Przez wiele lat marzyłem, aby odbyć podróż do terenów polarnych. Niestety wybrałem zawód prawnika, dlatego też nie mogłem brać udziału w wyprawach polarnych jako ich badacz. Dlatego też poprzestałem na marzeniach i na pisaniu artykułów. Na początku nowego stulecia rozpocząłem też pisanie pracy doktorskiej o temacie – „Status prawny Terytoriów Północnych”, której promotorem był wtedy mój przyjaciel Prof. Stanisław Sagan. Brałem udział w Międzynarodowych Sympozjach Polarnych – Kraków 2003 i Gdynia 2004. Napisałem i opublikowałem też szereg artykułów w latach 2003 do 2010 do roczników „Biuletyn Polarny” wydawanego przez Komisję Historii i Dokumentacji Badań Polarnych Komitetu Badań Polarnych Polskiej Akademii Nauk, Klub Polarny i Polskie Towarzystwo Geograficzne a także do roczników ”Ius et Administratio” w latach 2003-2005 wydawanych przez Uniwersytet Rzeszowski jak również w prasie lokalnej i w Internecie o Stacji im. Dobrowolskiego na Antarktydzie. Niestety z doktoratu zrezygnowałem z uwagi na duże obciążenie pracą oraz względy osobiste. Jednak w 2015 roku powróciłem do tematu podróży poza północny krąg polarny. Przeanalizowałem trasę gdyby pokonać tę trasę samochodem. Po wielu kalkulacjach cen hoteli, moteli, paliwa i wyżywienia doszedłem jednak do wniosku, że najlepiej pojechać zorganizowaną grupą z biura podróży. Scedowałem te wszystkie kłopoty na biuro podróży tj. zapłaciłem jednorazowo za całość nie martwiąc się o dodatkowe niespodziewane koszty. Wybrałem super ofertę biura Rainbow i to w okresie od 14 czerwca do 23 czerwca 2015 roku. Zawsze chciałem być poza kręgiem polarnym w dniach przesilenia letniego w czerwcu i zobaczyć jak Słońce nie zachodzi poza horyzont.
W dniu 14 czerwca 2015 rok autobus zabrał mnie z Bielska-Białej i transportem Rainbow wraz z grupą kilkunastoosobową dotarłem tego dnia do Świnoujścia , gdzie po zaokrętowaniu na prom do Ystad spędziłem pierwszy nocleg na promie w kajucie dwu osobowej. Cała moja trasa tego dnia z Wadowic do Świnoujścia wyniosła ponad 850 km.
Następnego dnia rano tj. 15 czerwca prom przypłynął do Ystad. Trasa łączna 284 km.
Po wyokrętowaniu udaliśmy się całą grupą autobusem w kierunku granicy z Norwegią w Svinesund. Przejazd przez most stanowiący przejście graniczne pomiędzy Szwecją i Norwegią. Dalsza podróż była już do Oslo. Oczywiście po przybyciu na miejsce rozpoczęło się zwiedzanie stolicy Norwegii z lokalnym przewodnikiem . Pierwszym punktem zwiedzania był słynny Park Frogner, będący jednocześnie muzeum rzeźb Gustawa Vigelanda, przedstawiającymi wszystkie stadia ludzkiego życia. Idea kompleksu parkowego zrodziła się w 1907 roku, kiedy Vigeland otrzymał od władz miasta zamówienie na projekt fontanny. Stopniowo pomysł Vigelanda rozrastał się na kolejne projekty, które obejmowały rzeźby wokół fontanny, płaskorzeźby, ozdobny most łączący brzegi stawu w parku. W najwyższym punkcie kompleksu góruje Monolit (Monolitten) – gigantyczna kamienna kolumna uformowana z sylwetek nagich ludzi w różnym wieku. Tworzy ją 121 postaci, z czego jedna jest autoportretem Vigelanda. Jedną ze słynniejszych rzeźb w Parku Frogner jest „Sinnataggen” (tłum. Rozzłoszczony chłopiec) – postać nagiego chłopczyka krzyczącego i tupiącego nogą. W skład zespołu parkowego wchodzi też zaprojektowane przez artystę oświetlenie, tworząc labirynt mozaikę wokół fontanny, kute bramy i furtki do parku. Wszystkie te elementy zaprojektował rzeźbiarz, ale wykonawcami byli zatrudnieni przez niego kamieniarze, odlewnicy i kowale. Dzięki takiemu podziałowi prac możliwe było ukończenie zespołu parkowego już po śmierci artysty w 1943 roku według jego dokładnych planów. Park został ukończony pod koniec lat czterdziestych XX wieku
