Wielokrotnie w trakcie udzielanych wywiadów informuje nas Pani Premier, że imigranci nie obciążą naszego budżetu, środki na zagospodarowanie uchodźców będą pochodziły z budżetu Unii. Przypomnę, że budżet Unii zasila również Polska. W roku 2014 r. odprowadziliśmy do „wspólnego koszyka” krajów członkowskich około 4,5 mld euro.Przypomnę, że budżet Unii zasila również Polska. W roku 2014 r. odprowadziliśmy do „wspólnego koszyka” krajów członkowskich około 4,5 mld euro.

Prezes Rady Ministrów

Pani Ewa Kopacz

 LIST OTWARTY

Szanowna Pani Premier,

2Przesłanką do mojego publicznego wystąpienia jest narastający niepokój społeczny wobec toczącego się kryzysu imigracyjnego, który dotyczy również Polski. Od kilku tygodni jesteśmy informowani medialnie o debacie prowadzonej w Brukseli w temacie rozmieszczenia uchodźców na terenie naszego kraju. Padają ze strony rządowej mało czytelne informacje, do których ja, jak i inni obywatele mają pełne prawo szerokiego dostępu. Początkowe ustalenia o przyjęciu 2 tysięcy osób potrzebujących pomocy budziły mieszane uczucia. Podział zdania społeczeństwa na zasadne, czy też nie brzmiał głucho. W chwili obecnej dowiadujemy się o przyjęciu 7 tysięcy osób, które mają znaleźć azyl w Polsce. Dalej zostajemy informowani, że istnieje obowiązek łączenia rodzin, tym samym ilość obcokrajowców przyjętych pod nasz dach wzrośnie. Niezrozumiałym jest fakt, iż w tak ważnej dla całego narodu sprawie nikt z ekipy rządowej nie prowadził dialogu społecznego, czy my Polacy, wyrażamy zgodę na proponowane rozwiązanie, czy też sprzeciwiamy się z uzasadnionych przyczyn.

Polityka międzynarodowa jest zapewne trudnym tematem. Państwo, jako decydenci otrzymaliście mandaty zaufania od milionów Polaków, którzy Wam powierzyli zadanie koordynowania stanem państwa. Zawoalowanie istotnych faktów potęguje emocje społeczeństwa, o których Wy musicie mieć doskonałą wiedzę. Przez cały okres dyskusji nie znamy kulis ekonomicznych statystyk, co nasz kraj na tym działaniu zyska, co traci. Wielokrotnie w trakcie udzielanych wywiadów informuje nas Pani Premier, że imigranci nie obciążą naszego budżetu, środki na zagospodarowanie uchodźców będą pochodziły z budżetu Unii. Przypomnę, że budżet Unii zasila również Polska. W roku 2014 r. odprowadziliśmy do „wspólnego koszyka” krajów członkowskich około 4,5 mld euro.

Pani Premier,

Pytam Panią o określenie wysokości kwoty przekazanej na jednego imigranta z budżetu Unii , w jaki sposób państwo polskie zorganizuje rozmieszczenie imigrantów, gdzie zostaną zakwaterowani, w czyjej kompetencji będzie obsadzenie miejsc pracy dla tych osób. W tym miejscu należy przypomnieć że rząd nie potrafił zadbać o miejsca pracy dla Polaków w chwili gdy w 2012 roku Fiata Auto Poland zapowiedział zwolnienia 1,5 tys. pracowników , a Wicepremier Piechociński informował media, że rząd zajmie się sytuacją w polskim przemyśle motoryzacyjnym. – deklarując że dobrze przygotowani , ministrowie gospodarki i pracy – na posiedzeniu rządu zawalczą o miejsca pracy . Niestety decyzje o zwolnieniach zapadły a polski rząd wyraził zgodę na zepchnięcie potężnej grupy polskich pracowników i ich rodzin na skraj biedy. Rząd nawet nie zainteresował się tym, iż przedstawiona przez dyrekcję FAP liczba 1,5 tys. pracowników mających być objętych zwolnieniem grupowym jest w sposób oczywisty zawyżoną. Nie uwzględnia zarówno zmniejszenia w ciągu ostatnich trzech lat zatrudnienia w FAP o prawie 1,6 tys. osób (z 6.422 w 2009 do 4.870), jak również nie wynika w bezpośredni sposób ze spadku zamówień na samochody czy też perspektyw rynkowych dla branży motoryzacyjnej.

