Ten komunikat prasowy miał zostać przekazany mediom, ale nigdy do tego nie doszło. Moja odpowiedź w poniedziałek o godz. 13.00 z plikiem audio i fragmentem rozmowy Emila Stępnia z jego prawnikami. Gorąco zapraszam! Będzie sztos obiecuje!

„O tym nikt nie miał się dowiedzieć!
Jak ujawniono kulisy skandalu?
Dokąd śledztwo zaprowadziło producentów?
Odkrywamy szczegóły afery dubajskiej, która zainspirowała twórców filmu „Dziewczyny z Dubaju®️”

Prostytucja nie jest niczym nowym – towarzyszyła ludziom od zawsze, zwłaszcza tym wpływowym i na najwyższych szczeblach władzy. Pieniądze i wysoka pozycją potrafią zdeprawować każdego i sprawić, że granice moralne zanikają. Nic więc dziwnego, że wśród zamożnych i wpływowych ludzi zawsze było zapotrzebowanie na usługi seksualne z wyższej półki. Nie brakuje również kobiet, które za bajecznie drogie, markowe stylizacje, kosztowne zakupy w ekskluzywnych butikach i egzotyczne podróże są gotowe na wszystko. Kiedy jednak klientami nie są anonimowe osoby, a celebryci, politycy, sportowcy, szejkowie, a nawet przedstawiciele arystokracji i rodów królewskich, to nie chcą oni korzystać z usług tylko zwykłych pań do towarzystwa… Dużo więcej są gotowi zapłacić za znane i podziwiane kobiety z pierwszych stron gazet, celebrytki i zwyciężczynie konkursów piękności. Płacą też za dyskrecję. A jednak kilka lat temu na jaw wyszła afera, która zatrząsnęła polskim show-biznesem i pod znakiem zapytania postawiła źródła przychodów wielu znanych osobistości. Jak to się stało, że opinia publiczna dowiedziała się o sponsorowanych wyjazdach do Dubaju?

Wszystko zaczęło się w 2014 roku, kiedy to blog TagTheSponsor przeprowadził brawurową akcję prowokacyjną. Autorzy bloga podszywali się pod organizatorów seks-wyjazdów i kontaktowali się nie tylko z popularnymi celebrytkami z całego świata, lecz również z zamożnymi Arabami. Screeny oraz treści rozmów publikowali na swoim portalu, zyskując ogromną popularność. Kilka miesięcy po rozpoczęciu ich działań, dowody rozmów z celebrytkami znad Wisły również wyciekły do Internetu i wywróciły polski show-biznes do góry nogami. Dziennikarz śledczy Piotr Krysiak po zapoznaniu się z dowodami zebranymi przez prokuraturę i z aktami spraw, napisał książkę „Dziewczyny z Dubaju”, która przybliżyła cały proceder opinii publicznej. Afera dubajska, bo tak nazwały ją media, rozpętała się na dobre i zainspirowała producentów do stworzenia filmu fabularnego opartego na faktach. Sama książka zawierała jednak suche informacje przekopiowane z akt organów ściągania. Były one niewystarczające, by stworzyć wiarygodną i wciągającą fabułę, należało przeprowadzić własne śledztwo.

Producenci filmu poświęcili na własne prace dokumentacyjne 2 lata podczas których przeprowadzono i zdokumentowano dziesiątki rozmów i autentycznych historii. Rozmówcami producentów były bohaterki afery, które odmówiły rozmów z Pioterm Krysiakiem, przedstawiciele organów ścigania, rodziny wszystkich zainteresowanych oraz zamożni i wpływowi klienci „dubajek”. Do prac nad gromadzeniem materiału producenci zaprosili Mitję Okorna oraz pozostałą ekipę scenariuszową. W czasie wielomiesięcznego śledztwa producenci zgromadzili materiał, o którym autor książki być może nawet nie miał pojęcia. Wówczas dopiero na jaw wyszło, że w cały proceder zamieszane są osoby publiczne – piosenkarki, modelki, aktorki, zwyciężczynie konkursów miss, a jedną z organizatorek wyjazdów była córka znanego muzyka. Wśród klientów agencji znaleźli się znani i szanowani ludzie mediów, politycy, sportowcy, biznesmeni a także…. moralizujący społeczeństwo bardzo znani i majętni duchowni. Według polskiego prawa sutenerstwo jest przestępstwem, więc na podstawie tych sensacyjnych doniesień prokuratura wszczęła śledztwo, jednak do tej pory w Polsce ukarano tylko garstkę osób.

