Tym razem pragnę Państwa zabrać „marzeniami” w rejon położony w Beskidzie Sądeckim oraz Pienin, w góry, które są położone w południowej części Polski. Mam na myśli miejscowość Szczawnica, leżąca w urokliwej dolinie potoku Grajcarka, który jest dopływem Dunajca.  Przy wjeździe do tego grodu od strony Krościenka nad Dunajcem, w środku koryta rzeki, na skale Kotuńka, wznosi się na wysokości ok. 10m figura górala witająca gości. Jest tam zdrowe i czyste środowisko, uzdrowiska, schroniska, pensjonaty oraz pola namiotowe, by móc przyjąć jak największą ilość gości. Właściwie jest tam dużo walorów, by spędzić fantastycznie parodniowy wypad-o każdej porze roku , a najlepiej latem lub zimą. Czas wolny można spędzić nad Dunajcem wędkując, pływając na tratwach flisackich, albo na pontonach – rating lub spacerując promenadą.

Odnajdą się w tamtym miejscu narciarze, kajakarze, miłośnicy pieszych – górskich wycieczek, chłonąc oczami piękne widoki w ciszy i spokoju. Taki mikroklimat sprawi, że odpoczną dorośli i dzieci.  Szczawnica jest  ładnym i malowniczym miejscem. Opisu Szczawnicy dokonał nawet Józef Ignacy Kraszewski w powieści „Wielki nieznajomy”, który był tam latem w 1866 roku. Będąc w tej okolicy, gdzie mieszczą się źródła i ujęcia wód mineralnych, trzeba zajrzeć do Parku Zdrojowego. Nawiążę trochę do historii tego miejsca. Pierwsze informacje o leczniczych własnościach szczawnickich źródeł, pochodzą z początku XIX wieku. W 1810 roku dokonano pierwszej wstępnej analizy wody szczawnickiej.. Źródło wcześniej wspomniane- nazwane „Józefiną” było dzierżawione od rządu austriackiego przez szczawnickiego górala Józefa Zachwieję (zwanego Józiopankiem), który sprzedawał niewielkie ilości butelkowanej wody. Józiopanek następnie sprzedał dalej źródło w 1820r. Janowi Kutscherze, który zbudował nad źródłem skromny pawilon, a obok dwa domy dla kuracjuszy.

kobieta-z-dzbanem

W centrum pawilonu była studnia, a wokół ławeczki. W 1822 roku, po osunięciu się ziemi, okazało się, że istnieją dwa źródła. Józefina i Stefan Szalayowie (rodzice Józefa Szalaya), kupiwszy w 1828r.  od Kutschery zdroje i zabudowania, nadali źródłom swoje imiona. Budynek spłonął w 2002 roku, ale już 2008 roku został odbudowany w historycznej formie i oddany do użytku. Obecnie na parterze znajduje się pijalnia wód mineralnych (z 6 źródeł, w tym z „Józefiny”). Wody mineralne i klimat są wspaniałym lekarstwem na schorzenia dróg oddechowych, wysoki poziom cholesterolu, miażdżyce tętnic, osteoporoze, problemy z żołądkiem, nerkami. Uzdrowisko Szczawnica posiada 7 źródeł wód mineralnych. Wody te to szczawy wodorowęglanowe, sodowe, jodkowe, bromkowe bogate w sole mineralne i liczne mikroelementy. Pamiętajmy, że należy pić wodę  i to ok. 2 l dziennie, ale tu możemy się zastanowić którą z nich wybrać: jak podaje portal WodneParki.pl

  1. PD-4 – woda mineralna, swoista 0,15% wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowo-wapniowa, kwasowęglowa.
  2. Jan – woda mineralna, swoista 0,41% wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowa, szczawa.
  3. Józef – woda mineralna, swoista 1,10% wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowa, jodkowa, szczawa.
  4. Józefina – woda mineralna, swoista 0,53% wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowa, jodkowa, szczawa.
  5. Stefan – woda mineralna, swoista 0,40% wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowo-wapniowa, szczawa.
  6. Pitoniakówka F – woda mineralna, swoista 0,31% wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowa, szczawa.
  7. Pitoniakówka B+C+D+G – woda mineralna, swoista 0,23% wodorowęglanowo- chlorkowo-sodowa, szczawa.

slon-w-szczawnicy

Spacerując po Szczawnicy zauważycie piękne kwiatowe figury przedstawiające min.: wiewiórkę, słonie, sowę, ślimaka czy dzięcioła. Są to urokliwe rzeźby, które przyciągają turystów i nie sposób zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Jeśli będziecie mieli ochotę na przejażdżkę bryczką, albo „ciuchcią”, rowerem lub trochę dłuższą wyprawę, to polecam udać się w kierunku Wodospadu Zaskalnik. Piękna sprawa! Mieści się w dzielnicy Sewerynówka, gdzie nazwa pochodzi od Seweryna Fredry (brata Aleksandra), który często bywał w tych rejonach. Proponuję udać się niebieskim szlakiem turystycznym, prowadzącym ze Szczawnicy na Przehybę. Wodospad jest położony w pobliżu drogi prowadzącej również do drewnianego kościółka wybudowanego w 1925 roku. Odbywają się tu nabożeństwa w okresie letnim.

kaplica-w-szczawnicy

Wspomniany wodospad utworzył się w dolnym biegu Sopotnickiego Potoku, na wysokości ok. 550 m.n.p.m. Wysokość z jakiej spada woda wynosi 5 metrów i zazwyczaj płynie wolnym, spokojnym rytmem, ale po opadach deszczu robi się groźny i przyspiesza swój nurt. Nie ma wątpliwości co do czystości i temperatury wody. Są tacy, którzy muszą ostudzić emocje w wartkim Zaskalniku. Tam można odpocząć i zrelaksować się np.: przy kawie- w pobliskiej restauracji lub w stadninie koni. To co nasze oczy widzą, uszy słyszą- to jest nasz skarb.

wyciag-krzeselkowy

Jeszcze Was skuszę na Polanicę (722 m n.p.m), na którą możemy się dostać wyciągiem krzesełkowym- 4-osobowym.  Mamy tam super widoki na Pieniny z Trzema Koronami i Sokolnicą- włącznie. Wdychajcie powietrze pełną piersią, bo na nizinach, w miastach tego nie ma. Chłońcie słońce i wiatr popijając wodą mineralną, a nasza skóra w odpowiedni sposób nawilżona, zostawi opaleniznę na długie jesienne dni. Będzie fajna pamiątka! Pamiętajcie, jest jeszcze wiele miejsc w pobliżu Szczawnicy, gdzie warto pójść lub pojechać. Ja tu jeszcze powrócę, może nie za rok, ale na pewno wrócę tu…

Najpiękniejsze są wspomnienia, które ma się jeszcze przed sobą.  

Pozdrawiam
Pyrka