Wzrost cen towarów, usług zawsze wywołuje dyskusje wśród konsumentów.
W sytuacjach, w których podwyżki uszczuplą zasobność portfeli setek tysięcy obywateli, wyjaśnienie przyczyny takiego „skoku” na prywatne środki musi być poparte czytelną analizą.

W chwili obecnej przekaz wielu ekspertów,analityków jest zwyczajną manipulacją, przekłamanymi informacjami pozyskanymi nie wiadomo,z jakich źródeł.

Każdego roku przybywa w Polsce posiadaczy czterech kółek.Właściciele na mocy Ustawy mają obowiązek płatności składki z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pojazdów mechanicznych.Wysokość należnych kwot jest zróżnicowana. Wiele elementów ma na kwotę wpływ. Między innymi marka pojazdu, pojemność silnika, przebieg ubezpieczenia, ilość odnotowanych szkód z winy posiadacza itd.
Kwoty zasilają kapitał firm, na rzecz, których składka zostaje odprowadzona.

Obecne „przymiarki” do podwyższenia składki poprzedza propaganda, iż główną przesłanką jest wzrost wypłaconych kwot odszkodowań w pełnej wysokości, do której zostały już w 2014 roku bezwzględnie zobowiązane podmioty ubezpieczeniowe działające na rynku.

W tym miejscu warto nadmienić, iż przepisy prawa regulujące zasady wypłaty odszkodowania, nade wszystko poszkodowanym z ubezpieczenia OC pojazdu sprawcy są niezmienne od kilkunastu lat.

Art. 361 § 2 k.c. wynika, że w wypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki, poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Do wydatków tych należy zaliczyć także koszt nowych części i innych materiałów, których użycie było niezbędne do naprawienia uszkodzonej rzeczy. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi.” Według orzecznictwa sądów powszechnych, Sądu Najwyższego jednoznacznie wynika, iż stosowanie potrąceń amortyzacyjnych, kiedy uszkodzony pojazd był pojazdem używanym przez pewien czas – jest nieuprawnione i nie znajduje potwierdzenia w obowiązujących normach prawnych.

Sąd Najwyższy Uchwałą z dnia 12 kwietnia 2012 r. (w sprawie sygn. akt III CZP 80/11) postanowił:

(..)Sąd Najwyższy zauważył, że nie można z góry wykluczyć, że zamontowane podczas przywracania do stanu poprzedniego nowych części spowoduje wzrost wartości pojazdu, jako całości.

Ciężar dowodu w tym zakresie obciąża ubezpieczyciela ( Art. 6 KC).

 W praktyce wykładnia prawa jest interpretowana swobodnie przez podmioty ubezpieczeniowe.PZU

W każdej szkodzie likwidowanej z ubezpieczenia OC pojazdu potrącane są kwoty oscylujące w granicach 50% za wymianę uszkodzonej w zdarzeniu części.Bywa,że ubezpieczyciel nie tylko nie nalicza kwot z katalogu części oryginalnych, ale uznaje kwotę tzw. zamiennika tańszego od oryginału potrącając dalej 50%. Takie metody w państwie prawa stosują firmy od minimum 8 lat.

Zjawisko zwyczajnych oszustw przez molochy na rzecz podmiotów słabszych, czyli stron poszkodowanych jest doskonale znane.

Wiedzę w temacie posiadają instytucje, które zostały powołane do eliminowania nieprawidłowości, nakładania obowiązku działania w myśl przepisów prawa.

Nie ma „silnych”, by zdyscyplinować ubezpieczycieli, które stoją ponad prawem. Żadna firma ubezpieczeniowa nie została do chwili obecnej ukarana z tytułu stosowania karygodnych praktyk właśnie w szkodach likwidowanych z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Zakłady ubezpieczeń nadal „tną” należne kwoty według własnego uznania, kpiąc sobie z nałożonych obowiązków.

Każdy,kto ma jakikolwiek kontakt z rynkiem motoryzacyjnym wie, że na przełomie ostatniego roku, dwóch lat nie odnotowujemy wzrostu cen pojazdów różnych marek. Wzrost cen nowych pojazdów, tym samym części w nich zamontowanych mógłby w logiczny sposób przekonać Kowalskiego, Malinowskiego, że wobec tendencji wzrostu należy podwyższyć składkę za ubezpieczenie obowiązkowe.

Sztaby ekspertów próbują przekonać obywateli do słuszności decyzji, konieczności wzrostu składki przywołując skandaliczne wręcz, odbiegające od rzeczywistości czynniki.

140408-rewolcujawoc_pl-02-800px-DSCN9564

Szanowne grono analityków, ekspertów; czas na zmiany, wielki czas!

