych krytyków? Takie zachowanie ma swoją nazwę – to OBŁUDA , po prostu.

11903985_918695774845051_7709863782669941231_nRozsądek podpowiadał, że my, Polacy mimo podjazdowej wojny politycznej musimy być obiektywni, wyciągać wnioski, gdzie tkwi prawda.

Kilka dni temu w Redakcji TVN 24 najbardziej sympatyczna dziennikarka z tej stacji Katarzyna Kolenda – Zaleska prowadziła rozmowę z Panią Premier Ewą Kopacz. Łagodny ton Pani Katarzyny, pytania dobierane precyzyjnie.

Pani Kopacz?- cóż, pokazała kolejny raz oblicze osoby, z której bije dzika wrogość wobec każdego, kto spoza struktur jej zaplecza.

Słowa Pani Premier, iż ‚ zawiodła się na Prezydencie „ zwaliły mnie zwyczajnie z nóg.

Podkreśliła w wypowiedzi, że jak dobry obyczaj nakazuje złożyła gratulacje Panu Prezydentowi po objęciu stanowiska. „Nosz” łaska mości Pani, że będąc Przewodniczącą Rady Ministrów gest takowy poczyniła. Kontynuując dodała, że zaprosiła Pana Prezydenta do „stołu” na obrady Rady Gabinetowej.

Czy piastując szczytne stanowisko w państwie nie powinno się znać elementarnych zasad, które obowiązują na szczeblach władzy? Wszak Rada Gabinetowa, to polski organ konstytucyjny, który może zwołać tylko Prezydent. Skład Rady Gabinetowej tworzy Rada Ministrów, oni są gośćmi Pana Prezydenta. Decyzję o zwołaniu Rady Gabinetowej podejmuje wyłącznie Prezydent, gdy uzna, że jakaś konkretna sprawa jest na tyle istotna, stanowi „sprawę szczególnej wagi”.

Obrazowo, to tak, jakbym proponowała spotkanie nie w swoim domu, zwyczajnie wpraszając się do kogoś, po czym obraziła bardzo, że gospodarz nie myśli o wydaniu przyjęcia na moich zasadach. „ Mega focha” Pani Premier strzeliła wobec braku zaproszenia, a Ona czeka.. Litości kobieto, chciałoby się ryknąć!

Prezydent sprawuje urząd zaledwie 17 dni, Premier Rządu czuje się zawiedziona, bowiem nie spełnił jej żądania – teraz, zaraz, natychmiast!!!!!!

Nerwowość wypowiedzi Pani Premier narastała w toku dyskusji, choć Pani Kolenda- Zaleska czyniła wszystko, by atmosferę łagodzić.

Pan Prezydent mówi głosem PIS! Obiecał być Prezydentem wszystkich Polaków!

Nie upłynął jeszcze miesiąc, a lawina pomyj kierowana jest w kierunku głowy państwa. Obrzydliwe to zjawisko i najwyższy czas zakończyć ten „serial” z obsadą PO.

Zarzuty niczym obrażona panienka kierowane były również wobec Pani Poseł Szydło.

Jakim prawem została zaproszona do Prezydenta na rozmowy w sprawie ewentualnego, kolejnego Referendum? Proste; reprezentowała tych, którzy z inicjatywą wyszli mówiąc nie swoim głosem, a milionów Polaków, którzy nie uzyskali odpowiedzi od jeszcze panującej nam miłościwie władzy.

Przecież to jest do załatwienia, w kompetencjach Parlamentu, nie musi być kolejnego Referendum… OCZYWIŚCIE, że tak!- Dlaczego tego nie uczyniono, zlekceważono pytania Rodaków wrzucając podpisy do kosza?

Widzimy, ile spraw można było załatwić, a które zostały odrzucone z przyczyny właśnie braku woli wsłuchania się, zrozumienia i pomocy obywatelom.

