W der Onet Łukasz Cieśla opisuje aferę z fałszywymi dyplomami, w której pojawiają się nazwiska najbardziej znanych polskich piłkarzy, w tym: Roberta Lewandowskiego, dla którego skorumpowany naukowiec Zbigniew D. miał przygotowany dyplom magisterski, a w dokumentach zabezpieczonych w śledztwie znajdują się także fotografie świadectwa maturalnego Arkadiusza Milika i kopia licencjatu Jacka Góralskiego, „który w dniu meczu polskiej kadry miał bronić dyplom z teologii adwentystycznej”.

Afera z dyplomami wyszła, gdy jedna z ambitnych – w moim przekonaniu całkowicie normalnych studentek – zamiast dyplomu, chciała wiedzy. Wspólnie z policją urządzili prowokację i dr hab. Zbigniew D. wpadł, a przy okazji wyszły sprawy z piłkarzami.

Niektórzy mogliby spytać po co to piszę??

Powodów jest kilka:

1. Najważniejszy powód to taki: chciałbym, aby Pan Redaktor Łukasz Cieśla w podobny sposób zajął się sprawą pracy magisterskiej i w związku z tym dyplomu magistra (???) ministra Andrzeja Adamczyka, który miał go otrzymać z olkuskiej filii podobnej łódzkiej uczelni. Do dziś nikt nie może dotrzeć do tej pracy, bo uczelnia odmawia jej okazania.

Chciałbym, by w taki sam sposób Pan redaktor Łukasz Cieśla prześledził czas trwania studiów magisterskich ministra Andrzeja Adamczyka, skonfrontował termin obrony pracy magisterskiej z innymi czynnościami ministra Adamczyka, a także poprosił o wydruk sprawdzenia programem antyplagiatowym tejże pracy – wtedy okazałoby się jaka jest jej oryginalność.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że drążenie w tej sprawie zagrożone jest procesem – w lipcu 2017 roku rzecznik ministerstwa infrastruktury Szymon Huptyś zapowiedział, że wobec osób sugerujących plagiat pracy magisterskiej ministra Andrzeja Adamczyka, minister „rozważy wejście na drogę prawną”, ale mnie to nie przeraża. Po pierwsze na razie nic nie sugeruję, a po drugie w ogóle chciałbym, aby pan minister Adamczyk uciął wszelkie spekulacje i pokazał tę swoją pracę magisterską. Przecież w domu powinien mieć jej jakiś egzemplarz. Najlepiej by było, gdyby ją zeskanował i udostępnił elektronicznie. Ja swoją mam do dzisiaj, mimo, że dawno (a nawet bardzo dawno ją obroniłem).

2. Od lat walczę o to, by wszystkie prace dyplomowe – w tym podyplomowe – były udostępniane w ogólnopolskim repozytorium. Niestety w ustawie 2.0, stworzonej jako pokraczny twór Kudrycko-Gowinowej grupy, w moim przekonaniu specjalnie wyłączono z obligatoryjnego sprawdzania programem antyplagiatowym prace podyplomowe – dające kwalifikacje i uprawnienia, a nie wprowadzono obowiązku upubliczniania wszystkich prac dyplomowych – też dających poświadczających publicznie kwalifikacje i uprawnienia. Wiem z czego to wynika – wielu promotorów boi się, że przy tej okazji wyszłaby słabość tych prac oraz brak ich zaangażowania w prace studentów. Gdyby więc było to ogólnopolskie repozytorium każdy zainteresowany mógłby taką pracę magisterską (???) ministra Adamczyka przeczytać i zobaczyć ją w ogóle, a nie tylko ocenić jej poziom.

3. Sprawa z opisanym przez Łukasza Cieślę problemem fałszywych dyplomów w łódzkiej uczelni powinna być impulsem dla Ministerstwa Edukacji i Nauki do rzetelnego przyglądnięcia się funkcjonowaniu wyższych uczelni. Napiszę wprost – wszystkich, ale zacząłbym od prywatnych. Wskazówką do tego sprawdzenia powinny być wpisy internetowe na temat tych uczelni. One pokażą problemy. Ale w czy kierowanym przez Ministra Przemysława Czarnka jest taka wola?? Śmiem wątpić.

4. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał przy okazji artykułu Łukasza Cieśli o plagiatach. Nadal toczą się w ministerstwie sprawy – ale one się wloką, a nie toczą.

5. No i na koniec taka pozytywna refleksja: cieszyć się wypada, że dyplom studiów nadal ma jakąś wartość i choć nie zawsze jest faktycznie uznawany, choć formalnie tak. Wystarczyło się wczytać w internetowe opinie o uczelni, na której Zbigniew D. był kanclerzem, z których wynikało, że zarówno chętni do studiowania, jak też już studiujący poważnie obawiali się czy uzyskane na tej uczelni dyplomy będą uznawane przez pracodawców.

Tutaj link do artykułu Łukasza Cieśli:
https://www.onet.pl/sport/onetsport/afera-z-falszywymi-dyplomami-w-tle-najbardziej-znani-polscy-pilkarze/4r8hzfw,d87b6cc4

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.