Zawsze myśląc o Polsce i patriotyzmie utożsamiałem te pojęcia z uczciwością, prawością, krzewieniem tradycyjnej polskiej wolności i z honorem, które stoją ponad podziałami oraz ponad poglądami. O taką wolność walczyli patrioci od Kościuszki po opozycję solidarnościową. Dziś Polska działa w trybie plemienno-partyjnym, nie ważne czy ktoś z drugiego obozu ma rację – ON JEST Z DRUGIEGO OBOZU WIĘC TRZEBA GO ZNISZCZYĆ. Nie wolno mieć swoich poglądów, nie wolno oddać nikomu sprawiedliwości, nie wolno dopuszczać faktów sprzecznych z doktryną, nie wolno wybaczać ani pozwalać na ludzkie błędy. „Swój” może być złodziejem, gwałcicielem, bandytą – ale ma tę zaletę, że jest „swój”, ten „drugi” może mieć rację, ale jej nie ma bo nie jest „swój” i nic innego się nie liczy. Czuję obrzydzenie do takiej postawy.
Nie jestem fanem np. Barbary Kurdej-Szatan, ale słysząc, że kasuje się jej karierę zawodową za emocjonalne skomentowanie nagranego aktu fizycznej przemocy z udziałem kobiet i dzieci, zastanawiam się jak te osoby by reagowały, gdyby żyły w III Rzeszy i widziały pochody Żydów prowadzonych do pociągów? Co by powiedzieli antynazistom – żeby „zamknęli mordy” (cytat z maila który właśnie dostałem od oburzonego „patrioty”) bo to nie patriotyczne obrażać kochane władze, które chcą dobrze dla Rzeszy i chcą by była największą potęgą w Europie, a to wymaga ofiar? Pewnie tak.
Dostaję mnóstwo wiadomości od ludzi, którym patriotyzm pomylił się z plemienno-partyjnym światopoglądem, a jestem przecież małym żuczkiem – nie wyobrażam sobie jaki zalew takich wiadomości spływa do tej aktorki. To oznacza, że pojęcie wolności słowa i moralności (wybaczcie – nic nie usprawiedliwia przemocy z udziałem dzieci) stało się nam obce. Typowy Polak czuje się w obowiązku ubliżać, grozić i niszczyć każdą odmienność, nie potrafi zmienić kanału w tv lub strony w internecie – on musi ATAKOWAĆ. Czuje się w obowiązku naprawić świat, ale nie zmieniając go na lepsze, lecz zastraszając lub zakrzykując krytykę, bo liczą się pozory. Ja nie wierzę, że ci krytkanci są tak głupi, że nie dostrzegają faktów. Oni je widzą i dlatego atakują, bo czują się bezsilni merytorycznie, nie potrafią tego zignorować, bo wiedzą, że kłamstwo nie ma znaczenia, ale obok czegoś przynajmniej częściowo słusznego nie można przejść w milczeniu, bo inni mogą to zauważyć i dlatego należy taką aktywność przykryć propagandą. To znamienne dla narodów nietolerujących wolności, przywykłych do autorytaryzmu, np. Rosjan czy Chińczyków.
Drodzy Państwo, jeśli coś dotyczy munduru, polityka czy doktryny, to nie znaczy wcale, że musicie tego za wszelką cenę bronić. Mundurowi też się mylą – powiem Wam z doświadczenia procesowego, że bardzo często i wielu z nich idzie za kratki za korupcję, katowanie niewinnych ludzi czy inne przestępstwa, nie rozumiem więc postawy laików, że „murem za mundurem”. NIE. Takie stawianie sprawy pokazuje, że jesteście naiwni jak dzieci. DOROSŁE i świadome realiów osoby powinny powiedzieć:
MUREM ZA POLSKĄ UCZCIWĄ I SPRAWIEDLIWĄ, NA POHYBEL NIEUCZCIWYM MUNDUROWYM OŚMIESZAJĄCYM NASZĄ OJCZYZNĘ.
Niestety, większość tak nie powie, bo nagle okaże się, że żadne z plemion nie jest nieskalane, a do tego przecież żaden fanatyk nie może dopuścić. Fundamentem jego wartości jest poczucie mesjanizmu i misji, a mesjanizm wymaga absolutnej czystości. Rozsądny człowiek wie, że racja nigdy nie jest przywiązana do żadnej partii ani światopoglądu, wie że świat nie jest czarno-biały, ale by potrafić uczciwie go ocenić potrzeba wyjścia poza strefę komfortu, a to w dzisiejszym świecie wymaga heroizmu, na który mało kogo stać. Fanatyzm jest prosty – zwalnia z myślenia i analizowania każdego przypadku, wystarczy uznać że moje jest zawsze dobre i znikają wszelkie problemy, nie ma potrzeby myślenia, poszerzania wiedzy, empatii. Żydówki łatwo było na wojnie gwałcić, a po rozstrzelanym Żydzie przejmować meble i mieszkanie, ponieważ naziści bardzo spłycili świat, uczynili go czarno-białym, czyli tym, czym nigdy nie był, nie jest i nie będzie. Czarń i biel nie istnieje, wszystko jest szare, a symbol to tylko maska, za którą skryć się może zarówno dobry, jak i zły człowiek. Sztuka polega na tym, by każdego ocenić za to kim jest i co robi, a nie za maskę którą na chwilę założył.
A Ciebie? Ciebie stać by powiedzieć za Wolterem: „Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć”? To chyba najbliższe hasło żołnierzy polskich walczących o niepodległość II RP – oni byli z różnych środowisk, w tym niszczonych przez sanację (w walkach poległ m.in. Dołęga-Mostowicz – twórca Nikodema Dyzmy skatowany za krytykę władzy przez usłużnych sanacji gangsterów od „Taty Tasiemki”), ale łączyła ich Polska. Dziś gdyby niektórzy mieli stanąć obok Kurdej-Szatan w obliczu inwazji, to niestety przywitaliby agresorów z pustymi magazynkami – wystrzelaliby wszystko do wyimaginowanych „zdrajców Ojczyzny” tylko za to, że śmieli skorzystać z wolności słowa, czyli z tego prawa, za którego brak polscy patrioci byli przez stulecia mordowani przez zaborców i okupantów… ot gorzka ironia…
Autor: Kazimierz Turaliński – polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.
Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.
Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.
Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępcówm.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..
Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.
Zostaw komentarz