Dalej nastąpił przejazd do centrum miasta gdzie zobaczyłem m.in. główną ulicę miasta – Karl Johans Gate, Pałac Królewski, Storting, czyli budynki Parlamentu oraz Ratusz. Były to budynki oglądane z zewnątrz. Następnie wizyta na Bygdoy tj. „półwyspie Muzeów”, gdzie zobaczyłem unikalny skansen z budynkami z różnych regionów Norwegii i muzeum statku Fram. Muzeum to jest poświęcone historii norweskich odkryć i wypraw polarnych. Zakupiłem w sklepiku muzeum 3 srebrne medale z najważniejszymi podróżnikami polarnymi w historii Norwegii i okrętami tych wypraw. Następnie wraz grupą po zwiedzaniu przejazd na nocleg w okolicach Oslo. Cała trasa tego dnia liczyła ok. 680 km.
Następnego dnia tj. 16 czerwca po śniadaniu i wykwaterowaniu nastąpił przejazd urzekającą trasą widokową wzdłuż jeziora Mjosa do Lillehammer, miasta Igrzysk Olimpijskich w 1994 roku. Krótki postój przy skoczniach narciarskich. Dalej urzekającą górską doliną Gudbrandsdalen do miasteczka Dombas leżącego u podnóża płaskowyżu Dovre. Przejazd przez płaskowyż i dolinę Drivdalen w kierunku Trondheim. Zakwaterowanie w hotelu pod miastem. Całość trasy tego dnia to ok. 460 do 500 km.
Następnego dnia tj. 17 czerwca zwiedzanie Trondheim i spacer po uliczkach starego miasta zabudowanego charakterystycznymi domami z drewnianymi fasadami, po drodze zobaczyłem m.in. zabytkowy, drewniany most miejski, urokliwą dzielnicę Bakklandet oraz zwiedziliśmy średniowieczną Katedrę Nidaros. Ludzie mieszkali w tych okolicach już od tysiącleci. W dawnych czasach, w miejscu zwanym Øretinget u ujścia rzeki Nidelvy, wolni ludzie wybierali swojego władcę. Harald Pięknowłosy (865 – 933 r.n.e.) został tu obwołany królem, jak i jego syn Haakon I zwany Dobrym. Miasto zwane pierwotnie Nidaros, było siedzibą królów Norwegii, a także do 1217 roku pełniło rolę stolicy państwa a następnie stolicę przeniesiono do Bergen. Trondheim było od 1152 roku siedzibą katolickiego arcybiskupstwa Norwegii, aż do ucieczki z miasta ostatniego katolickiego arcybiskupa Olava Engelbrektssona w 1537 roku. Po układzie pokojowym w Roskilde 26 lutego 1658 roku Trondheim jak i cała reszta Trøndelagu dostała się pod panowanie szwedzkie. Ziemie te odebrano Szwedom 10 miesięcy później, co potwierdzono Traktatem Pokojowym w Kopenhadze 27 maja 1660. Podczas II wojny światowej Trondheim okupowały siły niemieckie od kwietnia 1940 roku tj. od pierwszego dnia inwazji na Norwegię i operacji Weserübung aż do końca wojny w maju 1945 roku. Trondheim przez długi czas stanowiło siedzibę władz Norwegii. Tutaj zbierał się pierwszy norweski parlament – Ting, a miejscowa katedra była centrum kultu religijnego, do którego przybywali pielgrzymi aż z Oslo. Obecnie jest to ośrodek administracyjny, dobrze rozwinięty przemysł stoczniowy, maszynowy, metalowy, rybny, ważny port handlowy i rybacki. Jest to też ważny ośrodek sportów zimowych (trasy biegowe, skocznie narciarskie). Populacja wynosi ok. 200 tyś. osób. Następnie w trakcie zwiedzania był też czas wolny, a po nim przejazd wzdłuż wybrzeża fjordu Trondhaim oraz jeziora Snasa i doliny Namdalem do Nordland prowincji obfitującej w liczne jeziora. Dojazd do hotelu na nocleg po przejechaniu trasy ok. 480 do 500 km.
