Fajnie jest móc być sobą i nikogo nie udawać. Robić swoje i czekać na nieuchronne obecnie opinie o tym, na co narzekałem, ale teraz staram się doceniać to, co dobre w moim życiu. Nawet jeśli jest tego mało, to to właśnie ma dla mnie znaczenie. To są ziarna płodne, które zasieję, a chwasty spalę bo nawet same się o to proszą.

Fajnie jest być profesorem zwyczajnym i nie móc awansować. Mieć pensję na poziomie kierownika Biedronki, ale i wolność mówienia tego, co chcę i za co biorę odpowiedzialność. I ten nienormowany czas pracy, który dzielę między dydaktykę, twórczość pisarską, działke i dzieci. I nawet mogę wyygadywać głupoty, tylko, że to nie przystoi.

Nie będę narzekał, choć inflacja żżera moje liche oszczędności, nasze płace są nieindeksowane do poziomu inflacji, ale za to mam kilkunastu wspaniałych studentów w tym akurat roku. Naprawdę wybitnych i lotnych umysłowo. Z którymi mogę jeszcze znaleźć kanał komunikacyjny. Co wcale nie jest wcale takie proste, 10-20 lat temu było łatwiej.

Zatem, jest dobrze, mimo, że na około mówią, że źle. Kupcie sobie ryż, kaszę, konserwy i wodę mineralną, a przeżyjecie. I pielęgnujcie relacje z wartościowymi ludźmi. Bo to jest prawdziwy kapitał.

Nie nieruchomości, działa sztuki. bitcoiny, ale ludzie… ci zwykli, których znacie.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.