W środę pani Mucha o 100 procentach, dziś pani Kidawa-Błońska(Tutaj). Nie chce mi się wierzyć, że przez osiem lat rządzili krajem tak krótkowzroczni ludzie. Przecież te wypowiedzi osłabiaj,a ich, a nie wzmacniają. I może o to chodzi. Wiara, że dzięki wyborom nastąpi zmiana garniturów jest jednak naiwna. Patrzcie na SLD.

Przestrzegam jednak zwolenników PiS przed coraz większym tryumfalizmem. O niebezpieczeństwach takiego myślenia mówiła pani Szydło i pan Kaczyński. Oczywiście, że jest bardzo prawdopodobne, że PiS wygra na jesieni. Tylko jak? Czy będzie sam rządził? Czy będzie miał większość konstytucyjną niezbędną do naprawy państwa? Jeśli nie, to co? Koalicja? Z kim? Z ruchem pana Kukiza? Znowu z PSL (brrrrrrr!!!!!!)? Można więc, wygrać i nie rządzić, albo mieć ogromne trudności w zarządzaniu państwem.

Nie zapominajmy też o samorządach. To są mateczniki dzisiejszej koalicji. I to bardzo mocne. Na przykład Warszawa. Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo tryumfalizmu: wypowiedzi, ewidentnie zamykające PiS tylko dla określonego środowiska (nie chodzi mi o mnie, czy o ludzi z podobnym do mojego życiorysem, których po prostu w niektórych „prawicowych” enuncjacjach równa się z ziemią, wraz z rodzinami).

Nie zapominajcie, że ogromny procent elektoratu to ludzie obojętni, bądź zdegustowani każda formacją polityczną w Polsce. Nie wypowiadają się, bo chcą pozostać anonimowi. Wielu też w skrytości uważa (błędnie, lecz to nie zmienia faktu), że „znany złodziej” jest lepszy, bo już się nakradł. Nie ufa partiom politycznym, chce spokoju i przewidywalności. Niestety, wypowiedzi, o których myślę, ich styl, jest często tak głośny, iż zagłusza prawdziwe intencje liderów PiS, ich otwartość na wszystkie środowiska oraz wpisuje się w narrację mainstreamu. W tym aspekcie PO może chcieć przegrać, by odbudować swoje szeregi, przegrupować się i zrobić jeszcze większy bałagan. Pamiętajmy o tym wszyscy.

I na koniec, powtórzę znowu: to jest post w obronie PiS, mimo, że praktycznie niewiele osób go przeczyta, a na pewno nie ci, od których zależy kampania wyborcza. Będę głosować na tą partię, bo wierzę w uczciwość jej liderów.

Piotr Wroński

Piotr Wroński - fot. Julita SzewczykPułkownik Piotr Wroński, pracownik I Departamentu SB, a w III RP oficer UOP i Agencji Wywiadu jest autorem powieści z kluczem „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa” odsłaniającej kulisy działalności bezpieki, w tym m.in. morderstwa bł. ks Jerzego Popiełuszki.