Następnego dnia tj. 18 czerwca nie mogłem się doczekać. Był to dla mnie podniosły moment. W tym dniu miało być przekroczenie Arktycznego Koła Polarnego. Był to jeden z warunków przyjęcia do Klubu Polarnego przy Polskim Towarzystwie Geograficznym. Działałem już jako członek Komisji Nauk Społecznych i Humanistycznych przy Komitecie Badań Polarnych Polskiej Akademii Nauk tj. Komisji kierowanej przez Prof. Jacka Machowskiego. Później działałem w Komisji Historycznej Badań Polarnych gdzie przewodniczącym był Prof. Andrzej Manecki). Lecz nie należałem do super Klubu Polarnego. Warunkiem było posiadać artykuły naukowe na temat regionów polarnych oraz przekroczyć Koło Polarne. Tak więc w tym dniu spełniłem obydwa warunki. Natomiast dzień wg programu wyglądał następująco : Po śniadaniu i wykwaterowaniu udamy się w kiernku Mo i Rana a następnie drogą prowadzącą przez malowniczą Dundlandsdalen. Później przekroczenie Kręgu Polarnego i wizyta w centrum turystycznym Polarsirkelsenteret. Koło podbiegunowe, krąg polarny jest to równoleżnik ziemski o szerokości geograficznej 66°33’39″N (na półkuli północnej) lub 66°33’39″S (na półkuli południowej). Koło podbiegunowe jest nieustannie w ruchu i zmienia nieznacznie swoją szerokość geograficzną. Przez ostatni milion lat granica ta zmieniała się o blisko 250 km (65,5°–67,7°N i S). Obecnie (do roku 2015) północne koło podbiegunowe przesuwa się na północ a południowe na południe. Są to dwa kluczowe kręgi szerokości (podobieństwa). Na Ziemi okrąg arktyczny dryfuje obecnie na północ z prędkością około 14,5 m rocznie i jest obecnie na średniej szerokości geograficznej (tj. Bez uwzględnienia astronomicznego orzekającego) 66 ° 33′49.2 ″ N; Koło antarktyczne dryfuje obecnie na południe z prędkością około 14,5 m rocznie i jest obecnie na średniej szerokości geograficznej (tj. Bez uwzględnienia astronomicznego) w kółkach polarnych 66 ° 33’49.2 ″ S. Dalsza podróż przebiegała drogą wytyczoną d brzegami fiordów do miasteczka Bognes. Tam mieliśmy przeprawę promową przez Tysfiord do Skarberget. Następnie autobus skierował się do Narviku – Narwiku – miasta słynnego z walk w czasie II Wojny Światowej, w których brali udział Polacy. Znajduje się tutaj niezamarzający port przeładunkowy rudy żelaza (średnia roczna temperatura +3,7 °C), ok. 30 mln ton rocznie, dostarczanej linią kolejową z Kiruny w Szwecji oraz port rybacki. Przystań promowa. Muzeum ruchu oporu z czasów II wojny światowej (norw. Krigsminnemuseum) prowadzone przez Norweski Czerwony Krzyż. Pomnik polskich marynarzy z ORP Grom poległych w Bitwie o Narwik (norw. Groma Plass) oraz ich kwatera na cmentarzu. Oczywiście całą grupa udała się z wizytą na cmentarz wojskowy z mogiłami polskich żołnierzy, aby oddać hołd naszym rodakom. Bitwa o Narwik – starcie pomiędzy siłami niemieckimi a alianckim Korpusem Ekspedycyjnym trwające pomiędzy 9 kwietnia a 8 czerwca 1940 roku w okolicach portu i miasta Narwik. Narwik zarówno dla Niemców, jak i dla aliantów, z uwagi na swą strategiczną wagę, stał się środkiem ciężkości walk w Norwegii. Niezamarzający port przeładunkowy szwedzkiej rudy żelaza stał się przedmiotem niemal dwumiesięcznych zmagań. W trakcie walk o Narwik Polska Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich straciła 97 żołnierzy, 28 zaginęło a 189 zostało rannych. Warto przypomneć, że w walkach pod Narwikiem brały też udział polskie niszczyciele ORP „Grom”, „Burza” i „Błyskawica”. „Grom” został 4 maja zatopiony przez niemiecki bombowiec He 111 w fiordzie Rombakken, zginęło 59 członków załogi. Polskie statki pasażerskie MS „Chrobry”, MS „Batory” i MS „Sobieski” – jako transportowce wojska – również brały udział w tej operacji. Po zwiedzeniu miasta udaliśmy się na nocleg.
