Szok i niedowierzanie. Mleczarnia ofiarą wzrostu cen energii. Zakład mleczarski w Wadowicach zostanie zlikwidowany do końca roku, a teren wystawiony na sprzedaż 1 stycznia 2022 roku. Zatrudnionych do tej pory w firmie 30 pracowników już otrzymało wypowiedzenia. Na szczęście jesteśmy w unii, a więc mleka nam nie zabraknie, bo będzie można je przywieźć np. z Niemiec.

O planach likwidacji wadowickiej mleczarni pierwszy poinformował portal Mlego42.pl, który powołuje się na Okręgową Spółdzielnię Mleczarską Rokitnianka w Szczekocinach. Wadowicki zakład był i jeszcze jest jej częścią. Jak poinformował MamNewsa.pl prezes zarządu Spółdzielni Zbigniew Kucharczyk: – „Oddział w Wadowicach musimy zamknąć. Powodem jest ogromna ilość opłat stałych (czynsze, wypłaty) a także brak bazy surowcowej. Do tej pory skupowaliśmy surowiec od 23 rolników. Niestety oddział wadowicki jest niedoinwestowany i produkcja jest nieopłacalna. Pracownicy otrzymali już wypowiedzenia umów o pracę. Jako prezes, muszę skupić się na naszym głównym oddziale w gminie Szczekociny, w którym zatrudniamy około 160 pracowników”.

Jak czytamy na stronie Spółdzielni, po 31 grudnia planuje ona sprzedać wadowicką nieruchomość. Jako powód zamknięcia zakładu, wiadomoscihandlowe.pl podają wysokie koszty prowadzenia działalności, a przede wszystkim ostatnie podwyżki cen energii. Przyczyniła się też do tego likwidacja okolicznych gospodarstw, które dostarczały mleko.

Produkcja ma zostać wygaszona do końca roku, a 30 pracowników już otrzymało wypowiedzenia. Warto się zastanowić, co w tej sytuacji robią samorządowcy i politycy partii rządzącej. NIC! Jak nie trudno zauważyć w okolicy coraz szybciej ubywa miejsc pracy, ale nic się nie stało? Czy leci z nami jeszcze pilot?

Fot. MamNewsa.pl na zasadzie prawa do cytatu.