Niezależne media już w maju 2022 roku poruszały temat weryfikacji wpływów Rosji na decyzje rządów Polski w latach 2007–2015, a także od 2015 r. do teraz. Chodzi o niekorzystną dla Polski umowe z Gazpromem (do 2045 roku?), zarzucenie projektu Baltic Pipe i rezygnacji z dywersyfikacji dostaw gazu.

Premier Morawiecki chce poznać prawdę. – „Istnieje potrzeba powołania komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022” – podkreślał premier Mateusz Morawiecki. – „Dlatego razem z prezesem Prawo i Sprawiedliwość Jarosławem Kaczyńskim przedstawiliśmy projekt ustawy powołującej tę specjalną komisję” – uzasadniał.

Rządził Tusk, alecdecyzje pidejmowano na Kremlu i w Berlinie? – „Decyzje, które podejmowali politycy opozycji, często wbrew strategicznym interesom Polski, a z korzyścią dla Niemiec i Rosji, wymagają dogłębnego wyjaśnienia” – stwierdził szef rządu. – „Europa uzależniała się od Rosji, a temu wtórowali również w przeszłości polscy politycy” – dodał.

Polacy muszą poznać prawdę. – „Wpływ Rosji i jej agentów powinien zostać zbadany. Po agresji na Ukrainę wiele osób przejrzało na oczy. Musimy mieć świadomość tego, jak dochodziło do podpisywania niekorzystnych umów, które doprowadzały do uzależnienia się od Rosji” – przypominał premier. – „Te umowy były podpisane krwawym atramentem” – stwierdził premier Morawiecki. – „Wszystkie sprawy związane z przeszłością polskiej polityki energetycznej muszą zostać przedstawione opinii publicznej, a odpowiednie wnioski wyciągnięte” – podsumował Prezes Rady Ministrów na konferencji prasowej.