Mimo położenia miasta za kołem polarnym klimat nie jest wyjątkowo surowy ze względu na silny wpływ Prądu Północnoatlantyckiego. Noc polarna tutaj trwa od 27 listopada do 19 stycznia, dzień polarny od 19 maja do 27 lipca, który mogłem podziwiać. Pod hotelem dzieci bawiły się do godz. 1-wszej w nocy, a ja żeby zasnąć musiałem szczelnie zasłonić okna kotarą. Tego dnia przejechaliśmy ok. 430 km.
W 6-tym dniu podróży tj. w dniu 19 czerwca, zaraz po śniadaniu i wykwaterowaniu odbyliśmy przejazd trasą przez surowe tereny północnej Norwegii do fiordu Lyngen, gdzie podziwialiśmy pasmo górskie Lyngen Alps, a następnie wspaniałe widoki nad fiordem Kvaenangen. Następnie dojazd do niewielkiej osady położonej nad fiordem Jokelfjord, skąd był widoczny jęzor lodowca Øksfjordjøkelen. Oczywiście za dodatkową opłatą (ok. 460 NOK) udałem się na wyprawa szybką łodzią pod jęzor lodowca. Dalsza podróż była wybrzeżem fiordów w kierunku Alta przez największe miasto prowincji Norwegii – Finnmark oraz przez bezludne tereny Sennalandet i Breidalen w kierunku miasta Skaidi. Warto dodać, że są tam rzeźby skalne, położone w pobliżu zatoki Jiepmaluokta, z ok. 4200 p.n.e. do 500 p.n.e., znajduje się na liście UNESCO witryn światowego dziedzictwa. Kultura Komsa została nazwana na cześć góry Komsa w gminie Alta, gdzie odkryto pierwsze archeologiczne pozostałości tej kultury. Po buncie Sami Kautokeino w 1852 roku przywódcy rebeliantów Mons Aslaksen Somby i Aslak Jacobsen Hætta zostali zabici w Elvebakken w tym, co jest obecnie miastem Alta w dniu 14 października 1854 roku. Ich ciała zostały pochowane w grobach na obrzeżach terenu kościelnego kościelnego Kåfjord w wiosce Kåfjord w Alta, ale ich głowy zostały wysłane do Instytutu Anatomisk na Uniwersytecie Medycznym Frederiks w Oslo, gdzie były przechowywane przez ponad stulecie w uniwersyteckiej kolekcji czaszek. Dopiero w 1985 roku, po protestach działaczy Sami w listopadzie 1997 roku zostały pochowane w kościele Kåfjord w Alta tj. w tym samym miejscu, co ich ciała zostały pochowane ponad 140 lat wcześniej. Natomiast podczas II wojny światowej niemiecki pancernik Tirpitz użył fiordu Kåfjorden, jako portu i został tu uszkodzony przez alianckie samoloty bojowe. Samo miasto Alta zostało poważnie zniszczone przez ogień pod koniec II wojny światowej. Król Norwegii zwykle odwiedza pobliską rzekę Altaelva raz w lecie, aby łowić łososia. Po drodze nocleg. Trasa tego dnia wyniosła ok. 600 km.