Pytam o zakwaterowanie ponieważ Zbigniew Ziobro poinformował, że „Polska nie dostanie pieniędzy z Unii Europejskiej na zakwaterowanie i utrzymanie imigrantów”. Ponadto mieszkania dla uchodźców mają znaleźć się wśród tych, które czekają na najbiedniejszych Polaków. Istnieją obawy, że i takich miejsc, będzie za mało do zakwaterowania w nich wszystkich azylantów, w związku z tym, że takich miejsc nawet dla Polaków brakuje. Czy prawdą jest o czym poinformował Ziobro że polskie samorządy w całym kraju poszukują dzisiaj lokali socjalnych, które mieliby przeznaczyć nie na potrzeby mieszkańców, ale uchodźców, w większości imigrantów islamskich, którzy będą rozlokowani na terenie naszego kraju? .

To jednak nie wszystko. Czy prawdą również jest to że w akcję miała zostać włączona Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, której funkcjonariusze jeżdżą po kraju i naciskają na co oporniejszych samorządowców. Kto zadba o edukację dzieci, gdzie będą uczęszczały do szkół skoro od 1 września w szkolnych ławkach po raz pierwszy zasiadło ponad 600 tys. uczniów. W jakiej formie zostanie im zagwarantowana pomoc medyczna z założeniem, że wiele z tych osób nie podejmie pracy, tym samym nie będą mieli odprowadzonych składek na ubezpieczenie a uczciwi obywatele polski muszą żebrać o to co im się ustawowo należy?

Przypominam mimo że płacimy wysokie składki, według statystyk opieka społeczna w Polsce zajmuje ostatnie miejsca w UE . Średnia obciążenia składkami na ubezpieczenie społeczne dla Polski wynosi 30% kosztów pracy, dla krajów OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) – 23 . Kto będzie władny do rozwiązywania ewentualnych sporów, które mogą nastać na przykład w kłótniach między nimi, bądź z naszymi obywatelami. Na podstawie jakiego prawa będą karani w przypadku popełnienia wykroczeń, przestępstw np. drobna kradzież mienia w markecie ? Czy imigranci pozyskają prawo szariatu, które jest zasadniczym elementem życia muzułmanina? Podstawowymi źródłami szariatu są przepisy znajdujące się w Koranie, które uzupełniają i precyzują przepisy zawarte w sunnie Proroka, przekazach dotyczących jego życia i postępowania. W obrębie prawa islamskiego stosuje się również wnioskowanie na podstawie istniejącego prawa [qijas] oraz regułę konsensusu uczonych w prawie i sędziów [idżtihad]. W jaki sposób umożliwimy imigrantom możliwość zbiorowej modlitwy, która ma swój rytuał- regularne jej odmawianie pięć razy w ciągu dnia?

Właśnie wobec tych różnic kulturowych, zupełnie innej mentalności pojmowania życia, pracy, szacunku wzajemnego obawy o wspólny pobyt kilkunastu tysięcy osób w naszym słowiańskim kraju są w pełni zrozumiałe. Społeczeństwo kierując się aspektami moralnymi nie podważałoby decyzji, które zapadają w ścisłym gronie parlamentarzystów. W tym przypadku chodzi o groźbę naruszenia naszej prywatności na naszej ziemi.

