No dobra …nie zajmuje się polityką na żadną skalę Mało tego dorzucę, żeby jasne było, żaden kandydat na prezydenta nie przekonał mnie do siebie i żaden nie jest „mój”. Z mojego punktu widzenia a nie jest to punkt widzenia projektantki szmatek modowych, a przedsiębiorcy od 25 lat budującego mozolnie pod prąd poważną markę. Otóż mój prezydent byłby człowiekiem z udokumentowanym sukcesem w tworzeniu rzeczy niemożliwych a bardzo skutecznych i pozytywnych. Mógłby mieć miliardy na koncie, bo to oznaczałoby, że skoro sobie potrafił stworzyć od zera gigantyczny sukces to i narodowi pomoże. Proste.

Jego miliardy powinny być rzecz jasna czyste i przejrzyste, żeby nie chodziło mu czasem o dorzucenie kraju w prezydenturze do własnej butonierki. Filantrop, myśliciel, świetny matematyk, z miłością do sztuki, szacunkiem do rożnych religii i odwagą gladiatora. Z pełnym mózgiem i jajami. Konstruktor tak myśli jak i czynow za tym idących, szanujący prostego człowieka i z pomysłem jak ten prosty człowiek może godnie przeżyć w tym kraju na emeryturze i jak prace póki aktywny zamienić na pasje za uczciwe wynagrodzona. Jak zabrać służbie zdrowia decyzje, kto żyć będzie a kto nie a zmusić ja do leczenia ….. Jak podnieść leżące szkolnictwo zawodowe ……i milion innych tematów. I tu mi się śni, bo taki miliarder patrząc na politykę w polskim wydaniu musiałby być pokutnikiem żeby ten numer dla narodu wykonać i poświęcić siebie w imię zmian które i tak by zaszczekały i zagryzły rożne, rasowe kundle.

Zaraz wróżki bedą zatrudniane celem oceny tego co się jeszcze nie wydarzyło . Kiedyś odciełam się od naszego kraju ….przyznaję. Zrobiłam to, żeby nie uwierzyć zalana hejtami i nienawiścią mediów, że jestem potworem bez grama talentu. Emocjonalnie przygarnął mnie inny kraj, potem drugi, trzeci ……i wróciłam pełna do swojej Ojczyzny …napełniona przez obcych …..nie każdy ma szanse rozwijać się poza Polską, nie każdy chce, więc spróbujmy ten kraj wspólnie zbudować zamiast uprawiać emocjonalne rozbiory i czarować rzeczywistość póki jej nie ma.

Gdybym uwierzyła wróżbom kilku dziennikarzy to byłabym dzisiaj w kolejce po życie …..a ja żyję pełną piersią. Czego i państwu życzę …..i choć nie mój prezydent, powtarzam daje mu czystą kartę jak każdemu innemu człowiekowi którego przysyła mi życie. Jak zapisze to ocenie.

Ewa Minge