Jednym z najważniejszych punktów podróży w dniu 20 czerwca czyli 7-mym dniu był wyjazd do Nordkapp, czyli najdalej wysuniętego przylądka Norwegii oraz oczywiście Europy na północ w kierunku Bieguna Północnego . Trasa wiodła przez dzikie tereny prowincji Finnmark, wzdłuż pięknego, rozległego Porsangerfjordu. Następnie przejazd Nordkapptunnelen, czyli jednym z najdłuższych podwodnych tuneli drogowych na świecie, którym dotarliśmy na wyspę Mageroya, na której znajduje się Przylądek Północny. Dojazd do miasta Honningsvag, najdalej na północ położonego miasta na świecie oraz super wizyta w Barze Lodowym. Następnie przejazd do jednej z wiosek rybackich na wyspie na Birdsafari. Tutaj oczywiście spełnienie mojego następnego marzenia czyli – rejs łodzią po Morzu Arktycznym, podziwianie ptaków arktycznych m.in. maskonury, alki, głuptaki, bieliki, zamieszkujących wyspy i skały, które tworzą tutaj rezerwat. Morze Arktyczne a w zasadzie już Ocean Arktyczny jest też nazywanym Arktycznym Morzem Śródziemnym dla Narodów Inuitów (Eskimosów) co podkreśliłem w jednym ze swoich artykułów – Geneza i ewolucja ustroju politycznego Grenlandii z 2004 roku – „Liczbę Eskimosów żyjących obecnie na świecie organizacje lnuit szacują na około 115 000 osób, a suma liczb eskimoskich mieszkańców, podawanych przez cztery państwa ich zamieszkania, jest bardzo zbliżona do tego szacunku. Budzenie się w tym narodzie, swoich praw do samostanowienia i niepodległości jest tylko kwestią czasu. Jest również ich niezbywalnym prawem w Świecie państw praworządnych i demokratycznych, które już na początku drugiej połowy ubiegłego wieku dały wolność większości swoich kolonii. Obecnie językiem eskimoskim posługuje się na Grenlandii ponad 40 tysięcy osób, na Alasce i Aleutach ok. 50 tys. osób, w Kanadzie ok. 18 tys. i na Syberii ok. 1400 osób. Pomimo rozproszenia i izolacji, wszyscy Eskimosi porozumiewają się bez większego trudu w swoim języku, mającym wiele lokalnych dialektów, narzeczy i gwar, dzielących się na dwie podstawowe grupy: yupik i inupiak. Musimy sobie uzmysłowić to, że jesteśmy świadkami przebudzenia państwowości Narodu, który po latach ignorancji przez społeczność międzynarodową i życia w izolacji odnajduje swoje należne mu miejsce w Świecie”.
Następnie udaliśmy się w kierunku Nordkapp na teren centrum turystycznego. Przylądek Północny po norwesku Nordkapp jest to skalisty przylądek- klif o wysokości 307 m połozony na 71°10′21″N, 25°47′40″E. Nordkapp często błędnie uznawany jest za najdalej na północ wysunięty przylądek Europy; w rzeczywistości inny przylądek, znajdujący się na tej samej wyspie około 4 kilometry dalej na północny zachód, Knivskjellodden, jest wysunięty o 1457 m bardziej na północ niż Nordkapp. Knivskjellodden jednak wynurza się niżej nad poziom morza i co najistotniejsze, nie prowadzi do niego żadna droga jezdna i dlatego to Nordkapp jest celem większości wycieczek w te rejony a zarazem punktem końcowym trasy międzynarodowej E69. Ponieważ jednak obydwa te przylądki leżą na wyspie, zatem za najdalej na północ wysunięty skrawek lądu stałego Europy należy uznać Nordkinn (Kinnarodden) – przylądek, który leży o 2 minuty i 19 sekund szerokości geograficznej na południe tj. o ok. 4,7 km dalej od bieguna niż Nordkapp i około 68 km na wschód od Nordkapp. Najdalej na północ wysunięty punkt Europy wraz z wyspami to przylądek Fligely na Wyspie Rudolfa (Ziemia Franciszka Józefa) 81°54′ N.