Sięganie do portfela ubezpieczonych, aby poprawić rentowność zakładów ubezpieczeń jest zwyczajnym draństwem, niedopuszczalną manipulacją społeczeństwa.

Podpowiem, w jaki sposób obniżyć koszty zakładów.

Podstawą, jest ustalanie górnego progu dochodów Prezesów, zastępców, członków Rad Nadzorczych, całej nadbudowy, która pochłania astronomiczne kwoty ze wspólnego kapitału firmy. Redukcja etatów zbędnej nadbudowy, delegowanie kadry zarządzającej do pracy na rzecz klientów za pobory tożsame, jakie pozyskują szeregowi pracownicy. Oszczędności będą zaskakujące – gwarantuję.

Wynagrodzenie miesięczne Prezesa PZU ( byłego już) przekraczało 100 000 zł. W przybliżonych kwotach pobory wypłacają sobie osoby zatrudnione w „czołówce” firmy. Rzesza Dyrektorów, menadżerów, kierowników nie zarabia poniżej 10.000/15.000 zł.

To absurd wobec wynagrodzenia na przykład Prezydenta RP, który wynosi około 13.000 zł.

Odpowiedzialność głowy państwa, wobec zakresu odpowiedzialności Prezesa Spółki pozostawiam bez komentarza.

Miliardy złotych wypłynęły na przykład z PZU na bzdurne reklamy, których celem było krytykowanie sprawdzonych schematów organizacyjnych Spółki w minionym okresie.

„ Idzie nowe”, „duch molocha” itd. Co zyskał PZU z tej telenoweli ? Nie renomę, poprawę wizerunku bynajmniej.

1300135484_by_Brzucho200_600

Oszczędności, które mogą pozostać w kapitale firmy, to zmniejszenie do minimum sporów sądowych. Respektowanie przepisów, profesjonalizm zatrudnionej kadry pozwoliłby na rozpoczęcie i kończenie likwidacji w obszarze zakładu ubezpieczeń.

Dochodzenie roszczeń na drodze sądowej, to bardzo często płatność należnych roszczeń w kwocie dwu, trzy krotnie wyższej od uznanej w sposób poprawny, z zachowaniem należytej staranności przez kompetentnych pracowników. Zbędne kwoty przeznaczane są na opłaty sądowe, biegłych, adwokatów, odsetki. Zakładając obłożenie sądów prostymi sprawami, czas oczekiwania na rozpoznanie, który niekiedy wynosi kilka lat – matematyka jest bardzo prosta.

Od minimum 5 lat podrzędni pracownicy pracują często wbrew zasadom uczciwości. Obwarowani stosowaniem przepisów tworzonych odgórnie przez sztab koordynatorów, doskonale wiedzą, że klient zostaje oszukany. Brakuje im argumentów, aby przekonać poszkodowanego o słuszności decyzji.

Wobec powyżej przytoczonych przykładów nasuwa się jedno stwierdzenie;

Podwyżka ubezpieczenia OC komunikacyjnego nie ma żadnego uzasadnienia.

Niniejszy tekst dedykuję nade wszystko krzyczącym opozycjonistom, którzy z wielkim rozmachem upominają się o praworządność wobec każdego obywatela.

Gdzie Państwo przebywaliście w okresie poprzednich lat, kiedy to zjawisko oszukiwania stron poszkodowanych rosło z wielką siłą. Nie widziałam protestów, manifestacji, wrzasku, że łamiąc przepisy prawa okrada się obywateli.

Oświadczam, iż na pokrycie zarzutów stawianych w tekście mam zasób dowodów.

Dysponuję również stanowiskiem Komisji Nadzoru Finansowego, która ma wiedzę o działaniach ubezpieczycieli od długiego czasu. Przyczyny braku reakcji organu nadzoru niestety nie znam. Wiem, że również KNF apeluje do ubezpieczycieli o podwyższenie stawki OC. Dlaczego? – tego nie rozumiem.

Swobodną politykę łamania przepisów prawa promują dwa podmioty, z którymi dialog jest zwyczajnie niemożliwy. Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A oraz InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń SA Vienna Insurance Group.

interrisk-768x384

Czy oni mają swoje Kodeksy Cywilne, czy też potężne zaplecze, które na taką samowolkę dawały przyzwolenie?

Bezsprzecznie zasadnym jest wszechstronny audyt na rynku ubezpieczeniowym. Poprawna analiza kosztów zobrazuje źródła wypływu środków, które trzeba uszczelnić.

Płatność pełnych kwot odszkodowań, to obowiązek, żeby jasne było.

Wierzę, że w tym obszarze nastanie normalność, przywrócony szacunek dla stron słabszych, prawo odzyska swoje znaczenie. To takie proste…

Zdjęcia: Źródło Internet