Dziecko rozumie przyczynę sprawnego zarządzenia Referendum przez byłego Prezydenta Bronisława Komorowskiego. W trakcie kampanii wyborczej pojęli, że hasło przewodnie Pawła Kukiza w sprawie JOW „chwyciło”, ukłon wobec tej grupy, może zyskamy poparcie, wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom.

Ten temat również mógł zostać rozwiązany z inicjatywy parlamentarzystów, bez konieczności uzyskania potwierdzenia woli Narodu odrębnym głosowaniem. Nie został podjęty, rozwiązany przez tak długi czas.

Pewność siebie z niepojętym przekonaniem, że władza będzie w posiadaniu PO przez wiele kolejnych lat dokonała ogromnego spustoszenia w kraju. Skupieni na własnych interesach zapomnieli, że Polska, Polacy, to nie prywatne terytorium.

Pani Premier, członkowie PO – to ja się zwiodłam na Was wraz z rzeszą ludzi.

Prośby, błagania, apele kierowane w imieniu moich Przyjaciół, bliskich, swoim – wprost do Was w różnych sprawach; w najlepszym przypadku kończyły się przekazaniem w kilku zdaniach wyjaśnienia o braku możliwości załatwienia ważnych, często życiowych problemów.

Nie macie pojęcia o skali bezprawia, łamania przepisów w podmiotach, które swobodnie funkcjonują krzywdząc, oszukując ludzi. Odpychaliście wiedzę o nieprawidłowościach, bo Was nie interesują problemy jednostki, bądź często z różnych przyczyn musicie być głusi .

Dzięki Waszym zaniedbaniom trudno będzie się pozbierać.

Straszycie nas, że z chwilą przejęcia steru przez inne ugrupowanie „upadniemy” podobnie jak Grecja. W tym jest ziarnko prawdy. Możemy się zdziwić, kiedy kolejna ekipa będzie miała dostęp do wszystkich prawdziwych danych o stanie państwa, które z Waszym udziałem zostało pogrążone.

Wierzę, że doczekam dnia rozliczenia poczynań obecnej ekipy. Wyjaśnią się kulisy prywatyzacji wielu podmiotów, dzięki którym na bruku wylądowali uczciwi pracownicy zepchnięci do krawężnika na ostatni plan.

Wy, co już widać, nie musicie obawiać się o brak pracy. Znajdziecie ją natychmiast „przytuleni” przez PRZYJACIÓŁ.

Pierwsza Dama, Pani Anna pozyskała szczytną posadę w PZU , w Radzie Nadzorczej Fundacji. Brawo, Gratulacje. Wszak nie każdy ma takie doświadczenie i …zaplecze, by posadę szybko objąć. Czy posada z nutą nepotyzmu w tle, czy z naboru?

Czasu nie cofniemy, to zrozumiałe. Czeka nas wszystkich wielkie sprzątanie bałaganu, który pozostawia po sobie obecny Rząd. Nie uwierzę w metamorfozę polityków z PO nigdy w życiu.

Proponuję Platformo, powstrzymajcie swoje emocje. Złość, gniew z porażek wyrażajcie w swoim gronie. Mdli nas od widoku zawziętych, dzikich wręcz wyrazów twarzy.

Podwińcie rękawy, zdejmijcie krawaty, załóżcie trampki i do roboty – takiej prawdziwej, nie z pozycji władzy.

Poczujcie smak pracy przeciętnego obywatela niższego szczebla.Obstawiam, że nie dacie rady wytrzymać tempa, które sami narzuciliście.

„Prawdziwy patriotyzm nie tylko polega na tym, ażeby kochać jakąś idealną ojczyznę, ale – ażeby kochać, badać i pracować dla realnych składników tej ojczyzny, którymi są ziemia, społeczeństwo, ludzie i wszelkie ich bogactwa”. Bolesław Prus

„Starajmy się tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki”. Jan Paweł II