Nazwę nadał Przylądkowi Północnemu w roku 1553 angielski odkrywca Richard Chancellor, który przepłynął obok niego podczas poszukiwań tzw. Przejścia Północno-Wschodniego tj. morskiej drogi do Azji. Z trzech statków, które wyruszyły w drogę przetrwał i wrócił tylko jeden. Pierwszy „turysta” na Przylądku Północnym pojawił się ponad 100 lat później w 1664 roku, był to włoski ksiądz Francesco Negri, któremu dotarcie do celu zajęło aż dwa lata.
Od tamtego czasu Przylądek Północny był odwiedzany przez dzielnych podróżników, którzy wówczas dopływali statkami lub łodziami od strony zatoki Hornvika, skąd musieli się wspinać po stromym zboczu. Spośród znanych postaci warto tu wymienić króla Szwecji i Norwegii Oskara II, który odwiedził Nordkapp 2 lipca 1873, na przylądku znajduje się też obelisk upamiętniający wizytę króla Tajlandii Chulalongkorna w roku 1907. Oczywiście jest tutaj piękny budynek Obsługi Turystycznej z małym muzeum. Jest to wyjątkowe miejsce. Miałem szczęście, gdyż była piękna pogoda i rozciągał się wspaniały widok na Ocean Arktyczny. Stojąc na klifie uświadomiłem sobie, że podróżując po świecie zaliczyłem wszystkie Oceany Ziemi. Byłem nad Oceanem Atlantyckim, Oceanem Spokojnym (Pacyfikiem), Oceanem Indyjskim i teraz właśnie tym dla mnie ostatnim czyli Oceanem Arktycznym.
Odwiedzający Nordkapphallen otrzymują specjalny certyfikat, upamiętniający wizytę w tym wyjątkowym miejscu. Powrót na stały ląd na nocleg w hotelu nastąpił podmorskim tunelem. Tego dnia trasa wyniosła ok. 360 km.
Następnego dnia tj. 21 czerwca w 8-tym dniu wycieczki udaliśmy się w podróż do Lakselv, gdzie Drogą Reniferów przyjechaliśmy do lapońskiego miasta Karasjok. Po przekroczeniu granicy z Finlandią w Karigasniemi, droga prowadziła nad jeziorem Inari z 3000 urzekających wysepek. Następnie wstąpiliśmy z wizytą w wyjątkowym miejscu o nazwie Siida tj. muzeum i skansenie przedstawiającym naturę i kulturę Laponii. Dalej trasa na południe przebiegała przez malowniczą fińską Laponię do Rovaniemi. Zakwaterowanie i nocleg mieliśmy w hotelu w okolicach Rovaniemi. Dzienna trasa wyniosła ok. 600 km.
W dniu 22 czerwca tj. 9-tym dniu podróży udaliśmy się w kierunku wioski świętego Mikołaja znajdującej się na kole podbiegunowym. Byłą tam możliwość uściśnięcia ręki św. Mikołajowi i zrobienia sobie z nim zdjęcia. Doszedłem jednak do wniosku, że z takim przebierańcem nie będę tego robił i jeszcze go wzbogacał o 30 Euro. Dlatego udałem się w samodzielną eksplorację wioski. Odwiedziłem w urząd pocztowy, z którego Św. Mikołaj wysyła listy do dzieci z całego świata, zakupiłem kilka pamiątek lapońskich. Odwiedziłem w zagrodzie renifery, których całe stada widziałem na bezludnych terenach północnej Norwegi i Finlandii. Następnie autobus udał się w podróż z Rovaniemi przez pokryte lasami tereny do centralnej Finlandii. Po drodze była przerwa na odpoczynek w Oulu, tętniącym życiem mieście, pięknie położonym nad Zatoką Botnicką. Następnie przejazd przez krainę jezior w kierunku Jyvaskyla, miasta położonego na północnym krańcu jeziora Paijanne, gdzie był zarezerwowany nocleg w hotelu w okolicach Jyvaskyla. Tego dnia trasa liczyła ok. 580 km.
