Przejście dla pieszych „na wysokości” Lidla w ciągu drogi krajowej DK 28 rozpala do czerwoności dyskusję mieszkańców Wadowic o bezpieczeństwie przechodniów. W tym miejscu, w ciągu ostatnich dwóch lat doszło już do 4 niebezpiecznych wypadków. Czy ktoś musi zginąć, aby dokonano tam zmian? Mieszkańcy mówią stanowcze nie!

Poseł dr hab. Józef Brynkus w piątek (05.01.2018 r.) uczestniczył w spotkaniu zorganizowanym przez władze osiedla i radnego Tomasza Korzeniowskiego z przedstawicielami: GDDKiA w Krakowie, KP Policji w Wadowicach, UM Wadowice i Wydziału Drogowego KW Policji w Krakowie. Mieszkańcy stanowczo domagali się zwiększenia bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych w ciągu drogi krajowej DK 28, bo jak trafnie podczas dyskusji zauważono doszło już na nim do 4 wypadków i całe szczęście, że nie było jeszcze wypadku śmiertelnego. Ale na to przecież stale nie można liczyć.

Policjanci „drogówki” podkreślali, że to przejście, mimo zmiany oświetlenia jest słabo widoczne i trzeba z tym coś zrobić. Przedstawiciel GDDKiA w Krakowie stwierdził, że badanie natężenia ruchu było już zrobione, ale minął już dosyć długi czas i tego typu działania zostaną powtórzone. Uczestnicy spotkania przekonywali zarządcę drogi do zastosowania oznakowania przejścia ze światłem pulsującym (takiego jak przy szkole „Metalowej” w Gorzeniu), co zostało przyjęte ze zrozumieniem.

Jednak kolejny raz ze strony przedstawicieli GDDKiA padło stwierdzenie, że w Polsce odchodzi się od wyznaczania przejść w ciągach komunikacyjnych, co ma znacząco wpływać na bezpieczeństwo przechodniów. To kuriozalne stwierdzenie, którym też tak szafowano w Babicy koło Oświęcimia, ale tam stanowczy sprzeciw mieszkańców i interwencja Posła Brynkusa pomogły w zachowaniu przejścia i poprawie bezpieczeństwa dla pieszych. – Miejmy nadzieję, że w Wadowicach dzięki wsparciu i zaangażowaniu radnych: Tomasza Korzeniowskiego i Zofii Kaczyńskiej uda się także zwiększyć bezpieczeństwo przechodniów – mówi poseł dr hab. Józef Brynkus. – Przepisy wszyscy znamy, ale bezpieczeństwo mieszkańców Wadowic jest bezcenne. Przecież jest jeszcze coś takiego jak zdrowy rozsądek i specyfika miejsca. W tym rejonie drogi krajowej DK 28 są zlokalizowane dwie szkoły i uczniowie bardzo często korzystają z tego przejścia dla pieszych, co znacząco wpływa na sytuację. Mam nadzieję, że wszystkie poruszone przez mieszkańców aspekty zostaną wzięte pod uwagę w tej sprawie, a ja osobiście będę rzecznikiem mieszkańców, bo to miejsce jest bardzo niebezpieczne – dodaje parlamentarzysta Ziemi Wadowickiej.

Akcje oddolne i presja społeczna są najlepszym bodźcem do działania dla samorządowców i lokalnych działaczy społecznych. – Sprawa przejścia dla pieszych w Wadowicach pokazała, że razem, ponad podziałami politycznymi można zmotywować ludzi do działania w interesie lokalnej społeczności. Jedna jaskółka wiosny w Wadowicach nie czyni, ale to ruch w dobrym kierunku – podkreśla poseł dr hab. Józef Brynkus.

Fot. Krzysztof Sitko

Źródło: oficjalna strona poselska dra hab. Józefa Brynkusa/poselbrynkus.pl