Producenci dotarli do osób, które od wczesnych lat dwutysięcznych organizowały ekskluzywne towarzystwo dla zamożnych osób – dziewczęta miały spotykać się ze sportowcami, aktorami, muzykami, przedstawicielami kościoła. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na towarzyszki imprez, rósł rozmach seks-biznesu – polscy sutenerzy nawiązali kontakt z arabskimi milionerami i miliarderami, kontraktując wyjazdy kobiet do Dubaju, Cannes i innych prestiżowych miejsc w Europie, na Bliskim Wschodzie i Azji. Wśród klientów polskich sutenerów byli nie tylko celebryci, ale również milionerzy, oligarchowie czy przedstawiciele rodziny królewskiej z Arabii Saudyjskiej – ci sami, którzy w 2018 roku zamieszani byli w śmierć znanego dziennikarza, który został zamordowany i poćwiartowany w saudyjskim konsulacie w Turcji.

Wyjazdy były trzymane w ścisłej tajemnicy. Dziewczęta miały brać udział w przyjęciach, które często kończyły się orgiami – musiały spełniać zachcianki bogaczy przez kilka dni, często zaspokajając fetysze i wyuzdane fantazje. Dostawały za to ogromne sumy pieniędzy, a często również kosztowne prezenty w postaci ubrań i dodatków najbardziej ekskluzywnych marek. Dodatkową atrakcją dla kobiet był pobyt w pięciogwiazdkowych hotelach, ociekających złotem willach czy jachtach w najbardziej prestiżowych przystaniach świata. Na wyjazdy zarobkowe rekrutowane były modelki, aktorki, piosenkarki, finalistki konkursów miss czy influencerki. Seksmenadżerowie wyszukiwali kobiety na portalach społecznościowych lub uzyskiwali ich dane od agencji modelek czy fotografów. Wybierano ładne, młode dziewczyny, które nie wstydzą się pokazywać swojego ciała w Internecie. Takie, które udostępniają w sieci idealne, piękne zdjęcia, drogie ubrania i dodatki, wycieczki i beztroskie życie. Utrzymanie tego statusu nie należy do najtańszych, dlatego właśnie one często nie miały oporów przed zarobieniem szybkiej i łatwej gotówki. Partnerzy i rodziny kobiet żyli w przeświadczeniu, że wyjazd do Dubaju był podyktowany kwestiami zawodowymi – castingiem, pokazem, sesją zdjęciową, pracą hostessy… Podczas wyjazdów niejednokrotnie dochodziło do incydentów, które wpływowi organizatorzy skutecznie wyciszali.

Producentom „Dziewczyn z Dubaju” udało się odkryć wiele przerażających historii – jedna z nich dotyczy polskiej agencji modelek, która na zlecenie rosyjskiego oligarchy rekrutowała kobiety poniżej 18 roku życia. Jedna z nieletnich dziewczyn została na takim wyjeździe zgwałcona i uduszona. Potwornych nadużyć i przykładów bezkarności bogaczy jest o wiele więcej. W wyniku śledztwa producenci filmu dotarli do kobiet, którym Afera dubajska złamała życie. Łatwa gotówka i drogie prezenty nie były w stanie zrekompensować strat moralnych – wiele z kobiet uciekło w narkotyki i alkohol, część zmaga się z depresją – wiele młodych dziewczyn udział w wyjazdach przypłaciło zdrowiem, kilka z nich – samobójstwem. Po wycieku danych „dubajek” część rozpoznawalnych dziewczyn nie była w stanie kontynuować kariery – kobiety kasowały swoje profile w mediach społecznościowych, wycofywały się z show-biznesu. Producent filmu – spółka Ent One Studios Ltd – jest wyłącznym podmiotem posiadającym na terenie Polski prawa do realizacji filmu i serialu pod tytułem „Dziewczyny z Dubaju®️”. Na bazie świadectwa ochronnego tylko ta spółka może realizować teraz i w przyszłości produkcje pod ww tytułem.

Czy wśród osób, które obserwujecie na Instagramie, są „dubajki”? Czy dobrobyt, w który opływają znane osoby, na pewno jest okupiony ciężką pracą? Jaką cenę trzeba zapłacić za ekskluzywne życie i szybkie pieniądze? Ile można stracić w pogoni za luksusem? Odpowiedzi szukajcie w filmie, który demaskuje świat sponsoringu i prostytucji w polskim show-biznesie.”

Który z wysoko postawionych członków PiS- u chroni Emila Stępnia, dba o jego finanse i przeszkadza w śledztwie prokuratury w sprawie jego wyłudzeń? Jutro godz.13.00
Zapraszam!

Fot. Materiały prasowe