Następnego dnia tj. 23 czerwca w 10-tym dniu podróży wcześnie rano z hotelu udaliśmy się do stolicy Finlandii do Helsinek. W tym dniu zwiedzaliśmy Helsinki z lokalnym przewodnikiem. Oczywiście był to Plac Senacki, Katedra, Sobór Uspieński, Kościół w Skale, pomnik Sybeliusa i port jachtowy. Po zwiedzaniu centrum mieliśmy czas wolny a następnie udaliśmy się w podróż do portu w Turku. Po zaokrętowaniu na przepiekny prom, największy na Bałtyku o nazwie Księżniczka Bałtyku ( Princess of Baltic) jednym z promów pasażerskich Silja Line ok. godz. 20:15 wypłynęliśmy do Szwecji. Na promie były oczywiście różnego rodzaju atrakcje. Od licznych sklepów, restauracji, barów, dyskotek po występy estradowe. Nocleg oczywiście był na promie. Tego dnia trasa wyniosła ok. 430 km.
W przedostatnim dniu wyjazdu dnia 24-tego czerwca 2015 roku w dniu 11-tym po spożyciu śniadania na promie, który ok. 6:10 przypłyniął do Sztokholmu nastąpiło wyokrętowanie, a następnie rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta z przewodnikiem. Podczas objazdu miasta zobaczyliśmy m.in. budynki parlamentu, plac Gustawa Adolfa z Operą, Ratusz. Następnie odbyliśmy spacer po starym mieście (Gamla Stan) z brukowanymi uliczkami wzdłuż których od kilku wieków stoją kamienice szwedzkich kupców oraz Pałac Królewski. Następnie odwiedzilismy jedno z najchętniej odwiedzanych obiektów w mieście czyli Muzeum Vasa, które jest poświęcone okrętowi wojennemu, który zatonął w 1628 roku a został odnaleziony w 1956 roku. Vasa to szwedzki okręt, królewski galeon, słynny z powodu spektakularnego zatonięcia, a następnie wydobycia i przekształcenia w okręt muzeum. Był jak na owe czasy imponujący. Miał wraz z bukszprytem 69 m długości i blisko 12 m szerokości. Wysokość jego kadłuba na rufie wynosiła 19,3 m. Top najwyższego masztu (grotmasztu) wznosił się prawie 30 m ponad górnym pokładem. Kadłub wykonano ze szlachetnego czarnego dębu. Na dwóch pokładach zainstalowano potężne uzbrojenie. Vasa był również bogato zdobiony. Zatonął w sierpniu 1628. Okręt wydobyto 24 kwietnia 1961 roku na powierzchnię i po latach prac konserwacyjnych przekształcono w muzeum. Wdniu 10 sierpnia 1628 roku „Vasa” pod dowództwem kapitana Söfringa Hanssona wyruszył w pierwszy próbny rejs z portu sztokholmskiego, obserwowany z brzegu przez tłumy ludzi. Jeszcze w obrębie portu, po postawieniu żagli i wydostaniu się zza osłony nabrzeżnych skał, pod wpływem podmuchu wiatru okręt silnie przechylił się na lewą burtę. Po nabraniu wody przez otwarte furty działowe, okręt przewrócił się na burtę i zatonął, pociągając za sobą około 30 do 50 marynarzy. Okręt przepłynął zaledwie około mili. Płaskie dno, niewielkie zanurzenie, ogromna przewaga części nadwodnej nad podwodną, niewystarczający kamienny balast i na dodatek zgromadzone na górnych pokładach ciężkie działa spowodowały, że jednostka ledwie utrzymywała równowagę na wodzie nawet bez żagli. Zwołana później komisja nie obarczyła nikogo odpowiedzialnością za katastrofę. O sabotaż oskarżono wówczas domniemanych polskich agentów, którzy mieli celowo zmienić dane konstrukcyjne okrętu. Przeprowadzone bezpośrednio przed wypłynięciem próby stateczności przerwano z obawy przed wywróceniem okrętu, co mogło spotkać się z gniewem monarchy, króla Gustawa II Adolfa. W chwili katastrofy okręt niósł zaledwie kilka mniejszych żagli. Mimo to pierwszy silniejszy podmuch wiatru niemal natychmiast zachwiał jego równowagą.