Znamy przykłady roszczeniowej postawy imigrantów w innych krajach. Domagają się na przykład segregacji płciowej na plażach, w miejscach, do których kobiety wstępu nie mają. Zakorzenione przywiązanie do ostentacyjnych symboli religijnych daje wysokie ryzyko, iż z chwilą napływu imigrantów my będziemy wrogo odbierani jako naród o korzeniach katolickich. Na głośno zadawane pytania w tym temacie nie otrzymujemy odpowiedzi. Pytanie, czy te tematy zostały ogólnie rozpatrywane przez sztab osób, które debatują w Brukseli. Z wielkim dystansem podchodzą do sprawy politycy innych krajów. Pani Premier, Pani Minister Spraw Wewnętrznych z Pani polecenia, Pan Minister Spraw Zagranicznych, w końcu nasz były Premier Donald Tusk, to zaledwie mikron polskiego głosu przychylnego narzucanym odgórnie decyzjom. Brak transparentnych wyjaśnień w wielu sprawach szkodzi naszemu państwu.

Dziwi, zarazem przeraża, iż z tak wielkim zaangażowaniem nie zabiegaliście przez osiem lat sprawowania władzy o sprawy swoich obywateli. Przykładem jest chociażby oddalanie potrzeb rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy pojadą do Brukseli demonstrować nasze, polskie niezadowolenie z bytu, w którym żyjemy. Unia Europejska charakteryzuje się znacznym zróżnicowaniem zarobków. Przeciętne miesięczne wynagrodzenia Europejczyków w 2013 roku wahały się od 409 EUR w Bułgarii do 4 663 EUR w Luksemburgu. Poza Luksemburczykami wysokie przeciętne miesięczne wynagrodzenie otrzymywali Duńczycy i Irlandczycy, którzy w 2013 roku zarabiali przeciętnie odpowiednio 4 561 EUR i 3 949 EUR. Polacy w tym samym roku otrzymywali średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w wysokości 865 EUR. Za nami jest tylko Bułgaria, Rumunia, Litwa, Łotwa, Węgry. Jak informuje Międzynarodowa Organizacja Pracy w 2012 roku Polska znalazła się na samym dole zestawienia 19 krajów Unii Europejskiej, dotyczącego godzinowych kosztów pracy. Natomiast w przygotowanym przez amerykański serwis finansowy Bloomberg zestawienie godzinowej stawki za pracę na podstawie średnich miesięcznych zarobków Polska znalazła się na przedostatnim miejscu wśród trzydziestu krajów, wyprzedzając jedynie Filipiny.

Okazuje się, że wyższe od Polaków stawki godzinowe – mają Grecy i Argentyńczycy, a o sporo więcej od nas na godzinę zarabiają również Portugalczycy, Czesi, Brazylijczycy, Estończycy oraz Węgry. W tym ostatnim przypadku jest to 3 zł za godzinę, czyli pięćset złotych miesięcznie! Jednocześnie według najnowszych – za rok 2012 – danych Międzynarodowej Organizacji Pracy najwyższe godzinowe koszty pracy w Europie dotyczą zatrudnionych w Szwajcarii oraz Belgii i wynoszą odpowiednio 58 i 52 dolary USA. Po drugiej stronie znalazła się Polska. W naszym kraju odnotowano najniższe koszty pracy, na poziomie 8,30 dolara. W porównaniu ze Szwajcarią jest to różnica w wysokości prawie 50 dolarów za każdą godzinę pracy! Do grupy krajów o stosunkowo niskich kosztach pracy należą również Węgry, Estonia, Słowacja i Czechy, gdzie godzinowe koszty w 2012 pracy wahały się od 8,90 do 11,90 dolara.

Z kolei z danych Eurostatu wynika, że w 2013 roku jednostkowe koszty pracy w Polsce wynosiły 7,6 euro za godzinę, przy średniej unijnej wynoszącej 23,7 euro. Najwyższe koszty pracy odnotowano w Szwecji (40,1 euro), czyli o ponad pięciokrotnie większe niż w Polsce.

