„Przyjdzie jeszcze czas, że ci z Zachodu będą przyjeżdżać do nas na szparagi” – stwierdził PJK, a ja jako człowiek dotknięty głębokim kompleksem wobec Zachodu (umocnionym po mojej ostatniej podróży po Szwajcarii i Beneluksie), trzymam kciuki za dalszy objazd lidera PiS po naszym wiecznie nieszczęśliwym kraju.

Dlaczego?

Bo nikt w ostatniej dekadzie nie wniknął w duszę większości moich rodaków równie głęboko jak PJK, co zapewniło mu rządy już przez dwie kadencje. PJK bowiem rozumie, że rządzi albowiem – jak sam stwierdził – za sprawą jego polityki Polacy wzbogacili się od 2015 r. o 30%🤩, co najprawdopodobniej pozostaje największym tego rodzaju skokiem w ponad tysiącletnich dziejach Polski.

Trzymajmy zatem kciuki by prezes w dobrym zdrowiu dotrwał do przyszłorocznej jesieni i uchronił nas przed zapowiedzianym „finis Poloniae” w przypadku zwycięstwa opozycji.

Wprawdzie PJK nie powiedział jeszcze o ile procent wzbogacimy się podczas trzeciej kadencji rządów PiS, ale skoro apogeum inflacji ma nastąpić jeszcze tego lata, a wprowadzona już na stałe 14-ta emerytura, nadciągająca nieuchronnie waloryzacja 500+ oraz skokowy wzrost wydatków na wojsko tylko rozkręcą ekonomiczną koniunkturę, możemy być pewni, że nie będzie z tym bogaceniem gorzej niż dotąd.

Jaka zatem inwestycja najlepiej rokuje w perspektywie najbliższych lat?

To oczywista oczywistość, jak rzekłby klasyk: plantacja szparagów.

Fot. Facebook/PiS

Czytaj więcej.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.