W planie wycieczki przejechaliśmy też do wpisanego na listę UNESCO Pałacu Drottningholm. Ta renesansowa budowla, nazywana jest szwedzkim małym Wersalem, i do dziś mieszka tu rodzina królewska. Zwiedziliśmy pałac i piękny ogród. Następnie przejazd do Ystad i zaokrętowanie na prom do Świnoujścia a o godz. 22,30 wypłynięcie. Noc spędzona na promie. Tego dnia trasa ok. 680 km.
Następnego dnia tj. 25 czerwca w dniu 12-tym podróży przypłynięcie do Świnoujścia. Trasa łącznie 284 km.
Na zakończanie wycieczki został oczywiście zapewniony transport powrotny autobusem do Poznania a następnie transfery różnych autobusów udających się ostatecznie do Krakowa a ja już we własnym zakresie do Wadowic. Trasa łączna ok. 860 km.
Łącznie przebyta trasa wyniosła łącznie ponad 7 000 km.
Na zakończenie muszę podkreślić, że przygotowanie tej wycieczki objazdowej przez firmę Rainbow było wspaniałe, dlatego też jeszcze kilka razy korzystałem z usług tej firmy.
Pragnę też dodać w uzupełnieniu, że aby żadne informacje dot. odwiedzanych miejsc i planu wycieczki nie umknęły, to w artykule podparłem się również szczegółowym planem wycieczki dołączonej do dokumentu umowy kupna i rachunku sprzedaży przez firmę Rainbow tej wycieczki a także korzystałem z folderów, które zawsze skrzętnie zbieram po drodze a także z Wikipedii aby ewentualnie wzbogacić informacje o odwiedzanych miejscach. Jednocześnie polecam tego typu wyprawę.
Moje artykuły o tematyce polarnej :
- A.Kotowiecki, Legal status of Meteorites Fund in Polar Regions – XXIX International Polar Symposium – Jagiellonian University Krakow, Poland , 19-21 September 2003,
- A.Kotowiecki, Prawna Kontrola Ruchu Osobowego Na Obszarze Traktatu Antarktycznego 1959,XXX International Polar Symposium, Gdynia, 23–25 września 2004,
- A.Kotowiecki, Geneza i ewolucja ustroju politycznego Grenlandii, str. 153 – 172, IUS ET ADMINISTRATIO, Zeszyt 1(5), Rzeszów 2005, Uniwersytet Rzeszowski,
- A.Kotowiecki, Prawna kontrola ruchu osobowego na obszarach polarnych, str. 129 – 142, IUS ET ADMINISTRATIO, Zeszyt 2(6), Rzeszów 2005, Uniwersytet Rzeszowski,
- A.Kotowiecki, Geneza ustroju politycznego Nunavut – arktycznego Terytorium Kanady, str. 55 – 73, IUS ET ADMINISTRATIO, Zeszyt 3(7), Rzeszów 2005, Uniwersytet Rzeszowski,
- A.Kotowiecki, Pierwszy nad Arktyką, Biuletyn Polarny, Nr. 11 Kraków – Toruń 2003, str.61- 64
- A.Kotowiecki, Biuletyn Polarny, Status prawny meteorytów znajdowanych na Antarktydzie i Spitsbergenie, Nr. 11 Kraków – Toruń 2003, str. 76-84
- A.Kotowiecki, Jacek Machowski (1923-2004), Biuletyn Polarny, Kraków 2006, str. 74-77
- A.Kotowiecki, International Arctic Social Sciences Association, Biuletyn Polarny, Kraków 2010, str. 52-55
- A.Kotowiecki, STACJA ANTARKTYCZNA im. A. B. DOBROWOLSKIEGO, http://pressmania.pl/stacja-antarktyczna-im-a-b-dobrowolskiego/ – (dostęp 15-09-2022)










































Zostaw komentarz