Ustalone w miesiącu sierpniu 2015 r. przeciętne wynagrodzenie brutto wynosi 4.024.35 zł. W tym zestawieniu oczywiście ujęto dochody Prezesów korporacji sięgające kilkaset tysięcy miesięcznie, jak i szarego obywatela, który otrzymuje często niecałe tysiąc złotych na miesiąc. Rażąca dysproporcja w dochodach, ubożenie społeczeństwa, gdzie szacuje się, że co 7 Polak zatrudniony jest osobą biedną, na pograniczu ubóstwa nie spowodowała Waszego zabiegania o poprawienie jakości życia nam, Polakom na naszej ziemi.

Co siódmy pracujący Polak żyje w biedzie – wynika z raportu Instytutu Polityki Społecznej UW. Za sprawą polityki obecnego rządu forsującego oparcie gospodarki o niskie płace, na stanie się biednym pracującym narażeni są dziś wszyscy – biedakami jest aż 25 proc. zatrudnionych na umowach śmieciowych (czyli co czwarty!), ale także 7 proc. pracowników mających umowy stałe.

W statystyce GUS, w zależności od przyjętej metodologii, mówi się o ubóstwie skrajnym (minimum egzystencji), ustawowej granicy ubóstwa (można wówczas liczyć na wsparcie z pomocy społecznej), a także relatywnej granicy ubóstwa (liczonych jako 50 proc. średnich wydatków ogółu gospodarstw domowych). Z raportu opublikowanego w tym miesiącu przez GUS wynika, że w skrajnej biedzie żyło w zeszłym roku 7,4 proc. Polaków, poniżej ustawowej granicy ubóstwa znalazło się 12,2 proc. (czyli co ósma obywatel jest zmuszony do korzystania z pomocy społecznej), natomiast poniżej relatywnej granicy ubóstwa – 16,2 proc.

Pani Premier,

Kampania wyborcza w toku. Czy wygracie, czy też przegracie kolejne wybory zadecyduje społeczeństwo. Odważnie podjęliście decyzję w sprawie imigrantów wiedząc, że sondaże nie są przychylne obecnej koalicji. Swobodnie podkopaliście fundament naszej tożsamości kolejnej ekipie, która ten problem będzie musiała ponieść. Déjà vu – ogłoszone Referendum z udziałem byłego Prezydenta, z góry zdane na porażkę, utopionych 100 milinów złotych. Tym razem stawka jest znacznie wyższa. Jaka ? Nie znam jej, wobec powyższego zadaję publicznie pytania prosząc o odpowiedź. Osobiście uważam, co popiera wiele znanych mi osób, iż rozwiązanie problemu powinno mieć zupełnie inne miejsce. Zasadnym byłoby przekonywanie na arenie międzynarodowej stron, które wspierają wojnę w Syrii, ażeby konflikt został zażegnany. Nikt nie odważy się z krajów członkowskich Unii do podjęcia dialogu. Zaprzestanie dozbrajania Syrii , dalej pomoc humanitarna odrodziłaby państwo. Zgoda na przyjmowanie imigrantów, to błędne koło , które wkrótce pogrąży Europę.

Mateusz Gruźla

Kandydat na Posła R.P – Okręg wyborczy na Sejm nr: 31, Katowice – Lista 7 – KUKIZ’15 miejsce na liście – 12 . Członek Prezydium MOZ NSZZ Solidarność Fiat Chrysler Automobiles Poland , Delegat w Regionie Śląsko -Dąbrowskim NSZZ Solidarność , Delegat w Krajowej Sekcji Przemysłu Motoryzacyjnego- NSZZ Solidarność , Zakładowy Społeczny Inspektor Pracy w zakładzie Denso Thermal Systems Polska Sp. z o.o. Zasłużony Honorowy Dawca Krwi .

bil1