Pożytecznych idiotów jest u nas dostatek, ale też mają ich Czesi. Szczególnie usłużni ci pożyteczni idioci byli dla sowietów. Powstało nawet takie stwierdzenie, że ci idioci wyprodukują nawet sznurek, na którym ich komuniści powieszą.

Jeden z tych czeskich pożytecznych idiotów, a raczej szkodników dla świata demokratycznego, to Jaromir Nohawica. W Czechach rozpętała się burza, bo Jaromirek odmówił oddania odznaczenia, które mu przyznał przed laty Putin.

Jaromir tłumaczy się, że dostał tę nagrodę za śpiewanie piosenek Wysockiego i Okudżawy. Gdybyż oni wiedzieli jaki to podły człowiek, to z pewnością zabroniliby mu tego.

Nawet jednak, gdyby tak było, to w chwili najazdu Putina na Ukrainę, Nohawica powinien mu to odznaczenie odesłać. Rzucić mu je pod stopy jak 30 srebrników.

Nie pisałbym o tym, gdyby Nohawica nie miał w planie tournee po Polsce. Niebawem ma zaplanowane koncerty w takich miejscach/klubach jak: klub Stodoła, Katowice Miasto Ogrodów, Toruń CKK Jordanki, Stary Maneż, a w Krakowie Klub Studio.

Mam nadzieję, że zawiadujący tymi klubami zerwą kontrakt z Nohawicą, a jak nie zerwą, to przynajmniej ludzie na te koncerty nie przyjdą – nawet jak kupili bilety.

Dodam jeszcze jedną sprawę, która pokaże kim w istocie jest Nohawica. To człowiek podły, który donosił do czechosłowackiej bezpieki na swoich kolegów. Dzięki temu mógł wyjeżdżać za granice i zarabiać w twardej walucie. Mógł też robić za opozycjonistę, bo komuchy mu za donosy pozwalali na to.

Ja wiem, że nie wszyscy muszą o tym wiedzieć, a niektórym fakt bycia komunistycznym donosicielem nie przeszkadza, ale może to co zrobił Nohawica ostatnio – czyli nie oddał Putinowi nagrody, otworzy im oczy na jego podłą biografię.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.